Faworyt nie zawiódł
Pierwsze finałowe starcie dla Katowiczan. BBTS Bielsko-Biała stać było tylko na urwanie im seta.
Faworytem finału jest GieKSa. Już sam awans Bielszczan do decydującej rozgrywki jest sporą niespodzianką, bo do play offu przystępowali dopiero z szóstej pozycji. Po drodze wyeliminowali jednak faworyzowane PSG Stal Nysa i CUK Anioły Toruń. Z GKS-em jednak niewiele mieli do powiedzenia. Popełnili zbyt dużo błędów i nie udało im się też zatrzymać Michała Superlaka. Atakujący GKS-u miał 64-procentową skuteczność w ataku. Dołożył do tego jeszcze trzy asy serwisowe.
Kolejny mecz w niedzielę, 3 maja, w Bielsku-Białej
Finał (do 3 zwycięstw)
◼ GKS Katowice – BBTS Bielsko-Biała 3:1 (25:16, 23:25, 25:22, 25:19). Stan rywalizacji 1-0.
KATOWICE: Pająk (3), Włodarczyk (10), Hudzik (5), Superlak (26), Quiroga (19), Krulicki (9), Marek (libero) oraz Waloch (libero), Domagała. Trener Emil SIEWIOREK.
BIELSKO-BIAŁA: Thelle (4), Tokajuk (10), Zawalski (5), Romać (20), Dębski (7), Siek (4), Biniek (libero) oraz Chmielewski (libero), Pietruczuk (6), Bućko (1), Zawalski (3), Lamanec (1), Matula. Trener Adrian HUNEK.
Sędziowały: Justyna Herlender i Katarzyna Sokół (obie Wrocław). Widzów 900.
Przebieg meczuI: 10:6, 15:10, 20:13, 25:16.
II: 7:10, 12:15, 19:20, 23:25.
III: 10:9, 15:12, 20:14, 25:22.
IV: 10:5, 15:10, 20:13, 25:19.
Bohater – Michał SUPERLAK.
Otwarcie dla Mickiewicza
W pierwszym meczu o 3. miejsce Mickiewicz Kluczbork pokonał na wyjeździe CUK Anioły Toruń 3:0 (26:24, 25:23, 25:23). Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw. Następne spotkanie w sobotę w Kluczborku.