Groteska Cesca, a Max na maksa!
Nie milkną echa konfliktu trenerów Milanu i Como po zaległym meczu.
Patrząc na przedmeczowe „przytulasy” obu panów, ich zachowanie wobec siebie w trakcie i po spotkaniu jawi się zupełnie irracjonalnym! Fot. SIPA USA/PressFocus
WŁOCHY
Na Półwyspie Apenińskim rozpoczęła się 26.kolejka Serie A, ale media dalej żyją konfliktem pomiędzy trenerami Milanu i Como. Wszystko przez zaległe spotkania, które zostały rozegrane w środku tygodnia.
Długie ręce Fabregasa
Wspomniane starcie nie zakończyło się na boisku. Tam oba zespoły podzieliły się punktami po remisie 1:1. Znacznie ciekawiej było jednak już za kulisami, a punktem zapalnym było zachowanie na ławce rezerwowych. Trener Como, Cesc Fabregas, miał w pewnym momencie przy jednej z akcji przytrzymać za koszulkę Alexisa Saelemaekersa, który walczył o piłkę z dwoma przeciwnikami. Kamery ujęły ruch hiszpańskiego szkoleniowca i pretensje Belga, który od razu odwrócił się w jego stronę. W tym momencie nie wytrzymał Max Allegri, którego sędzia… wyrzucił z boiska, razem z współpracownikiem trenera Como, Diego Perezem.
Pod salą padł „idiota”!
Złość Włocha szybko nie minęła. Tuż przy wejściu do sali konferencyjnej Allegri miał krzyczeć do Fabregasa „Jesteś dzieckiem… Idiotą! Dzieciakiem, który wczoraj został trenerem!”. Takie słowa słyszało wiele osób. Na konferencji pomeczowej ciśnienie 58-letniego szkoleniowca nie malało, a wręcz… rosło. – Fabregas przeprosił za szarpanie Saelemaekersa? Następnym razem, jak ktoś ruszy wzdłuż linii, to ja zrobię wślizg i wejdę na boisko! – grzmiał Włoch.
38-letni szkoleniowiec zespołu z Lombardii ostatecznie przyznał się do winy i przeprosił za swoje zachowanie obiecując, że ręce będzie trzymał przy sobie.
Pyskówka zaczęła się w styczniu
To nie było pierwsze starcie pomiędzy tymi trenerami. Burzliwa relacja rozpoczęła się w połowie stycznia, kiedy doszło do pierwszego meczu Como z Milanem. Rossoneri zwyciężyli 3:1, ale nie byli dominującą stroną. Allegri zszedł do szatni już kilka sekund przed końcem spotkania i nie podał ręki Fabregasowi, który zwrócił mu na to uwagę. Hiszpański szkoleniowiec na konferencji pomeczowej mówił o dużym szczęściu rywali i klasie bramkarza Mike’a Maignana, który wybronił bardzo dużo sytuacji. Allegri po części przyznał rację i komplementował przeciwników.
Włoch jednak przespał się, przetrawił myśli i… rozpoczął konflikt. 58-latek uznał, że Fabregas okazał brak szacunku wobec jego pracy i całego zespołu – My mieliśmy szczęście?! Szczęście jest elementem życia, ale sprowadzanie wyników Milanu do przypadku to brak szacunku – podsumował Allegri.
Hiszpan próbował z kolei załagodzić sprawę – Gratulacje dla Milanu za zwycięstwo, ale to nie znaczy, że są lepsi lub gorsi od nas. Potrzeba szacunku dla wszystkich. Ludzie mnie atakują, a ja nic nie powiedziałem – przekonywał Fabregas, ale wychodzi na to, że chyba bezskutecznie…
Miłosz Cebo
Sobota: Juventus – Como (15.00), Lecce – Inter (18.00), Cagliari – Lazio (20.45); niedziela: Genoa – Torino (12.30), Atalanta – Napoli (15.00), Milan – Parma (18.00), Roma – Cremonese (20.45); poniedziałek: Fiorentina – Pisa (18.30), Bolonia – Udinese (20.45).
|
1. Inter |
25 |
61 |
60:21 |
|
2. Milan |
25 |
54 |
41:19 |
|
3. Napoli |
25 |
50 |
38:25 |
|
4. Roma |
25 |
47 |
31:16 |
|
5. Juventus |
25 |
46 |
43:23 |
|
6. Como |
25 |
42 |
39:19 |
|
7. Atalanta |
25 |
42 |
34:21 |
|
8. Bolonia |
25 |
33 |
34:32 |
|
9. Lazio |
25 |
33 |
26:25 |
|
10. Sassuolo |
25 |
32 |
29:35 |
|
11. Udinese |
25 |
32 |
28:38 |
|
12. Parma |
25 |
29 |
18:31 |
|
13. Cagliari |
25 |
28 |
28:35 |
|
14. Torino |
25 |
27 |
25:44 |
|
15. Cremonese |
25 |
24 |
21:33 |
|
16. Genoa |
25 |
24 |
29:37 |
|
17. Lecce |
25 |
24 |
17:31 |
|
18. Fiorentina |
25 |
21 |
29:39 |
|
19. Pisa |
25 |
15 |
20:42 |
|
20. Werona |
25 |
15 |
19:43 |
1-4 – LM, 5 – LE, 6 – el. do LKE, 18-20 – spadek
STRZELCY14 – Martinez (Inter)
9 – Paz (Como)
