Górnik gra inną piłkę niż większość

Rozmowa z Henrykiem Latochą, pięciokrotnym z rzędu zdobywcą Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze

Legendy Górnika, które kiedyś zdobywały Puchar Polski seryjnie. Od lewej: Jerzy Wilim, Alfred Olek, Henryk Latocha, Włodzimierz Lubański.

Górnik w tym roku zaskakuje. Puchar już jest, w lidze obecnie druga lokata. Zadowala to pana?

- Zawsze chce się jak najwięcej, ale Górnik w tym sezonie zrobił już mnóstwo! Trudno powiedzieć jak będzie na końcu sezonu, bo ten jest szalony i można się wygłupić z prognozami. Przed sezonem typowałem na mistrza Lecha i wiele wskazuje, że może się to spełnić. Dla Górnika najważniejsze, że znowu, po długiej przerwie. będzie mógł zagrać w europejskich pucharach. Cieszę się, choć mówię sobie już teraz, że łatwo w nich nie będzie...

Górnik a mistrzostwo?

- Wiem, że jeśli ktoś ma gonić Lecha, to Górnik, ale powiedzmy sobie szczerze: trudno o mistrzostwo, gdy z drużyną, która już spadła, mówię teraz o Niecieczy, na sześć możliwych punktów robisz ledwo jeden! 

Trener Michal Gasparik?

- Dobry jest. Bardzo mądrze poukładał tę drużynę. Pamiętam go jeszcze jako piłkarza. Ale pamiętam też, że trener meczów przecież nie wygrywa...

Czym więc Górnik różni się od tego waszego sprzed lat?

- Na pewno rotacją w składzie. Dziś trudniej zbudować drużynę, bo wyróżniającego zawodnika zaraz chce ktoś wykupić i w przypadku Górnika często tak się dzieje. Ja to rozumiem, dziś nie da się inaczej funkcjonować w świecie futbolu. Szczęście Górnika polega na tym, że potrafi ciągle znajdować zawodników dobrych, sprawdzających się w Zabrzu. Nie są wybitni, ale świetnie potrafią się wpasować w drużynę. Dla mnie Górnik gra obecnie inną piłkę niż większość drużyn ligowych - bardziej szanuje piłkę, czeka na dobry moment. To wcale nie jest łatwe i czasem popełnia się kosztowne błędy. Górnik stara się ich unikać. Nasz bramkarz czasem je popełniał, ale to dobry zawodnik. Z jednej strony szkoda, że jest tylko wypożyczony (z Augsburga, przyp. aut.), z drugiej - w Polsce mamy w tej chwili dość wielu dobrych, utalentowanych bramkarzy i akurat jego nie będzie trudno zastąpić. Lukas Podolski? Wygląda na to, że to jego ostatni sezon w Górniku jako piłkarza. Zdrowy jest, a czas gry już przecież symboliczny. Zapewne sam o tym zadecydował. Przygotowuje się do innej roli. 

Pewnie gdy zdobywał pan pięć razy z rzędu Puchar Polski z Górnikiem [na przełomie lat 60. i 70., - przyp. red. ] nie przyszłoby panu wtedy do głowy, że na kolejne trofeum trzeba będzie czekać aż 54 lata...

- Nie przyszło (uśmiech). Najważniejsze jednak, że ten puchar jest, bardzo się cieszę! My w finale wygraliśmy po dwa razy z Legią, dwa z Ruchem i raz z Zagłębiem Sosnowiec. Pamiętam te finały, teraz przypominam sobie ten z 1968 roku, gdy Rosjanie zdecydowali o najeździe na Czechosłowację. Myśmy wtedy przegrali mistrzostwo z Ruchem, ale na Stadionie Śląskim dzięki trzem bramkom Włodka Lubańskiego wygraliśmy 3:0.

Wtedy też prowadzili was - jak dziś piłkarzy Górnika - zagraniczni trenerzy...

- Wiele zawdzięczam Gezie Kalocsayiowi, to był znakomity fachowiec. Wszystkiego mnie nauczył.  Powiedział mi, że wszystko mi powie: co mam robić i jak się zachowywać. Zaczęliśmy od abecadła. Pokazywał mi nawet, jak mam ustawić lewą, a jak prawą nogę! Wtedy był inny system gry, trzeba było krótko kryć. "Ważne, żeby mieć przeciwnika przed sobą i nie dać mu uciec" - powtarzał. Zawsze tego się pilnowałem. W Górniku właśnie takiego krycia brakowało mi przez wiele lat. 

Rozmawiał Paweł Czado

Henryk Latocha

Ur. 8 czerwca 1943 roku w Bieruniu Starym.Czterokrotny mistrz Polski z Górnikiem (1966, 67, 71, 72), pięciokrotny z rzędu zdobywca Pucharu Polski (1968-72). Wystąpił 8 razy w reprezentacji Polski w latach 1968-70.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się