Dżentelmen na boisku
Ułożony, skromny, kapitalny facet – takimi epitetami określił Bartosza Nowaka, triumfatora Złotych Butów, jego trener Rafał Górak.
Bartosz Nowak (nr 27) wiele razy dawał GieKSie powody do radości. Fot. Tomasz Błaszczyk/PressFocus
ZŁOTE BUTY
Po raz pierwszy w historii zwycięzcą Złotych Butów został piłkarz z pola reprezentujący GKS Katowice. Wcześniej trzech przedstawicieli GieKSy zostało wyróżnionych nagrodą dla najlepszego, ale byli to bramkarze: Janusz Jojko (1993), Piotr Lech (2001) i Jarosław Tkocz (2003). Tym razem na szczycie naszej klasyfikacji znalazł się Bartosz Nowak i nieprzypadkowo zdobył największą liczbę punktów. Przez cały sezon był czołową postacią drużyny Rafała Góraka. W sumie zdobył 9 goli i zaliczył 12 ostatnich podań i był najskuteczniejszym asystentem ekstraklasy. Był liderem zespołu, który w trudnych chwilach ciągnął drużynę swoimi nieszablonowymi podaniami i celnymi, trudnymi do obrony strzałami. Na Gali Ekstraklasy otrzymał nagrodę piłkarza i pomocnika sezonu. Przez tygodnik Piłka Nożna został wybrany piłkarzem roku. Doceniają go wszyscy, choć i tak przez rywali na boisku został okrzyknięty mianem... jednego z bardziej niedocenianych piłkarzy w lidze!
Podejmuje ryzyko
Skontaktowaliśmy się z trenerem Rafałem Górakiem, który na co dzień ma kontakt z ofensywnym pomocnikiem, żeby zapytać się, gdzie tkwi sekret triumfatora Złotych Butów. Jak to jest, że zaliczył jeden z najlepszych sezonów w karierze, choć w ekstraklasie gra nieprzerwanie od 2020 roku (debiutował w niej w sezonie 2016/17, gdy grał w Ruchu Chorzów)? – Bartek rzeczywiście ma świetny okres. Sam przecież mówi, że przez wszystkie lata kariery nie dostał tylu nagród, ile w ostatnim czasie. Cała gra drużyny spowodowała też, że niewątpliwie Bartek jaśniał w ofensywie, bardzo nakręcał zespół. Widać to też w jego liczbach. To bardzo dojrzały piłkarz, pewny swoich umiejętności, do tego podejmujący ryzyko na boisku, a to niekiedy jest bardzo ważne. Chodzi oczywiście o takie ryzyko, które przyniesie coś na plus, a nie takie, które nic nie daje drużynie. On wie, w którym momencie przyspieszyć, a kiedy zwolnić. Wie, kiedy ma otworzyć koledze drogę podaniem, a kiedy ma uderzyć. To piłkarz idealnie wkomponowany w GieKSę, w nasz model gry – opisał Nowaka szkoleniowiec katowickiej ekipy. Miniony sezon Nowaka można porównać do rozgrywek 2022/23. Wówczas przeniósł się z Górnika do Rakowa Częstochowa. Zanim opuścił Zabrze, zdążył na początku sezonu zdobyć gola. Później w barwach Medalików zaliczył kolejne 10 trafień. Był najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu Marka Papszuna, który wówczas sięgnął po mistrzostwo Polski. Teraz Nowak był najskuteczniejszym pod względem goli i asyst piłkarzem GieKSy, która awansowała do europejskich pucharów po 23 latach przerwy.
