Efekt domina

Zwolnienie jednego trenera pociąga za sobą dymisję w kolejnym klubie.

Julia Piestrzyńska (w ciemnym stroju) po zakończeniu kontraktu w Polkowicach ruszyła na Węgry. Fot. Wojciech Szubartowski / Press Focus

ORLEN BASKET LIGA KOBIET

Sporo się dzieje w kobiecej ekstraklasie. Zmiany to efekt domina. Gdy klub z Polkowic upadł, bezrobotnemu trenerowi Karolowi Kowalewskiemu szybko znaleziono nowe miejsce pracy. W AZS-ie UMCS zwolniono Krzysztofa Szewczyka, by podpisać kontrakt z trenerem kadry. Kowalewski do Lublina zabrał swojego asystenta (zarówno w klubie, jak i kadrze), Wojciecha Eljasza-Radzikowskiego.

Pierwszy mecz dla tego duetu i jego podopiecznych nie był trudny. Akademiczki łatwo pokonały walczący o utrzymanie zespół z Bydgoszczy. – Na pewno nowa praca to wyzwanie. Klub jest jednak ambitny, my też jesteśmy ambitni. Dużo pozytywnych rzeczy mnie zaskoczyło, szczególnie treningowo, jeżeli chodzi o nasze zawodniczki. Powiedziałem im na jednym z treningów, że bardzo mi się podoba, nie tylko to jak pracują, ale też to, że mają feeling koszykarski. To jest bardzo ważne, to jest taka rzecz, która nam ułatwia mocną pracę. Jestem pozytywnie zaskoczony – mówił po sobotnim debiucie trener Kowalewski, który robi już w Lublinie porządki; właśnie zakontraktowano nową zawodniczkę, to Teana Muldrow. 29-letnia Amerykanka jest skrzydłową z dobrymi warunkami fizycznymi. W Europie grała m.in. we francuskim Landerneau Bretagne czy izraelskim Hapoel Petah Tikva. Ma też za sobą występy w Meksyku, a ten sezon zaczynała w Chinach. – W tej chwili nie było zbyt wielu dostępnych zawodniczek na rynku. Teana była najlepszym wyborem, bo może nam dać to, czego potrzebujemy. Jest w stanie rozciągnąć grę, ponieważ dysponuje świetnym rzutem za trzy – tłumaczy trener Eljasz-Radzikowski.

Efekt domina doprowadził do zmiany trenera w Bydgoszczy, bo tam trafił zwolniony z Lublina Szewczyk. Piotr Kulpeksza, dotychczasowy szkoleniowiec, będzie mógł się skupić na pracy w zarządzie bydgoskiego klubu, gdzie jest także prezesem. Celem nowego trenera ma być walka o play off oraz budowa zespołu pod kątem nowego sezonu. Na razie Basket jest na ostatnim miejscu w tabeli. „Przed nami duże zmiany, które – wierzymy – przywrócą naszą drużynę do grona walczących nie tylko o miejsce w ósemce, ale i o medale” – czytamy na facebookowym profilu Basketu.

Załamanie koszykówki w Polkowicach wywróciło kariery sporej grupy zawodniczek. O części już informowaliśmy, a dziś wiadomość dotycząca Julii Piestrzyńskiej. 24-letnia reprezentantka Polski podpisała właśnie kontrakt... na Węgrzech. Została zawodniczką TARR KSC Szekszard, trzeciego aktualnie zespołu tamtejszej ekstraklasy. Drużyna tagrała w tej edycji FIBA EuroCup.

(bb)