Gotowi na wszystko
Procedura odwołania prezesa PKOl, Radosław Piesiewicza, może wkrótce ruszyć.
Czy dni Radosława Piesiewicza jako szefa PKOl są już policzone? Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus.pl
OLIMPIZM
We wtorek w Warszawie zbierze się prezydium zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Będzie to pierwsze spotkanie władz od momentu zatrzymania i aresztowania prezesa Radosława Piesiewicza. Ustalony ma zostać termin posiedzenia całego zarządu, który może formalnie odwołać dotychczasowego szefa. Mieczysław Nowicki, wiceprezes PKOl, który zastępuje Piesiewicza, poinformował, że na wtorkowe spotkanie prezydium zarządu została też zaproszona pięcioosobowa komisja rewizyjna, by - jak tłumaczył - „kolegialnie wyznaczyć datę posiedzenia zarządu”.
- Celem nadrzędnym jest uregulowanie sprawy kierowania PKOl, gdyż w tej chwili ewidentnie Radosław Piesiewicz nie może sprawować funkcji prezesa, a w trakcie trwania kadencji to zarząd ma do tego stosowne kompetencje - powiedział PAP Adam Konopka, jeden z ośmiu wiceprezesów PKOl. Łącznie prezydium zarządu, bez Piesiewicza, tworzy 16 osób.
Zarząd może odwołać osobę z tego gremium, a zatem zarazem prezesa, uchwałą przyjętą przez 2/3 głosujących członków zarządu przy obecności minimum 2/3 jego całkowitego składu. Wtedy do końca kadencji, czyli wiosny przyszłego roku, na czele PKOl - zgodnie ze statutem - stanie wskazany przez zarząd jeden z wiceprezesów.
Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie w ramach śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy. Po przesłuchaniu Piesiewicza, który zgodził się na podawanie pełnego nazwiska, prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie go na trzy miesiące. Sąd przychylił się do tego wniosku.
Postępowanie w sprawie Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.
PAP
