Finał z polskim akcentem

Galaktyczne Norweżki po raz piąty zostały mistrzyniami świata. W końcówce zaciętego meczu w Ahoy Arenie w Rotterdamie złamały opór niepokonanych Niemek, które po raz pierwszy zostały wicemistrzyniami globu.

Norweżki w efektownym stylu wróciły na tron. Fot. PAP/EPA

MISTRZOSTWA ŚWIATA KOBIET

Finał mundialu w takim zestawieniu zdarzył się po raz pierwszy. W najważniejszym meczu turnieju mieliśmy również polski akcent, gdyż funkcję jednego z delegatów pełniła Joanna Brehmer, co było wielkim wyróżnieniem liderki i szefowej polskich sędziów.

W Ahoy Arenie w Rotterdamie spotkały się niepokonane w tym turnieju zespoły. Pierwsza połowa miała bardzo wyrównany przebieg, choć ze wskazaniem na zawodniczki zza naszej zachodniej granicy, które rozgrywały doskonałe, życiowe spotkanie. Zaskoczone Norweżki przez dwa kwadranse nie potrafiły złapać rytmu i galaktycznego poziomu. Przerwę jednak lepiej przepracowały Skandynawki, które szybko wyrobiły sobie trzybramkową przewagę. Trener Marcus Gaugisch natychmiast zareagował przerwą na żądanie, bo wydawało się, że rozpędzone rywalki ruszą do przodu bez hamulców. Tymczasem nastąpił kolejny zwrot i przy remisie o time out poprosił norweski szkoleniowiec. Zostało ostatnie 10 minut finału, a 5 minut później Katharina Filter obroniła rzut karny egzekwowany przez Norę Mork. Nie miało to już jednak wpływu na losy tytułu, bu umykał on Niemkom z każdą sekundą. Norwegia po raz piąty została mistrzem świata; wcześniej po złoto sięgała w 1999, 2011, 2015 i 2021 roku. Norweżki do mistrzostwa olimpijskiego i Europy wywalczonych w zeszłym roku dorzuciły trzecią koronę z najcenniejszego kruszcu. Z kolei Niemki do złota z 1993 roku oraz brązu z 2007 roku dołożyły do kolekcji historyczne srebro.

Dodajmy, że z 3. mundialowym złotem i 21. medalem zakończyła karierę 45-letnia bramkarka Kristine Lunde, jedna z najlepszych zawodniczek w historii handballu. W finale obroniła 14 z 34 rzutów (41% skuteczności), ale MVP spotkania została Niemka, Viola Leuchter.

Fantastyczny „mały finał”

Tak się złożyło, że w meczu o brązowy medal spotkały się zespoły, które jako jedyne wygrały na tych mistrzostwach z Biało-czerwonymi, pozbawiając je szans na ćwierćfinał. Holenderki znakomicie spisywały się w turnieju, a ich pech polegał na tym, że w półfinale trafiły na rewelacyjne Norweżki. W meczu o brąz reprezentacyjną karierę kończyły 33-letnie Lois Abbingh i Estavana Polman, pamiętające tytuł mistrzowski z 2019 roku. Na trybunach Ahoy Areny w Rotterdamie był komplet. Na drodze Oranje do marzeń stanęła oddająca mistrzowską koronę Francja, która w spotkaniu o 3. miejsce szukała odkupienia win za słabszy występ w półfinale i porażkę z Niemkami. „Mały finał” okazał się fantastycznym widowiskiem. Atmosfera na widowni była wręcz fenomenalna, a na boisku poziom najwyższy z możliwych. O losach brązowego medalu musiała rozstrzygnąć dogrywka.

Holenderki lepiej weszły w mecz, ale w 18 minucie prowadzenie przeszło na stronę Trójkolorowych, które po 30 minutach minimalnie prowadziły. Zapowiadały się wielkie emocje w dalszej części tego szalonego spotkania. W 44 minucie Pomarańczowe odskoczyły na 3 trafienia (21:18), ale zryw rywalek sprawił, że 5 minut później był remis. O tego momentu trwała wymiana ciosów, a dramatyczne zwroty akcji miały miejsce w ostatniej minucie. Holenderki straciły piłkę, więc Francuzki - za sprawą Tamary Horacek - ją przejęły, obejmując prowadzenie. Na 16 sekund przed syreną o time out poprosił trener Henrik Signell i Dione Housheer doprowadziła do dogrywki. W niej wyraźnie już zmęczone Holenderki nieco się pogubiły i przyszło im się zadowolić najgorszym dla sportowców 4. miejscem.

Zbigniew Cieńciała

FINAŁ

◼ Niemcy - Norwegia 20:23 (11:11)

NIEMCY: Filter, Wachter - Grijseels 4, Engel 1, Antl 1, Smits 1, Kuehne 1, Vogel 4, Lott 2, Doell 1/1, Behrend 1, Leuchter 4, Hauf, Steffen, Maidhoff, von Pereira. Kary: 4 min. Trener Marcus GAUGISCH.

NORWEGIA: Lunde, Raasok - Kristiansen, Aardahl 1, Skogrand, Deila, Mork 3/3, Aune 3, Breistol, Ingstad 2, Henriksen, Bakkerud 3, Reistad 5, Hovden, Deila 5, Wollik 2. Kary: 8 min. Trener Ole Gustav GJEKSTAD.

Sędziowali: Javier Alvarez i Yon Boustamante (Hiszpania). Widzów 9000.

Przebieg meczu: 1:0 (1), 1:2 (3), 4:4 (6), 7:5 (9), 8:8 (16), 10:10 (26), 11:11 (30), 11:12 (31), 12:12 (32), 12:15 (37), 15:16 (44 ), 17:17 (47), 17:19 (52), 19:22 (58),


O 3.MIEJSCE

◼ Francja - Holandia 33:31 (12:11, 25:25)

FRANCJA: Andre, Sako - Nocandy, Toublanc 3/2, Mairot 1, Dury 1, Sajka, Kanor 2, Horacek 2, Foppa 4, Granier 4, Ondono, Bouktit 9/4, Grandveau 4, Karamoko, Wajok 3. Kary 6 min. Trener Sebastien GARDILLOU.

HOLANDIA: Duijndam, ten Holte - Abbinagh, Nusser 1, Van Wettering 6, Van der Helm, Dulfer 1, Sprenger 2, Maarschalkerweerd 6, Malestein 6/1, Voolebregt 1, Van der Vliet, Housheer 5, Polman 3. Kary 6 min. Trener Henrik SIGNELL.

Sędziowali: Cristian Lemes i Mathias Sosa (Urugwaj). Widzów 9000.


All-Stars

◾ Bramkarka -  Katrine Lunde (Norwegia)
Prawoskrzydłowa - Emilie Hovden (Norwegia)
Prawa rozgrywająca -  Dione Housheer (Holandia)
Środkowa rozgrywająca -  Bruna de Paula Almeida (Brazylia)
Lewa rozgrywająca -  Emily Vogel (Niemcy)
Lewoskrzydłowa  - Antje Doell (Niemcy)
Obrotowa - Sarah Bouktit (Francja)
Najlepsza młoda zawodniczka -  Viola Leuchter (Niemcy)
MVP -  Henny Reistad (Norwegia)

Królowa strzelczyń - Henny Reistad (Norwegia) – 55 bramek

W akcji najlepsza i najskuteczniejsza zawodniczka mistrzowskiego turnieju w Niemczech i Holandii, Henny Reistad. Fot. PAP/EPA

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się