EMERSE FAE

TRENER

Emerse Fae, czyli z boiska od razu na trenerską ławkę. Fot. fifa.com

Jak wielu piłkarzy z Wybrzeża Kości Słoniowej, tak i obecny selekcjoner Słoni urodził się nad Sekwaną. Był w kadrze Francji na mistrzostwa świata 17-latków, która w 2001 r. na turnieju w Trynidadzie i Tobago sięgnęła po tytuł w tej kategorii wiekowej. Grał jeszcze we francuskiej młodzieżówce, żeby od 2005 roku występować już w afrykańskiej reprezentacji. Ze Słoniami sięgnął po wicemistrzostwo kontynentu w 2006. W tym samym roku wystąpił na niemieckich MŚ. W kadrze zagrał 41 meczów, zdobył 1 gola. Klubowa kariera to przede wszystkim Nantes, krótko angielski Reading, a potem Nice. 

Selekcjonerem został w nieprawdopodobnych okolicznościach podczas zeszłorocznego Pucharu Narodów, kiedy Słoniom na swoich boiskach zupełnie nie szło w grupie, gdzie przegrali m.in. z Gwineą Równikową z Ibanem Salvadorem (z Wisły Płock) w składzie 0:4. Nie tylko odbudował morale, ale… sięgnął po nieprawdopodobne mistrzostwo kontynentu! To była historia jak z pięknego snu. Słonie prowadzi od 24 stycznia zeszłego roku i ma znakomity bilans, bo 24 mecze, 15 zwycięstw, 5 remisów i tylko 4 porażki. Już ma swoje miejsce w historii, bo przecież na jego trenerskim koncie jest mistrzostwo kontynentu, o co nie łatwo -nie tylko na Czarnym Lądzie.  

(zich)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się