Fajny czas z orzełkiem

W Szczyrku zakończyło się kilkudniowe zgrupowanie reprezentacji Polski. W środę Biało-czerwone rozpoczną rywalizację ze Słowenią, Czechami i Norwegią na turnieju w Chebie.

Bramkarka Paulina Wdowiak już nie może się doczekać kolejnych występów reprezentacyjnym trykocie. Fot. Łukasz laskowski/ PressFocus

REPREZENTACJA KOBIET

Dla selekcjonera Arne Senstada była to jedna z ostatnich okazji, by sprawdzić szersze grono zawodniczek przed mistrzostwami Europy, które w dniach 3-20 grudnia odbędą w pięciu krajach, w tym po raz pierwszy w Polsce. Przypomnijmy, że Polki wszystkie mecze fazy grupowej rozegrają w katowickim Spodku.

Etap przygotowań do EURO

We wtorek po południu Biało-czerwone udadzą się do Czech na pierwszy międzynarodowy sprawdzian w tym sezonie. Turniej w Chebie będzie dla sztabu szkoleniowego okazją do sprawdzenia różnych wariantów gry oraz oceny zawodniczek przed kolejnymi etapami przygotowań do tegorocznej imprezy głównej. Polki rywalizację rozpoczną od środowego spotkania ze Słowenią (godz. 18.00), a ich olejnymi rywalkami będą reprezentantki Czech (w piątek, 25 września o 18.00) i Norwegia (w niedzielę, 27 września o godz. 13.00).

Krajowe z zagranicznymi

W pierwszej części zgrupowania w Szczyrku wzięły udział zawodniczki występujące w LOTTO Superlidze. Norweski szkoleniowiec miał do dyspozycji 20 szczypiornistek z krajowych parkietów. Co najważniejsze, wszystkie zameldowały się w Beskidach w pełni sił. Plan zgrupowania obejmował różne rodzaje zajęć z pracą w siłowni oraz treningami techniczno-taktycznymi z piłkami w hali na czele. W niedzielę do zespołu dołączyło 10 piłkarek grających w klubach zagranicznych. Składał się on wtedy z 22 reprezentantek, a na turniej w Chebie selekcjoner Senstad zabierze 18 zawodniczek z tego grona. - Chciałbym podziękować wszystkim trenerom i prezesom klubów LOTTO Superligi, dzięki którym mogliśmy spotkać się znacznie szybciej niż normalnie, z udziałem zawodniczek, które na co dzień występują w Polsce – mówi Adrian Struzik, II reprezentacji Polski. I dodaje. - To, że mogliśmy trenować w tak szerokim gronie, na pewno ułatwiło nam pracę w kontekście przyszłości. Przypomnieliśmy sobie to, co gramy w reprezentacji. Wróciliśmy do elementów, które wymagamy na kadrze. Dni treningowych przez cały rok mamy mało, więc każde zgrupowanie bardzo mocno wpisuje się w przygotowania do imprezy mistrzowskiej, którą w tym roku są mistrzostwa Europy w Polsce.

Bojowo nastawione

Spotkania w Chebie pozwolą sztabowi szkoleniowemu sprawdzić różne rozwiązania i jeszcze raz przyjrzeć się zawodniczkom w rywalizacji z wymagającymi przeciwniczkami. A przypomnijmy, że kadrowiczki ostatnie mecze o stawkę rozegrały w kwietniu, w ramach EHF EURO Cup 2026; pokonały na wyjeździe Słowację (34:21) i przegrały w Radomiu z Rumunią (34:38). - Cieszę się, że mogłyśmy się spotkać. To zawsze jest bardzo fajny czas, kiedy możemy występować z orzełkiem na piersi – komentuje Paulina Wdowiak, bramkarka MKS-u Lublin. - Od ostatniego zgrupowania w czerwcu minęło już troszkę czasu. My same też przygotowywałyśmy się na to zgrupowanie w Szczyrku. Wiemy, co w tym roku przed nami, EURO zbliża się wielkimi krokami, więc nasze nastawienie jest jak najbardziej bojowe. Chcemy dobrze przepracować ten okres, bo nigdy go nie ma dużo na zgrupowaniach. Mamy nadzieję, że w pełni wykorzystamy ten czas; ja jestem bardzo pozytywnie nastawiona. Z dużą ciekawością podchodzę też do spotkań w Chebie. Zastanawiam się, jak będziemy wyglądać na tle mocnych przeciwniczek.

Zbigniew Cieńciała

CZY WIESZ, ŻE...

◼ Na zakończenie zgrupowania w Szczyrku selekcjoner Arne Senstad podjął decyzję, które zawodniczki pozostaną w kadrze i wraz z reprezentantkami występującymi za granicą będą się szykować do wyjazdu do Chebu.

◼ W gronie tym znalazły się m.in. rozgrywające Daria Przywara (MKS Lublin) i Magdalena Drażyk (KPR Gminy Kobierzyce). Reprezentację opuściły natomiast obrotowa Nikola Głębocka, rozgrywająca Monika Łęgowska, bramkarka Aleksandra Hypka (wszystkie MKS Gniezno), skrzydłowa Natalia Janas (Zagłębie Lubin), skrzydłowe Dagmara Nocuń i Emilia Kowalik, rozgrywająca Oliwia Domagalska (wszystkie MKS Lublin) i rozgrywająca Paulina Kuźmińska (Start Elbląg).

◼ - Jestem bardzo zadowolony, że mieliśmy okazję popracować przez te kilka dni w Szczyrku. Mogłem zobaczyć, jak pracują zawodniczki z polskich klubów. Niektóre z nich są nowe w reprezentacji, inne już wcześniej miały okazję w niej występować. Postawiłem przed nimi kilka wyzwań w aspektach, nad którymi musimy pracować, jeśli chcemy grać na najwyższym poziomie. Musiałem podjąć decyzję, które piłkarki pozostaną z nami. Teraz jestem ciekaw, jak wypadniemy na tle silnych rywali w Czechach - powiedział selekcjoner Arne Senstad.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się