Europejskie ostrzeżenie
Gospodarze zdają sobie sprawę, że w rywalizacji z Bośnią na stadionie Santa Clara/San Francisco wcale nie będzie łatwo.
Amerykańskie media przestrzegają przed meczem z Bośnią. „Z europejskimi drużynami nie potrafimy grać!”.
Za Atlantykiem gorączka przed starciem Jankesów, którzy w dobrym stylu wygrali grupę D, z triumfatorem europejskich baraży Bośnią i Hercegowiną. Nie ma jednak pewności, że Amerykanie wygrają, a wręcz przeciwnie – doskonale zdają sobie sprawę z tego, co ich czeka.
„W ostatnich sześćdziesięciu latach 21 z 30 finalistów mistrzostw świata i 44 z 60 półfinalistów to reprezentacje z Europy. Historia soccera to historia dominacji drużyn z tego kontynentu od Wysp Brytyjskich po Bałkany, od Wschodu na Zachód i południową część kontynentu. Ilość talentów w każdym zakątku jest tam niesamowita” – pisze przed dzisiejszym spotkaniem Stanów Zjednoczonych z Bośnią „The Athletic”. To amerykański, subskrybowany dział dziennikarstwa sportowego w prestiżowym „New York Times”, który w czasie mistrzostw prowadzi też relacje telewizyjne w świetnej formie o nazwie „The Athletic FC – Daily Cup”. Są analizy, ciekawostki dotyczące mundialu i oceny tego, co dzieje się na boisku, a także poza nim.
Amerykańskie media przypominają też przed meczem z charakternymi Bośniakami o jednym – o serii dziesięciu porażek z europejskimi rywalami począwszy od MŚ 2022 i przegranej z Holandią w 1/8 finału w stosunku 1:3. Potem były porażki m.in. z Serbią, Słowenią, Niemcami, z Turcją, Szwajcarią, Belgią, Portugalią. Nawet teraz u siebie w grupie przyszła przegrana z Turkami 2:3 na koniec grupowych zmagań, ale akurat w tym spotkaniu selekcjoner Mauricio Pochettino dał odpocząć swoim asom przed pucharowym graniem, bo Jankesi już wcześniej po wygranych z Paragwajem oraz Australią zapewnili sobie wygraną w grupie.
– Tutaj nie ma znaczenia, z kim grasz. Jeśli chcesz zdobyć mistrzostwo świata, to musisz wygrywać w fazie pucharowej z każdym przeciwnikiem. Mamy mocną kadrę, silną reprezentację, wielu z nas gra w dobrych i renomowanych europejskich klubach. To nie jest tak, że nie wiemy, jak grać z europejskimi drużynami. Może problemem jest to, że nie mierzymy się z nimi często, ale na mecz z Bośnią na pewno wyjdziemy z odpowiednim nastawieniem. Chcemy wygrać i grać dalej! Stać nas na to – podkreśla przed starciem z Bośniakami Tyler Adams, gracz angielskiego Bournemouth, cytowany przez „The Athletic”.
Michał Zichlarz, Nowy Jork
