Gdy jest jeszcze o co grać...
1:0 - Wahlgren (2:43, karny), 1:1 - Huhdanpaa - Sienkiewicz (13:46, w osłabieniu), 2:1 - Brandhammar - Lundgren - Wahlgren (15:14, w podwójnej przewadze), 3:1 - Bieniek - D. Kapica (25:19), 3:2 - J. Bukowski - Huhdanpaa - Biłas (29:40, w podwójnej przewadze), 4:2 - Marzec - Olsson - Kamieniew (33:22), 5:2 - Brynkus - Bezwiński (33:38), 6:2 - F. Kapica - Sterbenz (34:16), 6:3 - Biłas - Strzyżowski - Florczak (42:58), 6:4 – Huhdanpaa (45:44), 7:4 - Jarosz - Olsson (57:48, do pustej)
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski - Wojciech Wrycza oraz Michał Kret - Grzegorz Cytawa. Widzów 1100.
CRACOVIA: Salama; Kruczek (2) - Brandhammar (2), Wanacki - Bieniek (2), Kamieniew (2) - Jaśkiewicz (2), Kapa - Tynka; D. Kapica (2) - Wahlgren - Lundgren, Mocarski - Bezwiński - Brynkus, Marzec - Johansson - Olsson, Ślusarek - F. Kapica - Strebenz. Trener Marek ZIĘTARA.
STS: Świderski; Biłas – Hruzek, Tamminen - D. Musioł (2), Florczak – Niemczyk (2), Koczera – Stetson (2); Kowalczuk – Strzyżowski – Sienkiewicz, Dobosz - Bryzgałow - Czopor, Fus (2) - Ginda – Dulęba, Huhdanpaa (2), J. Bukowski (2). Trener Marcin ĆWIKŁA.
Kary: Cracovia - 12 min, STS - 10 min.
