Gol wart miliony

Kwota stała, premia za wynik sportowy i awans do pucharów, ranking historyczny – piąty zespół ekstraklasy ustawił się w czołówce ligowej kolejki po finansowe bonusy za miniony sezon.

Marcel Wędrychowski – autor strzału za miliony! Fot. Kasia Dzierżyńska / Press Focus

GKS KATOWICE

Katowiczanie – wyjąwszy... „szefa sztabu fizjo”, Wojciecha Hermana, który zdążył zameldować się na zgrupowaniu reprezentacji Polski we Wrocławiu – już odpoczywają na trzytygodniowych urlopach. Aktywna praca trwa za to w gabinetach dyrektorskich i prezesowskich, bo przecież – w kontekście pucharów europejskich i gry „na trzy fronty” - trzeba znacząco wzmocnić kadrę, którą do dyspozycji ma Rafał Górak i jego współpracownicy.

O pomysłach na owo wzmocnienie będzie jeszcze okazja napisać. Dzięki przyjętemu przez Ekstraklasę SA systemowi nagradzania za awans do rozgrywek pucharowych, GieKSa mieć będzie dodatkowe – z pewnością nie wpisane wcześniej w projekt budżetu – pieniądze, również na ten cel.

Premia za puchary

Ogólna suma wypłacana ligowcom przez Ekstraklasę zamyka się kwotą 294 mln zł na sezon. 50 procent tej sumy dzielonych jest po równo między 18 zespołów. W sezonie 2024/25 było to 8,28 mln. W obecnym – ciut mniej: 8,06 mln zł (ok. 1 mln musi zostać przeznaczone na klubową akademię). - Wobec zwiększenia liczby drużyn grających w pucharach (pięć zamiast czterech – dop. aut.) kluby przed sezonem zdecydowały, że i piąty klub, walczący w kwalifikacjach Ligi Konferencji, otrzyma ekstrapremię równą kwocie przyznanej klubowi z miejsca czwartego – tłumaczył na antenie Canal+ Sport prezes ligowej spółki, Marcin Animucki.

„Uszczknięto” więc każdemu ułamek z owej „stałej ligowej”, dzięki czemu wygospodarowano 4,1 mln zł, która to suma zasili konto GKS-u. Co najmniej tyle zatem – powiedzieć można przekornie – wart był gol Marcela Wędrychowskiego w 97. minucie ostatniego meczu w Szczecinie!

Poza kwotą stałą, 33,5 procenta globalnych pieniędzy, jakimi dysponuje Ekstraklasa SA, trafia do klubów z tytułu wyniku sportowego. Piąta lokata, którą wywalczyli zawodnicy z (Nowej) Bukowej, ma więc konkretną wartość. W ub. sezonie piąta w tabeli Legia zaksięgowała za nią kwotę ok. 4,51 mln zł, premia dla Katowiczan będzie bardzo zbliżona do tego wyniku.

Złotówki za historię

Elementem składowym pieniędzy wypłacanych z kieszeni spółki jest również tzw. ranking historyczny. - To ukłon w stronę tych klubów, które od wielu lat budują wartość mediową ekstraklasy, odnoszą sportowe sukcesy i reprezentują Polskę na arenie międzynarodowej, mając udział w podnoszeniu pozycji ligi w rankingu UEFA – wyjaśniał prezes Animucki. W sezonie 2024/25 – pierwszym po dwóch dekadach poza ekstraklasą – z tego tytułu GieKSa otrzymała jedną z najniższych kwot wśród ligowców – 0,48 mln zł. W zakończonych właśnie rozgrywkach – według wyliczeń Jakuba Szlendaka z portalu xyz.pl – podwoiła tę kwotę: otrzyma 0,95 mln zł. Najlepsi w tymże rankingu – Lech i Raków – zgarną ponad 4 mln!

Co z tą młodzieżą?!

Nie będzie za to GieKSy wśród największych beneficjentów programu „Młodzieżowiec 2.0” (dawny Pro Junior System), bo Katowiczanie w tym zestawieniu wyprzedzili jedynie Radomiaka. Kluby najbardziej stawiające na młodzieżowców oraz własnych wychowanków podzielą między sobą 10 mln zł (4 mln z PZPN, 6 mln z Ekstraklasy SA).

A może coś dorzucą?

To – powtórzmy – na razie symulacja, zakładająca wspomnianą na wstępie kwotę 294 mln do podziału między kluby. Rok wcześniej Ekstraklasa pierwotnie zakładała wypłacenie ok. 280 mln, ostatecznie podzieliła tort w wysokości 298 mln zł. Niewykluczone więc, że i teraz końcowa suma do rozdziału będzie ciut większa – a więc ciut większe byłyby i przychody każdego z klubów.

Przy okazji przypomnijmy, że na GieKSę (obejmuje też sekcję piłki kobiecej, siatkarską, hokejową i szachową) w budżecie Katowic przyjętym przez miejskich rajców przeznaczono w roku 2026 rekordową kwotę (patrz ramka). Dodatkowym źródłem przychodów - tak było w poprzednich latach - jest też dokonywane przez miasto podnoszenie kapitału spółki.

Również sam udział w pucharach – choćby tylko w eliminacjach Ligi Konferencji – to też oczywiście źródło zarobku (choć i kosztów: wyprawa np. do Kazachstanu oznaczać może wydatek rzędu... miliona złotych). To już jednak temat na kolejną opowieść.

(DaL)

DESZCZ ZŁOTÓWEK

17,6 mln zł zarobiła GieKSa ze środków Ekstraklasy SA za piąte miejsce w lidze

25,45 mln zł zapisano dla GKS GieKSa w budżecie Katowic na rok 2026

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się