Hat trick Diggins, piątka Klaebo
W prestiżowym cyklu na przełomie roku zwyciężyli faworyci.
Niech nikt nie myśli, że Jessica Diggins wygrała lekko, łatwo i przyjemnie... Fot. PAP/EPA
TOUR DE SKI
Ostatni etap tradycyjnie kończył się podbiegiem pod stok narciarski na górze Alpe Cermis. 10 km ze startu wspólnego techniką dowolną w Val di Fiemme wygrała Norweżka Karoline Simpson-Larsen, a drugie miejsce ze stratą ośmiu sekund zajęła Amerykanka Jessica Diggins, trzecia była Norweżka Heidi Weng.
Diggins trzeci raz w karierze triumfowała w Tour de Ski. Wcześniej dokonała tego w 2021 i 2024 roku. Amerykanka miała teraz ponad dwie minuty przewagi nad pozostałymi zawodniczkami. Drugie miejsce w 20. edycji TdS zajęła Austriaczka Teresa Stadlober, a trzecia była Weng. Eliza Rucka-Michałek została sklasyfikowana na 25. pozycji, Monika Skinder zajęła 29. lokatę, Aleksandra Kołodziej była 43., a Magdalena Kobielusz - 44.
Rekordzistkami w liczbie zwycięstw w Tour de Ski są Justyna Kowalczyk i Norweżka Therese Johaug, które po cztery razy były najlepsze w klasyfikacji generalnej. Ponadto Johaug ośmiokrotnie znalazła się na podium tego cyklu.
Natomiast Norweg Johannes Hoesflot Klaebo po raz piąty w karierze wygrał klasyfikację generalną TdSki. Norweg został samodzielnym rekordzistą. Cztery zwycięstwa ma Szwajcar Dario Cologna.
Teraz Klaebo o 30,1 sek. wyprzedził rodaka Mattisa Stenshagena. Trzecie miejsce także zajął Norweg - Harald Oestberg Amundsen, którego strata wyniosła 1:08,2.
Na 54. miejscu sklasyfikowano Sebastiana Bryję – 8:57,4 straty. 66. był Piotr Jarecki – 14:10,3, a 68. Maciej Staręga – 17:48,1.
Niedzielny ostatni etap, 10-kilometrowy bieg ze startu wspólnego techniką dowolną, wygrał Stenshagen. Klaebo finiszował dwunasty. Bryja zajął 50. pozycję, Jarecki 60., a Staręga 69.
Dzień wcześniej Finka Jasmi Joensuu i Klaebo byli najszybsi w sprincie techniką klasyczną we włoskim Dobbiaco (Toblach). Polacy Monika Skinder, Kamil Bury i Maciej Staręga odpadli w ćwierćfinałach.
Joensuu o 0,44 sek. wyprzedziła Szwajcarkę Nadine Faehndrich i o 1,94 s Szwedkę Johannę Hagstroem. Skinder została sklasyfikowana na 15. pozycji. Finka już w kwalifikacjach pokazała, że jest w doskonałej formie, była najszybsza, gdy Diggins miała 12. rezultat. Amerykanka tym razem odpadła w półfinale, gdzie uzyskała trzeci czas. Jednak pierwszy półfinał był szybszy i z niego w szóstce najlepszych znalazły się cztery biegaczki. Ostatecznie Diggins była siódma.
Natomiast Klaebo w finale ponowie pokazał, że aktualnie nikt ze światowej czołówki nie jest w stanie mu zagrozić. Norweg był na mecie szybszy o 3,11 od Francuza Julesa Chappaza i o 3,14 od Szweda Antona Grahna. Bury został sklasyfikowany na 20. pozycji, a Staręga na 25. Klaebo był także najszybszy w pierwszej konkurencji tegorocznego Tour de Ski, sprincie techniką dowolną.
Tour de Ski to prestiżowy cykl biegów, który drugi raz z rzędu rozgrywany był tylko na terenie Włoch. Obecna edycja składała się z sześciu etapów.
Po tym sezonie 34-letnia Diggins zakończy karierę. Obecnie zmierza po swoją czwartą Kryształową Kulę. Amerykanka prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata z dorobkiem 869 pkt. Za nią plasują się trzy Szwedki: Moa Ilar - 820, Maja Dahlqvist - 602 i Jonna Sundling - 537. Skinder zdobyła 69 pkt i zajmuje 64. miejsce. Izabela Marcisz jest 67., natomiast Rucka-Michałek - 71.
W klasyfikacji generalnej mężczyzn prowadzi Klaebo, który o 256 punktów wyprzedza Amundsena. Z Polaków najwyżej, na 94. miejscu, jest Dominik Bury.
