Francuzi pojechali po swoje

Fournier Beaudry i Guillaume Cizeron potwierdzili dominację w tańcu. Kontrowersji wokół tej pary jednak nie brakuje.

Momentami Fournier Beaudry i Guillaume Cizeron zaprzeczali prawom grawitacji... Fot. PAP/EPA

ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE

Po poniedziałkowym tańcu rytmicznym Fournier Beaudry i Guillaume Cizeron minimalnie (0,46 pkt) wyprzedzali Amerykanów Madison Chock i Evana Batesa oraz o 3,99 pkt Piper Gilles i Paula Poiriera z Kanady. Program dowolny zaprezentowany przez francuską parę stał na najwyższym poziomie; tylko potwierdziła, że nie ma sobie równych. W sumie uzyskała 226,82 pkt, odskakując od Amerykanów na 1,43 i Kanadyjczyków na 8,08 pkt.

Nikt nie miał wątpliwości, że zwycięzcy pojechali lekko, płynnie, z gracją i oczarowując mediolańską publiczność, zasłużenie wytańczyli tytuł. Cizeron sięgnął po niego drugi raz rzędu, ale w Pekinie jego partnerką była Gabriella Papadakis, z którą aż pięciokrotnie triumfował w mistrzostwach świata. W 2024 roku para podjęła decyzję zakończeniu kariery i zrobiło się niezbyt przyjemnie. Papadakis chwyciła za pióro i postanowiła na napisać autobiografię. Nie mogło w niej zabraknąć wątku Cizerona. Przedstawiła go jako osobę dominującą, władczą, podważającą poczucie jej wartości. Łyżwiarz uznał to za pomówienie, zapowiadając wyciągniecie konsekwencji prawnych. Tocząca się sprawa nie przeszkodziła mu jednak w przygotowaniu dwóch szczytów formy, bo niespełna miesiąc temu został mistrzem Europy.

Jeszcze większe kontrowersje dotyczą Fournier Beaudry, a właściwie jej byłego partnera, Nikolaja Sorensena, z którym najpierw jeździła dla Kanady, a następnie dla Danii. W 2025 roku Sorensen został zawieszony na co najmniej 6 lat za napaść seksualną z 2012 roku. Do zdarzenia miało dojść w mieście Hartford, a poszkodowaną była niewymieniona z nazwiska amerykańska łyżwiarka oraz trenerka, która w styczniu 2023 roku oskarżyła zawodnika o gwałt. Sorensen siedział trybunach, gdy Beaudry i Cizeron jechali po złoto, bo wcześniej konsekwentnie go wspierali, mając wpływ na uchylenie jego zawieszenia. Kamery wychwyciły wymianę pozdrowień między tą trójką.

Dziś na tafli w Mediolanie rozstrzygnie się rywalizacja solistów. Polskę reprezentować będzie Władimir Samojłow, który po programie krótkim zajmuje 21. miejsce (77,57 pkt) i zapowiada, że będzie robił wszystko, aby poprawić tę lokatę. Faworytem jest reprezentujący Stany Zjednoczone Ilia Malinin (108,16 pkt) i jeśli ponownie wykona dwa poczwórne skoki i brawurowe salto w tył, którym porwał publiczność, to Japończyk Yuma Kagiyama (103,07) czy Francuz Adam Siao Him Fa (102,55) nie będą go w stanie dogonić.

Marek Hajkowski

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się