Gdyby nie karne pudła...

Po kolejnym thrillerze w gdańskiej Ergo Arenie trzecia siła Superligi zremisowała z mocnym wicemistrzem Ligi Asobal i pozostała niepokonana.

Tomasz Gębala przebijał się jak tur przez defensywne zasieki Hiszpanów. Fot. PAP / Marcin Gadomski

LIGA EUROPEJSKA

Niepokonani w European League z trzema punktami na koncie Gdańszczanie stanęli we wtorek przed kolejnym wyzwaniem. Do Ergo Areny przyjechał bowiem przedstawiciel od lat należący do czołówki jednej z najmocniejszych lig europejskich, hiszpańskiej Ligi Asobal.

Skuteczność do poprawy

Pierwszą połowę gospodarze przegrali jednym trafieniem, a my cieszyliśmy się, że nie było źle, bo wicemistrzowie Hiszpanii prowadzili już czterema bramkami. Przyczyną takiego stanu rzeczy była słaba skuteczność miejscowych, którzy w ciągu pierwszych 10 minut zmarnowali aż trzy rzuty karne (!) – dwa Mikołaj Czapliński i jeden Filip Michałowicz. Później nie wykorzystali jeszcze kilku „setek”, a rzut Lukasa Morkovsky'ego przez całe boisko do pustej bramki obił słupek. Końcówka była już zdecydowanie lepsza, więc liczyliśmy, że przy poprawie skuteczności Korsarze zainkasują kolejną zdobycz.

Pasjonująca końcówka

Otwarcie drugiej połowy mieli bardzo solidne. Po trzech interwencjach Kornela Poźniaka i skutecznych rzutach po raz pierwszy objęli prowadzenie. Niestety, dobrze grający Morkovsky zmarnował czwarty rzut karny, a kilka pomyłek sprawiło, że Gdańszczanie musieli gonić wynik. Końcówka w Ero Arenie była pasjonująca. Kibice oglądali ją na stojąco. Przy remisie, na 48 sekund przed syreną, o czas poprosił trener Patryk Rombel. Ustawił ostatnią akcję, lecz Czapliński ze skrzydła - niestety - trafił w słupek. Teraz o przerwę poprosił szkoleniowiec Hiszpanów, ale jego podopieczni również zmarnowali pozostające im 14 sekund, a bezpośredni rzut po czasie Gustavo Oliveiry nie zmienił już wyniku i mecz 3. kolejki Ligi Europejskiej zakończył się sprawiedliwym dla obu zespołów podziałem punktów.

W kolejnym spotkaniu (17 listopada) Wybrzeże ponownie zmierzy się z Dicorpebalem. W innym meczu grupy G VfL Gummersbach pokonał z HC Eurofarm Pelister Bitola 38:28 (20:15).

Zbigniew Cieńciała

◼ PGE Wybrzeże Gdańsk - Dicorpebal Logrono La Rioja 30:30 (13:14)

WYBRZEŻE: Zembrzycki, Poźniak – Stępień, Siekierka, Morkovsky 9/2, Czertowicz, Stanescu 2, Tomczak 2, Rodak, Zmavc, Pepliński 4, Thorvaldsson 1, Będzikowski 5, Czapliński 5/1, Gębala 2, Michałowicz. Kary: 4 min. Trener Patryk ROMBEL.

DICORPEBAL: Ledo, Cancio – Da Silva 9, Lombardi 2, Preciado 5, Zarzuela, Galan 3, Ishida, D'Antino, Garcia 1, A. Martinez 5/1, M. Martinez 5, Jung, Saiz, Popvić, Jevtić. Kary: 6 min. Trener Miguel Angel VELASCO.

Sędziowali: Anatolii Novykov (Ukraina) i Mindaugas Gatelis (Litwa). Widzów 4228.

Przebieg meczu: 0:1 (1), 1:1 (3), 2:4 (6), 4:4 (8), 4:7 (10), 6:10 (17), 9:10 (21), 12:12 (28), 13:14 (30), 16:14 (33), 18:16 (36), 18:19 (40), 22:22 (45), 23:23 (49), 25:24 (50), 26:27 (53), 27:27 (55), 28:28 (56), 29:29 (57), 30:30 (60).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się