Fotel obroniony

Atalanta wygrała i umocniła się na pierwszym miejscu w Serie A.

Ekspresyjna radość Nicolo Zaniolego. Fot. PAP/EPA

WŁOCHY

Drużyna Gian Piero Gasperiniego przystępowała do wyjazdowego spotkania z Cagliari po przegranej z Realem Madryt w Lidze Mistrzów, która zakończyła serię 14 spotkań bez porażki we wszystkich rozgrywkach. W sobotę cel był jeden, zwycięstwo i obrona pozycji lidera. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowo ze znaczną przewagą gospodarzy, którzy przeprowadzili kilka groźnych sytuacji. Bohaterem gości był bramkarz Marco Carnesecchi, który popisał się kilkoma świetnymi interwencjami i uchronił swój zespół przed stratą gola.

W przerwie trener Atalanty dokonał trzech zmian, ale dopiero dwie kolejne w 64 min dały wymierne efekty. Na boisku pojawili się Lazar Samardzić oraz Nicolo Zaniolo i to ten drugi już trzy minuty później wpisał się na listę strzelców. Po bramce goście za wszelką cenę bronili wyniku i dowieźli 1:0 do końca. Dla ekipy prowadzonej przez Gasperiniego ten triumf ma podwójny smak. Nie dość, że udało się obronić pozycję lidera Serie A, to jeszcze ustanowiono klubowy rekord - 10. z rzędu zwycięstwo w lidze. Ostatnia porażka miała miejsce 24 września z beniaminkiem Como (2:3). Cały mecz na ławce Cagliari przesiedział Mateusz Wieteska.

Bolonia z Łukaszem Skorupskim w bramce pokonała 1:0 Fiorentinę po golu Jensa Odgaarda i zbliżyła się do czołówki Serie A. Polski bramkarz pomógł zakończyć passę zespołu z Florencji 8 kolejnych wygranych w lidze. Triumfowała także Werona (3:2 z Parmą) z Pawłem Dawidowiczem w składzie. Duże powody do zadowolenia mają Karol Linetty i Sebastian Walukiewicz. Torino przełamało się i wygrało swój pierwszy mecz w lidze od 25 października. Polski duet wystąpił w tym spotkaniu i przyczynił się do pokonania Empoli 1:0 po golu Che Adamsa. Na innych boiskach Napoli zwyciężyło 3:1 z Udinese. Podopieczni Antonio Conte przegrywali po pierwszej połowie 0:1, ale druga połowa należała już tylko do nich. W Turynie Juventus zremisował 2:2 z ostatnią Venezią. Beniaminek Como wygrał u siebie z Romą 2:0, a Nicola Zalewski cały mecz spędził na ławce.

◾  Empoli – Torino 0:1 (0:0)

0:1 – Adams (70)

◾  Cagliari – Atalanta 0:1 (0:0)

0:1 – Zaniolo (66)

◾  Udinese – Napoli 1:3 (1:0)

1:0 – Thauvin (22), 1:1 – Lukaku (50), 1:2 – Giannetti (76. samobójcza), 1:3 – Anguissa (81)

◾  Juventus – Venezia 2:2 (1:0)

1:0 – Gatti (19), 1:1 – Ellertsson (61), 1:2 – Idzes (83), 2:2 – Vlahović (90+5. karny)

◾  Lecce – Monza 2:1 (2:1)

1:0 – Tete Morente (3), 1:1 – Dorgu (37. samobójcza), 2:1 – Krstović (44)

◾  Bolonia – Fiorentina 1:0 (0:0)

1:0 – Odgaard (59)

◾  Parma – Werona 2:3 (1:1)

0:1 – Coppola (5), 1:1 – Sohm (19), 1:2 – Sarr (57), 1:3 – Mosquera (75), 2:3 – Sohm (90)

◾  Como – Roma 2:0 (0:0)

1:0 – Gabreilloni (90+3), 2:0 – Paz (90+7)

◾  Mecz Milan – Genoa zakończył się po zamknięciu numeru.

Poniedziałek: Lazio – Inter (20.45)

1. Atalanta

16

37

39:17

2. Napoli

16

35

24:11

3. Inter

14

31

34:15

4. Fiorentina

15

31

28:11

5. Lazio

15

31

30:17

6. Juventus

16

28

26:12

7. Bolonia

15

25

21:18

8. Milan

14

22

24:16

9. Udinese

16

20

19:25

10. Empoli

16

19

14:16

11. Torino

16

19

17:20

12. Roma

16

16

18:23

13. Lecce

16

16

10:27

14. Genoa

15

15

13:24

15. Parma

16

15

23:28

16. Como

16

15

18:28

17. Werona

16

15

21:39

18. Cagliari

16

14

15:26

19. Monza

16

10

14:21

20. Venezia

16

10

15:29

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – el. do LKE, 18-20 – spadek

STRZELCY

12 – Retegui (Atalanta), 10 – Thuram (Inter), 9 – Kean (Fiorentina), 8 – Lookman (Atalanta)

Miłosz Cebo