Ekipa, która „się pokaże”

Na sobotnie przedpołudnie wezwał pod broń swych podopiecznych Rafał Górak. Zanim jednak – po raz pierwszy w tym roku – potrenowali na Rapidzie, wybrali się... na wycieczkę po Arenie Katowice.

Ta ekipa z Bukowej triumfowała w Spodku rok temu. Jak będzie teraz? Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

GKS KATOWICE

Jesteśmy oczarowani naszym nowym domem – trener GieKSiarzy uśmiechał się szeroko, wspominając kilkanaście minut spędzonych na Nowej Bukowej. Do tej pory katowiczanie wpadali na Arenę Katowice „na chwilę”: na ligowy mecz i na trening go poprzedzający. W sobotę mieli możliwość zajrzenia już we wszystkie zakamarki obiektu; nie tylko do dobrze im znanych szatni, ale też zaplecza technicznego, magazynów, siłowni. - W zasadzie przeprowadziliśmy się tam już z całym naszym ekwipunkiem – dodawał Rafał Górak, ale też przypominał, że to na „starej” Bukowej jest podgrzewana płyta. - Mamy ze strony MOSiR-u gwarancję, że jeśli pogoda pozwoli, tamtejsze boisko będzie zawsze przygotowane – dodaje. 8 stycznia katowiczanie lecą na dwa tygodnie do Lary. Po powrocie będą jeszcze mieć przed inauguracją ligowej wiosny kilka jednostek treningowych w kraju.

Do Spodka w okrojonym składzie

Wylot na turecką Riwierę poprzedzony zostanie oczywiście turniejem w Spodku. Katowiczanie bronić będą trofeum zdobytego rok temu, które nad głowę wzniósł wówczas Arkadiusz Jędrych. - Teraz kapitan też będzie. Będzie i Adi Błąd, i – generalnie – ekipa, która „się pokaże”. Natomiast nie zagrają wszyscy, którzy są w kadrze. Mamy kilku graczy, w przypadku których – ze względu na sprawy przeciążeniowe – lekarze i fizjoterapeuci nie rekomendują grania, tym bardziej że podłoże będzie inne niż rok temu. Oczywiście chciałbym, żeby wszyscy w zdrowiu polecieli do Turcji, to jest dla mnie rzecz priorytetowa - wyjaśnia Górak, nie zdradzając na razie składu, jaki we wtorek pośle w bój. I nie zamierza też typować kogoś, kto – wzorem Sebastiana Bergiera rok temu – powalczyć może o tytuł króla strzelców halowego grania. - Sam turniej się zmienia, coraz bardziej ma formę zabawy. Rywalizacja sportowa też jest, ale nieco stonowana – ocenia Górak.

Informacje z sufitu

Stonowane były też świąteczno-noworoczne nastroje. Jesienią katowiczanie zgromadzili 20 punktów – ledwie trzy mniej niż w tym samym momencie poprzedniego sezonu (obecnie mają jednak jeden mecz mniej). Wtedy zimowali w połowie stawki; teraz – wobec spłaszczonej tabeli - „pod kreską”. - Wydawało się, że to będzie bezpieczna liczba punktów na tym etapie, a nie jest. Ciasno jest potwornie w tabeli, więc trzeba trzymać rękę na pulsie – deklaruje opiekun GieKSy. O roszadach w składzie śląskiej ekipy na razie jednak zupełnie nie słychać. - Rafał Augustyniak albo ten Ukrainiec (Ołeh Horin – dop. aut.), których nam przypisują? Informacje z sufitu – twardo i jednoznacznie medialne spekulacje transferowe weryfikuje Górak. - My mamy swoje kierunki i swoje otwarte tematy, ale takie sprawy lubią ciszę – uśmiecha się potwierdzając, że w razie potrzeby jedno-dwa dodatkowe miejsca w czwartkowym samolocie do Turcji się znajdą. Na miejscu katowiczan czekają cztery gry kontrolne: 11.01. - z rumuńskim Petrolulem Ploeszti (13. miejsce po 21 kolejkach ligi rumuńskiej), 14.01. z FK Jablonec (trzecia pozycja po 19. serii gier ligi czeskiej), 17.01. z Atert Bissen (beniaminek, ale i wicemistrz jesieni ekstraklasy luksemburskiej) 20.01. z TSC Baćka Topola (11. lokata po 20 meczach ligi serbskiej).

Dariusz Leśnikowski

Dwa dni... walki ze śmiercią

Katowiczanie stawili się na sztucznej murawie obiektu Rapid na Wełnowcu w doskonałych humorach. Niektórzy z nich w okresie urlopowym wybrała wypad w ciepłe kraje. Inni – wręcz przeciwnie; był w tym gronie również trener GKS-u. - Po raz pierwszy w życiu założyłem narty na nogi! - Rafał Górak zdradzał tajniki wyjazdu w austriackie Alpy. - Miałem towarzystwo instruktorów narciarskich, więc postanowiłem zaryzykować. Przez pierwsze dwa dni „raczkowałem” narciarsko; to była wręcz walka ze śmiercią! – żartował szkoleniowiec. - Ale udało się dożyć trzeciego dnia i wtedy wreszcie poczułem, że jadę.

(DaL)



Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się