GKS gra dziś świetny futbol!

Rozmowa z Guillermo Mario Coppolą, byłym argentyńskim piłkarzem, pierwszym cudzoziemcem w historii klubu z Bukowej

Guillermo Mario Coppola po latach znowu w koszulce GieKSy. Fot. Paweł Czado

Podoba się panu gra GKS-u?

- Mam możliwość oglądania jego meczów w Internecie  Muszę przyznać, że ostatnio pokazuje świetny poziom, może nawet obecnie najlepszy w polskiej lidze. Staje na wysokości zadania. Mam nadzieję, że tak zostanie, bo choć Pucharu Polski już w tym roku nie zdobędzie, to ciągle może bić się o mistrzostwo. Bardzo mi szkoda , że klub odpadł z rozgrywek pucharowych, porażka w nich - gdy prowadzi się na wyjeździe już 2:0 - musi boleć.  A przecież finał to byłoby dla Katowic naprawdę coś...  Ale powtarzam: ta drużyna może jeszcze wiele osiągnąć. 

Jacyś piłkarze Katowic robią na panu konkretne wrażenie?

- Podoba mi się cały zespół, ale jeśli mam kogoś wymienić, to Lukasa Klemenza i Borję Galana. Ten pierwszy jest bardzo skuteczny w obronie, świetnie gra głową, a przez to potrafi być również groźny pod bramką przeciwnika (na razie Klemenz zdobył w lidze w tym sezonie sześć bramek i jest drugim najskuteczniejszym strzelcem drużyny - przyp. aut.). Ten drugi wszystko widzi; uważam, że ma doskonały przegląd pola i świetną technikę. 

Obecny sezon w polskiej lidze jest nietypowy...

- Tak wiem, to zupełne szaleństwo (śmiech)! Różnice punktowe są niewielkie, w tabeli ciasno, każdy może u was wygrać z każdym. Rzadko zdarza się, że aż tyle zespołów - mimo że do końca już niedaleko - może ciągle marzyć o mistrzostwie (siódmy obecnie w tabeli GKS ma sześć punktów straty do liderującego Lecha - przyp. aut.). Tym  bardziej nie ma co się oglądać na porażki, lecz walczyć o zwycięstwa w każdym kolejnym meczu.

Po przeprowadzce z Bukowej, na której pan grał dla GiekSy, na nowy stadion zespół radzi sobie bardzo dobrze. Podoba się panu ten nowy stadion?

- W transmisjach nowy obiekt robi na mnie ogromne wrażenie. Atmosfera jest świetna, ludzi dużo, można tylko się cieszyć. Chciałbym kiedyś zobaczyć na Nowej Bukowej mecz GKS-u na własne oczy!

W lidze argentyńskiej też się dzieje. 

- Trzymam za Independiente oraz za Platense - klubem, w którym sam grałem. Przez wiele lat Platense grało w drugiej, a nawet trzeciej lidze, jednak ostatecznie wróciło do najwyższej ligi po 22 latach (przerwa trwała prawie tyle samo co przerwa Katowic - przyp. aut.). W 2025 roku Platense osiągnęło największy sukces w historii - wygrał Torneo Apertura i zostało mistrzem Argentyny (w Argentynie rozgrywki ligowe toczą się inaczej, można zdobyć mistrzostwo kraju dzięki wygraniu Torneo Aperura, i Torneo Clausura, czyli dwa razy w roku. przyp. aut). Wiadomo, że Platense to nie jest największy klub Buenos Aires, nie należy do Wielkiej Piątki („Los Cinco Grandes”, czyli Boca, River, Independiente, Racing i San Lorenzo - przyp. aut.), ale i tak jego mecze potrafi oglądać 20 tysięcy kibiców. Buenos jest wielkie, Platense od centrum to jakieś piętnaście kilometrów.

Za chwilę kolejny mundial, Argentyna broni mistrzostwa. Myśli pan, że może znów zdobyć tytuł? 

- Czwarty raz? Ależ oczywiście (uśmiech). Doświadczenie jest po naszej stronie, selekcjoner Scaloni wie, co robi, mamy graczy doświadczonych, ale i młodych utalentowanych. Łatwo jednak z pewnością nie będzie. Trzeba będzie liczyć się z Francją, Niemcami, Portugalią czy Hiszpanią. Nie zapominam też o Brazylii, którą prowadzi Ancelotti. To świetny trener! Szkoda, że nie będzie Polski... Wiadomo, kim jest Lewandowski, mnie bardzo też zawsze podobał się ten gracz, który występuje teraz  w Interze....

Zieliński?

- Właśnie!

 Rozmawiał  Paweł Czado

Guillermo Mario Coppola

ur. 8 stycznia 1969 roku. Kluby: Platense, GKS Katowice (1991), Deportivo Armenio. Zdobywca Pucharu Polski w 1991.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się