Groźna Lawina
Nathan MacKinnon jest liderem strzelców i punktacji kanadyjskiej.
Nathan MacKinnon w tym sezonie jest najskuteczniejszy. Fot. SIPA/USA/PressFocus
NHL
Siedemnaście zwycięstw i trzy porażki w dodatkowym czasie – takim bilansem mogą pochwalić się liderzy tabeli, Colorado Avalanche. W ostatniej potyczce okazali lepsi od Vancouver Canucks 3:1 (1:1, 2:0, 0:0). Goście zaliczyli trzecią porażkę z rzędu i z 23 pkt zajmują jedno z ostatnich miejsc w Konferencji Zachodniej ze stratą 23 „oczek" do lidera z Denver.
Nathan MacKinnon jest niewątpliwie kołem zamachowym Lawiny, wszak zdobywa gole i punktuje od 17 spotkań. Z Orkami strzelił dwie bramki (20 i 40 min). W punktacji kanadyjskiej jest zdecydowanym liderem, zgromadził już 46 pkt (22 gole+24 asysty). Drugi, Macklin Celebrini (San Jose), ma 6 „oczek" straty – 40 pkt (14+26). MacKinnon rozegrał swój 60. mecz ze zdobytym więcej niż jednym golem. Tylko Joe Sakic (99), Michel Goulet (88) i Peter Stastny (75) mają ich więcej w historii klubu.
- Nate znajduje się w znakomitej formie strzeleckiej i to on nadaje siłę ofensywną zespołu – podsumował trener zwycięzców Jared Bednar. Ponadto na liście strzelców znalazł się Brock Nelson (34), zaś Gabriel Landeskog zaliczył dwa podania.
Gospodarze mieli spore problemy. Bramkarz Scott Wedgewood zaliczył 10 obron, ale przepuścił strzał Linusa Karlssona (3) i opuścił taflę w 33 min z powodu kontuzji. Jego miejsce zajął Mackenzie Blackwood, broniąc 11 strzałów.
Hokeiści New York Rangers grają w kratkę i tracą punkty w najmniej oczekiwanym momencie. Tym razem w Madison Square Garden pokonali Dallas Stars 3:2 (1:1, 0:0, 1:1, 1:0) po dogrywce. Zwycięskiego gola zdobył Władysław Gawrikow w 62 min.
W tabeli prowadzi Colorado – 44 pkt, przed Dallas – 39 i Minnesotą – 35. Wszystkie te zespoły rekrutują się z Konferencji Zachodniej.
NY Islanders – Tampa Bay 2:1, NY Rangers – Dallas 3:2 po dogrywce, Detroit – Boston 5:4, Montreal – Ottawa 2:5, Florida – Toronto 1:4, Nashville – Calgary 5:1, Colorado – Vancouver 3:1, Edmonton – Minnesota 0:1, Vegas - Chicago 4:3 po karnych, Los Angeles – Washington 1:3
(ws)
