Eksportowa piątka

Pięć polskich zespołów pokaże się przyszłym sezonie na europejskich parkietach. Jest wśród nich debiutant z Suwałk.

Bełchatowianie po latach posuchy znów pokażą się w Europie. Fot. Sebastian Sienkiewicz/PressFocus

EUROPEJSKIE PUCHARY

W najbardziej prestiżowej Lidze Mistrzów zagrają trzy najlepsze ekipy PlusLigi, a więc mistrz Aluron CMC Warta Zawiercie, wicemistrz Bogdanka LUK lublin oraz brązowy medalista, PGE Projekt Warszawa. Do Europy po latach suchych wraca też PGE GiEK Skra Bełchatów. Po raz ostatni wystąpiła w sezonie 2022/23 w Pucharze CEV i doszła do półfinału, w którym przegrała z Valsa Group Modena.– Powrót do europejskich pucharów to dla naszego klubu bardzo ważny moment i jednocześnie potwierdzenie, że obrany przed sezonem kierunek był właściwy. Wywalczyliśmy awans do rozgrywek międzynarodowych na boisku, ciężką pracą całego zespołu, sztabu i wszystkich osób zaangażowanych w funkcjonowanie klubu. Doskonale wiemy, jak wielką wartość mają europejskie puchary dla naszych kibiców, partnerów i całej siatkarskiej społeczności związanej z PGE GiEK Skrą. Dlatego chcę oficjalnie potwierdzić, że zagramy w nich – podkreślił Michał Bąkiewicz, prezes zarządu KPS Skry Bełchatów S.A. - Chcemy godnie reprezentować Bełchatów i polską siatkówkę na arenie międzynarodowej oraz pisać kolejne rozdziały pięknej historii naszego klubu. Przed nami nowe wyzwania, ale również ogromna motywacja, by ponownie rywalizować z najlepszymi drużynami Europydodał.

Na razie nie wiadomo, w którym z pucharów wystąpi Skra. Powinna zagrać w Pucharze Challenge, ale po wycofaniu się Asseco Resovii z europejskiej rywalizacji zwolniło się miejsce w Pucharze CEV.

Naszym przedstawicielem w Pucharze Challenge  będzie na pewno Ślepsk Malow Suwałki. Dla klubu z północno-wschodniej Polski to nowe wyzwanie. - To dla naszego klubu, wspierający nas partnerów, dla Suwałk, województwa podlaskiego i przede wszystkim dla naszych niezastąpionych kibiców chwila, na którą po cichu wszyscy czekaliśmy. Gra w europejskich pucharach to nie tylko prestiż, ale też piękna nagroda za lata ciężkiej pracy, za każdy wylany na parkiecie pot i za każdą chwilę zwątpienia, którą wspólnie przezwyciężyliśmy. Kiedy pojawiła się ta szansa, nie wahaliśmy się ani chwili. Chcemy pokazać Europie nasze suwalskie serce do walki. Wierzę, że nasza hala wypełni się po brzegi, a każdy rozegrany mecz wywoła u nas wszystkich ogromne dreszcze emocji – stwierdził Wojciech Winnik, prezes klubu.

(mic)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się