Gra wewnętrzna zdecyduje

Już w sobotę tyski drugoligowiec zaprezentuje zupełnie nowe oblicze.

Trener Rene Poms będzie się musiał nieźle nagimnastykować, jak zestawić całkiem nową drużynę... Fot. PressFocus

GKS TYCHY

Włodarze GKS-u Tychy po degradacji do 2. ligi postanowili całkowicie zmienić zespół. Z drużyny, która zajęła ostatnie miejsce na zapleczu ekstraklasy, odeszło 17 zawodników! Szatnia nie została jednak pusta, bo miejsca, które opuścili: Nico Adamczyk, Bartłomiej Barański, Jakub Bieroński, Marcel Błachewicz, Marcel Kalemba, Kacper Kołotyło,Julian Keiblinger, Kasjan Lipkowski, Marcin Listkowski, Luis Silva, Noel Niemann, Daniel Rumin, Dani Sandoval, Oliver Stefansson, Marcin Szpakowski, Jakub Tecław i Jacek Wuwer, zajęli nowi piłkarze.

Interes się kręci, gotówka płynie, a kibice zastanawiają się czy z tych transferowych żniw będzie piłkarska mąka, z której Rene Poms upiecze mistrzowski chleb. Innej opcji w mieście, które pół wieku temu świętowało wicemistrzostwo Polski i przygotowywało się do debiutu w europejskich pucharach, nikt nie bierze pod uwagę.

Olkowski i następni

Wprawdzie doświadczenia minionych rozgrywek pokazały fanom Trójkolorowych, że nazwiska nie grają, ale patrząc na listę pozyskanych do GKS-u Tychy trudno się oprzeć wrażeniu, że materiał jest ciekawy. Przypomnijmy, że już 27 maja kontrakt na nowy sezon podpisał Paweł Olkowski, 13-krotny reprezentant Polski i świeżo upieczony wicemistrz kraju oraz zdobywca Pucharu Polski, który był ważnym ogniwem Górnika Zabrze. W poprzednim sezonie rozegrał bowiem 25 spotkań w ekstraklasie i 5 pucharowych. W ślad za nim poszli: Matusz Begala, Józef Chorosiński, Piotr Gębala, Matija Horvat, Daniel Hoyo-Kowalski, Dawid Kasprzyk, Marcin Kozina, Mateusz Lewandowski, Michał Trąbka, Łukasz Tumala i Oskar Wojtczak. W tej nowej kadrze są zarówno ludzie doświadczeni jak i juniorzy, bo na przykład Chorosiński, sprowadzony z trzecioligowego ŁKS-u Łomża, dzisiaj obchodzi 19. urodziny, a rok starszy jest Tumula, który przez 4 minione sezony grał w trzecioligowej Lechii Zielona Góra, która awansowała i będzie jednym z rywali Tyszan.

Zagraniczni i krajowi

Z zagranicznych klubów przyszli natomiast: ograny w słowackiej ekstraklasie i mający za sobą występy w juniorskiej reprezentacji Słowacji oraz w greckiej 2. lidze i ekstraklasie Begala, a także Horvat, czyli wychowany w Austrii Chorwat z CV bogatym w występy w austriackiej Bundeslidze i na jej zapleczu. Urodzony w Barcelonie, ale Hoyo-Kowalski - wychowany w Wiśle Kraków, w której zaliczył występy w ekstraklasie, a od trzech sezonów zawodnik Hutnika, łączy „mieszankę”, w której pojawiły się także dobrze już znane w Tychach twarze.

Bierunianin Kasprzyk był przecież w GKS-ie od 15. roku życia i nawet jako 19-latek zadebiutował w 1. lidze, a w swoim 3. występie 21 sierpnia 2019 roku strzelił gola Chrobremu Głogów, ale po dwóch sezonach zaczął wędrówkę po kraju. Przez Rekord Bielsko-Biała, Sokół Ostróda, Motor Lublin, Chełmiankę i Karkonosze Jelenia Góra dotarł znowu do Tychów, ale już jako supersnajper. W minionym sezonie strzelił bowiem 22 gole z 57, jakie zanotował cały jeleniogórski zespół!

Starzy znajomi i nowicjusze

Także Kozina grał w koszulce z trójkolorowym trójkątem przez 2 sezony - 2021/22 i 2022/23 - a z dorobkiem 53 występów i 2 bramek przeszedł do Chojniczanki. W niej dwukrotnie doszedł do barażowych spotkań o awans, a po trzecim sezonie, w którym w 27 spotkaniach strzelił 8 goli, wrócił na stare śmieci, żeby na „dzień dobry” nowego sezonu wrócić do Chojnic jako rywal.

Najkrócej poza Tychami przebywał natomiast Gębala. 19-latek, który w sezonie 2024/25 wystąpił w 6 spotkaniach Tyszan w 1. lidze, ostatnio grał w GKS-ie Jastrzębie (12 spotkań w 2. lidze jesienią) i w Lechii Tomaszów Mazowiecki (15 meczów i 8 bramek w 3. lidze wiosną). Teoretycznie więc atak został sformowany.

Dodajmy jeszcze, że Lewandowski z ŁKS-u Łódź i Trąbka z Wieczystej są dość dobrze znani kibicom śledzącym krajowe rozgrywki szczebla centralnego, a Wojtczak także po dobrych występach w drugoligowych rezerwach Śląska Wrocław dostał na finiszu poprzedniego sezonu szansę gry na zapleczu ekstraklasy i będziemy mieli - chyba jeszcze niepełny - obraz drużyny. Dobijają się do niej ponadto testowani Mateusz Koniuszy i Kacper Wizner, a także powracający z wypożyczenia: Bartosz Brzęk, Aleksander Gurgul i Łukasz Karolik oraz juniorzy z akademii: Marek Mann, Denis Śleziona i Mateusz Weiss. O tym kto z nich zostanie w drużynie zadecydować ma kończąca tydzień naszpikowany dwoma treningami dziennie sobotnia (10.00) gra wewnętrzna w Paprocanach.

Jerzy Dusik

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się