Historia stadionu i klubu

Warto poświęcić nieco ponad 1,5 godziny, żeby zobaczyć materiał pożegnalny dla stadionu przy ulicy Bukowej.

Za niedługo kibice GieKSy będą musieli pożegnać się z Blaszokiem. Fot. PressFocus

Ostatnim etapem obchodów 60-lecia GKS-u Katowice jest film „Bukowa. Nasz dom” w reżyserii Michała Muzyczuka. Film jest najlepszym możliwym zamknięciem rozdziału pt. „Bukowa”. W końcu już w przyszłym roku piłkarze GieKSy zaczną grać na nowej arenie przy Nowej Bukowej. Stary stadion pozostanie bez zmian, ale kibice będą musieli zostawić swój Blaszok i przenieść się na nowoczesny obiekt. Film ukazuje historię legendarnego stadionu. Przypomina jego początki i opowiada o najważniejszych wydarzeniach, które się na nim odbywały. Najważniejsi na stadionie są jednak ludzie, czyli kibice GKS-u Katowice.

Klub wielopokoleniowy

Właśnie z tego powodu w filmie przewija się wątek rodziny Jagodzińskich, w której trzy pokolenia kibicują GieKSie. Pokazane jest przekazywanie tradycji kibicowskiej z pokolenia na pokolenie - od ojca, po syna, do wnuka. Nie są to jednak jedyni bohaterowie filmu. Pojawiają się w nim także legendarni zawodnicy, m.in. Gerard Rother, Franciszek Sput, Lechosław Olsza i Jacek Góralczyk, którzy przybliżają historię nie tylko stadionu, ale także początków istnienia klubu. W końcu opowieści o arenie nie mogą być pozbawione wstawek sportowych. To właśnie dzięki piłce nożnej fani, którzy przybywali przez lata na stadion przy ulicy Bukowej, mogli przeżywać piękne chwile.

Siłą filmu są ludzie w nim występujący. Zamysł o oparciu narracji na trzech pokoleniach rodziny jest świetny, bo bohaterowie potrafią opisać historię stadionu, klubu oraz ruchu kibicowskiego z własnej perspektywy. Dodatkowo opowieści legend oraz pozostałych znanych z Blaszoka kibiców GieKSy oraz fanów z Wielkiej Brytanii sprawiają, że obraz całej społeczności staje się pełniejszy. Dodatkowo sama historia Bukowej i GKS-u jest niezwykle ciekawa, dzięki czemu przez 100 minut ogląda się film z zapartym tchem, a fani z Katowic z pewnością mogą niejednokrotnie się wzruszyć, wspominając najpiękniejsze momenty w dziejach klubu.

Powrót do elity

Twórcy filmu nie mogli wyobrazić sobie lepszego momentu na jego powstanie. W końcu tworzyli go w ramach obchodów 60-lecia, podczas których piłkarska sekcja GieKSy awansowała do ekstraklasy. Powrót do elity po 19 latach sam w sobie jest opowieścią, która zasługuje na osobny film. Kamery towarzyszyły kibicom podczas letniej wyprawy do Gdyni, gdzie zespół zagwarantował sobie awans. Nagrane zostały łzy wzruszenia fanów, którzy po latach niepowodzeń w końcu doczekali się ogromnego sukcesu. Historia drużyny Rafała Góraka, który także pojawił się w filmie, dodała specjalnego charakteru tej produkcji. W końcu piłkarze, którzy teraz biegają po ekstraklasowych boiskach, także są częścią historii nie tylko klubu, ale także stadionu. To właśnie przy Bukowej zakończyli pierwszoligowy rozdział i rozpoczęli ekstraklasowy. Dzięki temu materiał filmowy został uzupełniony o nagrania z fety po awansie oraz hucznego przedstawienia składu drużyny przed bieżącym sezonem.

Bezcenne materiały

Docenić należy także archiwalny materiał zgromadzony przez autorów filmu. Opowieści kibiców i ludzi związanych z GieKSą są ciekawe, ale bez odpowiedniej oprawy graficznej byłby „suche”. Film przedstawia fenomenalne materiały archiwalne, zdjęcia i filmy z Bukowej, która na przestrzeni lat zmieniała wygląd. Produkcja przypomina o tym, jak stadion wyglądał na początku istnienia, wspomina też legendarnych sportowców, ale także ludzi, którzy tworzyli katowicki ruch kibicowski.

W filmie „Bukowa. Nasz dom” nie mógł zostać pominięty Jan Furtok, najwybitniejszy zawodnik GKS-u w historii. Autorzy dedykują całość realizacji pamięci fantastycznego piłkarza, który zmarł w listopadzie bieżącego roku. Autorzy materiału uczestniczyli nie tylko na najważniejszych sportowo meczach katowickiego zespołu w mijającym roku, ale także pojawili się na spotkaniu z Lechią Gdańsk, które odbyło się 30 listopada. Wtedy kibice przygotowali specjalną, zapierającą dech w piersiach oprawę poświęconą zmarłej legendzie. Ponadto filmowcy towarzyszyli kibicom, którzy upamiętnili Jana Furtoka pod jego muralem przy ulicy Granicznej. Obrazy z tych wydarzeń tylko dodają podniosłego charakteru realizacji.

Jest to materiał skierowany od kibiców dla kibiców. Czuć to w każdej sekundzie. Został on udostępniony bezpłatnie na platformie „YouTube”, na oficjalnym kanale GKS-u Katowice. Dzięki temu każdy, kto tylko ma ochotę, bez ograniczeń będzie mógł obejrzeć film, nawet wielokrotnie. Bez wątpienia każdy fanGieKSy będzie po seansie usatysfakcjonowany.

Kacper Janoszka