Dwa razy w okienko

Piękny dublet Aleksandra Buksy utarł nosa Arce i dał Rzeszowianom awans!

Buksa miał prawdziwy dzień konia w Gdyni! Fot. PAP/Marcin Gadomski

Statystyka przed meczem była jednoznaczna – Stal jeszcze nigdy nie wygrała w Gdyni. Ostatnie spotkanie, rozgrywane 1 sierpnia, skończyło się wysoką wygraną Arki (4:0). Październikowy pojedynek był jednak zdecydowanie inny.

Rozpoczął się jednak od... szybkiego prowadzenia gospodarzy. Vladislavs Gutkovskis zagrał pomiędzy obrońców do Michała Milewskiego, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem pewnie wykończył sytuację. Wymarzony początek, ale z czasem było tylko gorzej.

Na boisku zapanował chaos, w którym lepiej, zwłaszcza w drugiej połowie, zaczęli odnajdywać się piłkarze Stali. Sygnałem ostrzegawczym dla gospodarzy była nieuznana bramka Szymona Salamona, która podziałała mobilizująco dla... Rzeszowian. Zawodnicy Arki byli strasznie apatyczni i wyglądali jakby jednobramkowe prowadzeni im pasowało.

Kluczową zmianą okazało się wprowadzenie Aleksandra Buksy, który na murawie zameldował się kilka minut przed nieuznanym golem. 23-latek rozegrał świetne zawody. Najpierw na niespełna kwadrans przed końcem dobrze zabrał się z piłką i lewą nogą uderzył w samo okienko. Jędrzej Grobelny stanął i wzrokiem odprowadził futbolówkę. Po kilku minutach Buksa miał dublet na swoim koncie. Pewny siebie zawodnik podszedł do rzutu wolnego i ponownie trafił w samo okienko bramki!

Goście korzystnego wyniku już nie wypuścili i nie dość, że pierwszy raz wygrali w Gdyni, to jeszcze zameldowali się w 1/8 finału Pucharu Polski.

Miłosz Cebo

◼ Arka Gdynia – Stal Rzeszów 1:2 (1:0)

1:0 – Milewski, 2 min, 1:1 – Buksa, 77 min, 1:2 – Buksa, 81 min (wolny)

ARKA: Grobelny – Lipkowski, Szota, Dominguez, Gojny – Lewkot (46. Ambrosiewicz), Kun (46. Waluś) – Milewski (82. Rama), Demirović (26. Sidibe), Kocyła (72. Solecki) – Gutkovskis. Trener Tomasz GRZEGORCZYK.

STAL: Kozioł – Thiede (90. Machura), Kraskowskij, Kaczor, Kukułka – Goss, Listkowski – Wiśniowski (60. Buksa), Brzęk (46. Leniart), Rittmueller (60. Pukała) – Salamon (69. Madej). Trener Marek ZUB.

Sędziował Szymon Łężny (Kluczbork). Widzów 4287. Żółte kartki: Kocyła, Waluś – Listkowski, Leniart, Kraskowskij, Madej, Goss.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się