Dzika rewolucja

Klub z Warszawy ku zdumieniu kibiców zrezygnował niemal ze wszystkich zawodników oraz wymienił sztab szkoleniowy.

Zmiana warty w Warszawie. Mateusz Szlachetka i John Fulkerson mogą sobie szukać nowych klubów. Fot. Pawel Bejnarowicz / PressFocus

ORLEN BASKET LIGA

To co się wydarzyło w stołecznym zespole to ewenement na skalę europejską. Bardzo rzadko zdarza się, by klub w czasie jednej ligowej przerwy wymieniał niemal całą kadrę. Dziki poinformowały, że rezygnują z jedenastu zawodników oraz jednego trenera!

"Informujemy, że z końcem sezonu z Dzików Warszawa odchodzą Denzel Andersson, Mateusz Bartosz, Maciej Bender, Alijah Comithier, John Fulkerson, Janari Joesaar, Adam Lisewski, Jarosław Mokros, Nikola Radicević, Mateusz Szlachetka oraz Andre Wesson. Asystentem w kolejnym sezonie nie będzie również Wojciech Rogowski.

Bardzo Wam dziękujemy za wkład w pisanie historii Dzików Warszawa. Cieszymy się, że godnie i z dumą reprezentowaliście nasz klub. Wiemy, że wszyscy czuliście się Dzikami od początku do końca! Życzymy Wam wszystkiego najlepszego, do zobaczenia na koszykarskim szlaku" - czytamy w klubowym komunikacie, który pojawił się w mediach społecznościowych.

Trzeba pamiętać, że kilka tygodni wcześniej po czterech latach pracy klub opuścił Krzysztof Szablowski. Szkoleniowiec wprowadził klub najpierw do 1. ligi, a zaraz potem do ekstraklasy, spokojnie utrzymał zespół w pierwszym sezonie, a w drugim dotarł do fazy play in. W klubie ma status legendy. Szablowski długo bez pracy nie pozostał, zatrudnił go MKS Dąbrowa Górnicza.

Informacja o masowych zwolnieniach zawodników wywołała zdumienie i rozżalenie kibiców. "W drugiej części sezonu udało się zbudować naprawdę liczną ekipę wyjazdową. I to też było odzwierciedlenie związania kibiców z zawodnikami pomimo czasem gorszych wyników. Szkoda." - skomentował w mediach społecznościowych jeden z kibiców. "To rewolucja totalna, widać że klub uznaje, że ma się zmienić wszystko. Rozumiem, że nasze ambicje nie pozwalają na kolejny sezon bez play-off, ale szkoda ludzi. Szlachta, mój ulubiony zawodnik" - dodał następny. "Może też zmieńcie nazwę, np. na Jelenie? XD Wizerunek klubu to też trener i drużyna, jeśli uznajecie, że warto zmienić sztab trenerski i niemal całą drużynę, to może i warto zmienić nazwę? Będzie uczciwiej wobec kibiców klubu i kibiców w całej Polsce" - ironicznie podsumował inny z fanów.

Trenerem nowych Dzików został Włoch Marco Legovich. 32-latek podpisał umowę na dwa lata. 32-latek z Triestu przez większość kariery był asystentem trenera, m.in. w Pallacanestro Trieste i Varese oraz w młodzieżowej reprezentacji Włoch. Warszawski klub pochwalił się, że nowym zawodnikiem zostaje Grzegorz Kamiński, który ostatnia grał w Twardych Piernikach Toruń. 25-letni skrzydłowy podpisał roczny kontrakt. - Pozyskanie Grześka było jednym z naszych priorytetów w tym offseason. Cieszę się, że uwierzył w naszą wizję i będziemy mieli przyjemność współpracować. Wierzę, że świetnie odnajdzie się w koszykówce Marco Legovicha i w nadchodzącym sezonie wejdzie na jeszcze wyższy poziom - skomentował prezes Dzików, Michał Szolc.

Dziki w ostatnim sezonie zajęły 10. miejsce. Grały w fazie play in, ale przegrały z Arriva Polski Cukier Toruń.

(p)