Grają aż miło
Niby przerwa, ale piłkarze lidera ekstraklasy uwijają się jak w ukropie w reprezentacjach swoich krajów.
Erik Janża w reprezentacji Słowenii ma już rozegranych 33 spotkania. Fot. Blaz Weindorfer/ Sportida/SIPA/PressFocus.pl
Na wrześniowo-październikowe zgrupowania kadr pojechała rekordowa liczba Górników. Bez dwóch zdań, takiej reprezentacyjnej przerwy jeszcze w historii klubu z Zabrza nie było. Owszem, w wielkich latach 60., kiedy Górnicy seryjnie sięgali po mistrzostwo i Puchar Polski, na kadrę wyjeżdżała prawie cała jedenastka. Nie wszyscy oczywiście grali, ale teraz mamy do czynienia z wyjazdem na… osiem reprezentacji! To absolutny rekord. Pojechało aż dziewięciu graczy.
Jeden wygrywa, drugi strzela
Doszło do tego, że zawodnicy wicemistrza i zdobywcy Pucharu Polski rozjechali się po trzech kontynentach! Najdalej mają Peter Federico i Janis Antiste. Pierwszy reprezentuje Dominikanę, drugi Martynikę. Obaj dobrze sobie radzą, choć ze zmiennym szczęściem.
Najlepszy w tym sezonie strzelec Zabrzan, Peter – autor czterech bramek w Ekstraklasie – zagrał 70 minut w wygranym spotkaniu Ligi Narodów CONCACAF z Nikaraguą i prawie tyle samo z Trynidadem i Tobago. Jego Dominikana dwa mecze wygrała i razem z finalistami ostatnich mistrzostw świata, Curaçao i Haiti, prowadzi w swojej grupie w Dywizji A. Ci najlepsi, czyli USA, Kanada, Meksyk i Kostaryka, mają miejsce w ćwierćfinale bez grania. Reszta musi o to walczyć.
W Dywizji A gra też Martynika, ale zaczęła od porażki. Antiste, który tak dobrze zaczął w Zabrzu, trafił w przegranym spotkaniu z Salwadorem z rzutu karnego. Niewiele to dało, bo wyraźnie przegrali w San Salvador 1:3 (gospodarze prowadzili już trzema bramkami).
W reprezentacji Konga, którą prowadzi jeden z najbardziej utytułowanych, a także najstarszych czynnych trenerów na świecie, 78-letni już Claude Le Roy (rozmawialiśmy z nim podczas ostatniego Pucharu Narodów w Maroku – przyp. red.), zadebiutował Yvan Ikia Dimi. We wtorek wieczorem będzie mógł zagrać w szczególnym spotkaniu z faworytem grupy G afrykańskich eliminacji Coupe d’Afrique – Kamerunem. Nieposkromione Lwy to pięciokrotny triumfator Pucharu Narodów, a do drugiego triumfu w 1988 roku poprowadził ich… wiekowy teraz Claude Le Roy!
Opłaca się grać w Zabrzu!
Przeskoczmy do Europy, gdzie też – jak w Ameryce Północnej – toczy się ostre granie w Lidze Narodów. Tutaj przoduje kapitan lidera Ekstraklasy, Erik Janża. W ostatnim ligowym spotkaniu przed przerwą na kadrę z Motorem w Lublinie nie grał. Wystąpił za to w sobotę w trudnym meczu o punkty w Dywizji B ze Szkocją na stadionie Stozice. Janża zagrał całe spotkanie, które zakończyło się bezbramkowym wynikiem. Był to dla 33-letniego lewego obrońcy już… 33. mecz w narodowych barwach. W 32 z nich zagrał jako piłkarz Górnika.
Jeśli jesteśmy przy lewych defensorach, to dodatkowo powołany na zgrupowanie reprezentacji Czech został Ondřej Zmrzly i zaliczył kilka minut w przegranej rywalizacji z Chorwacją. To był jego trzeci mecz w narodowych barwach. Teraz nasi południowi sąsiedzi podejmują Anglię. To spotkanie we wtorek wieczorem.
Z kolei drugi mecz w narodowych barwach Słowacji zaliczył Erik Prekop. Choćby z tego powodu opłacało się trafić latem do Zabrza!
Michał Zichlarz
BILANS POWOŁANYCH Z GÓRNIKA
◾ Peter Federico (Dominikana) , dwa razy w podstawowym składzie w spotkaniu z Nikaraguą (3:2) i Trynidadem Tobago (2:1)◾ Janis Antiste (Martynika) , bramka z karnego w przegranym meczu z Salwadorem (1:3)
◾ Yvan Ikia Dimi (Kongo) , grał od 62 minuty w przegranym spotkaniu z Namibią (0:1)
◾ Erik Janża (Słowenia) , całe spotkanie w meczu ze Szkocją (0:0)
◾ Ondrej Zmrzly (Czechy), wszedł na boisko w 83 minucie przegranego meczu z Chorwacją (1:2)
◾ Erik Prekop (Słowacja), grał od 72 minuty w meczu z Mołdawią (2:0)
◾ Michal Saczek (Czechy), -
◾ Maksym Chłań (Ukraina), - wyszedł w podstawowym składzie na mecz z Gruzją
◾ Kacper Urbański (Polska), -
