Grosika trzy grosze
Wojna na oświadczenia między właścicielem a kapitanem portowców się zaostrza. Czy jej kresem będzie koniec przygody legendarnego piłkarza z macierzystym klubem?
Kapitańska opaska Pogoni coraz mocniej uciska ramię Kamila Grosickiego. Fot. Tomasz Folta / Press Focus
POGOŃ SZCZECIN
Kończący się za pół roku kontrakt Kamila Grosickiego z Pogonią rozpalił kibiców piłkarskich w całym kraju. Wydawało się, że zakończenie kariery przez „Grosika” w szeregach klubu, którego jest wychowankiem, to sprawa oczywista i niepodważalna, a prowadzić do tego miała jego nowa umowa w Szczecinie. Niespodziewanie jednak między stronami rozgorzała walka, której areną stały się media społecznościowe. Alex Haditaghi właśnie tu ogłosił, że nie spełni żądań kapitana drużyny, których wartość wyliczył na 8 mln zł (250 tys. na miesiąc przez dwa lata plus dwa miliony za sam podpis). Kanadyjczyk gotów jest przedłużyć kontrakt Grosickiego na dotychczasowych warunkach (160 tys. miesięcznie).
Stukrotny reprezentant Polski wtrącił w dyskusję swoje trzy grosze. Kontrę wyprowadził również w social mediach, wybierając do tego termin dość szczególny, czyli Wigilię. Najpierw niemal w bezpośredni sposób skrytykował zachowanie właściciela Pogoni. „Wiele ostatnio dzieje się w przedmiocie mojego kontraktu z klubem. W mediach pojawiły się informacje podane przez kierownictwo klubu - informacje które w mojej ocenie nigdy nie powinny wyjść poza klubowe gabinety a przynajmniej nie w taki sposób. Nie można już tego cofnąć. To co się wydarzyło - w sposób głęboki dotknęło nie tylko mnie ale także moich najbliższych” [pisownia oryginalna] – napisał. A potem zwrócił się bezpośrednio do fanów portowców. „Wy - kibice Pogoni - zasługujecie na to by zapoznać się z szerszą perspektywą i moimi spojrzeniem na całą sprawę. Wiecie jaki jest Kamil Grosicki - to dla Waszego uznania codziennie oddaję temu Klubowi serce, cząstkę siebie. Dlatego też nie uważam za właściwe podejmowania niejasnych działań, których celem jest zmiana mojego wizerunku - wizerunku, na który ciężko pracowałem przez całą swoją karierę. Dlatego też w najbliższych dniach odniosę się do całej sytuacji” - Grosicki zapowiedział w ten sposób szerszy komentarz do sekretów negocjacji ujawnionych przez Haditaghiego.
Wiele wskazuje na to, że po „ustawieniu kos na sztorc” przez obie strony, porozumienie między nimi jest w zasadzie niemożliwe. Być może wyjściem z sytuacji – jak ujawnił portal goal.pl – będzie wymiana zawodników między Widzewem a Pogonią. Z Łodzi do Szczecina przejść miałby Mariusz Fornalczyk (grał już w barwach portowców jakiś czas temu), a „Grosik” podpisałby umowę przy Al. Piłsudskiego.
(DaL)