Najważniejsze wydarzenie
Nowak pomagał GKS-owi nie tylko wiosną, gdy zespół zaczął hurtowo zdobywać punkty i wyruszył w marsz z dolnych rejonów tabeli do europejskich pucharów. Także jesienią był ostoją zespołu, która gwarantowała punkty. W niezwykle wymagającym meczu I rundy Pucharu Polski z Wisłą Płock zdobył hat tricka, praktycznie samodzielnie zapewniając GieKSie awans do kolejnej fazy rozgrywek. Przez cały rok pokazał, jak bardzo wartościowym jest elementem zespołu. Klubowi zależało, żeby zatrzymać go na dłużej, dlatego z dużą dozą entuzjazmu kibice przyjęli w lutym informację o tym, że jego kontrakt został przedłużony do 30 czerwca 2029 roku! – Przedłużenie kontraktu z Bartkiem to było jedno z ważniejszych wydarzeń dla nas, dla całego naszego procesu. To pokazało nam, że zawodnicy mają do nas zaufanie. Zawodnicy doceniają to, że jesteśmy wiarygodni, gdy mówimy o tym, jak chcemy rozwijać klub. To jest piękne. Zawodnicy czują się z nami na tyle dobrze, na tyle bezpiecznie, że mogą zrobić coś więcej. Nawet gdy mają 32 lata, widzą, że mogą się jeszcze pięknie rozwijać, że mogą jeszcze docisnąć gazu! – powiedział Rafał Górak.
Nie znosi udawania
Dla tych, którzy obserwują Nowaka z boku, jest on spokojnym, kulturalnym, zawsze miłym i uśmiechniętym człowiekiem. Czy taki sam jest w szatni? – Taki, jaki jest na zewnątrz, taki też jest w naszej grupie, choć może niektórzy myślą, że zakłada maski. On zawsze jest jednak taki sam, naturalny. Jest ułożonym, skromnym, kapitalnym facetem, który cieszy się z tego, gdzie jest. Jest spokojnym człowiekiem i nie sposób go nie lubić – opisał pomocnika opiekun GieKSy. Jego styl bycia zauważalny też jest przez pozostałych piłkarzy ekstraklasy, którzy uznali go za zawodnika najmocniej kierującegosię zasadami fair play. – Jest to jedna ze składowych jego charakteru. Jest dżentelmenem na boisku. Nie znosi udawania. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Bartosz Nowak wymuszałby z premedytacją rzut karny, albo żeby domagał się od sędziego wymierzenia dla rywala kary niewspółmiernej do przewinienia – podsumował Rafał Górak.
Czas na Europę!
Teraz przed Nowakiem kolejna misja. Skoro pomógł drużynie w awansie do europejskich pucharów, teraz będzie robił wszystko, żeby GKS pozostał w nich jak najdłużej. Nie każdy w drużynie Rafała Góraka ma doświadczenie gry na międzynarodowej arenie, ale Nowak wie, z czym to się je. Z Rakowem w sezonie 2022/23 odpadł z kwalifikacji Ligi Konferencji. Rok później zagrał w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, ale Medaliki ostatecznie spadły do Ligi Europy. W fazie grupowej rozgrywek Nowak zagrał w meczach ze Sturmem Graz, Sportingiem i Atalantą. To doświadczenie pomoże katowickiej drużynie?
Kacper Janoszka
ZŁOTE BUTY 2025/26
204 Nowak (GKS)192 Kamiński (Wisła)
191 Hellebrand (Górnik), Wolski (Motor)
190 Grzesik (Radomiak)
188 Dziekoński (Korona), Imaz (Jagiellonia)
184 Majchrowicz (Radomiak)
182 Leszczyński (Wisła), Łubik (Górnik)
179 Wasielewski (GKS)
178 Janża (Górnik)
177 Mena (Lechia)
176 Janicki (Górnik), Jędrych (GKS), Kerk (Arka), Mrozek (Lech), Pululu (Jagiellonia)
174 Kapić (Lechia)
173 Bobcek (Lechia), Haglind-Sangre (Wisła)
172 Abramowicz (Jagiellonia), Josema (Górnik)
171 Cojocaru (Pogoń), Czubak (Motor)
170 Remacle (Korona)
