Duma i niedosyt

Dziewczyny walczyły do końca i pokazały siłę, która drzemie w drużynie - podsumowała remis z Holenderkami selekcjonerka Biało-czerwonych Nina Patalon.

Tak euforyczną Ewę Pajor chcielibyśmy oglądać w każdym meczu. Fot. PAP/Adam Warżawa

REPREZENTACJA KOBIET

Po inauguracyjnej kolejce eliminacji mistrzostw świata 2027 nasze panie zajmują 2. miejsce w tabeli grupy 2, dzieląc je z Holenderkami, z którymi we wtorek w Gdańsku zremisowały 2:2. Liderująca Francja musiała się nieźle natrudzić, by wywieźć komplet punktów z Dublina - od 12 minuty przegrywała 0:1, by po zmianie stron zdobyć dwie bramki i wywiązać się z roli faworyta.

Klasa Pajor

Za faworytki uchodziły też Holenderki, z którymi Polkom w ostatnim czasie przychodzi się potykać nader często. 24 października oba zespoły zagrały towarzysko również w Gdańsku, remisując 0:0. To był solidny sprawdzian dla naszego zespołu, bo musiał sobie radzić bez kontuzjowanej Ewy Pajor i udowodnił, że istnieje bez niej życie. Napastniczki Barcelony zabrakło również w kolejnych starciach - z Walią (5:2) i Łotwą (3:0), ale na mecz ze Słowenią (1:0) wybiegła.

Podobnie było we wtorek, kiedy nasza najlepsza piłkarka wyprowadziła koleżanki na płytę boiska. Jej kiepski - by nie powiedzieć fatalny - stan, nie przeszkodził jej jednak w dawaniu z siebie maksa. 30-latka kolejny raz pokazała klasę, a akcję, po której otworzyła wynik, można oglądać w nieskończoność. Podobnie zresztą jak tę poprzedzającą bramkę Pauliny Tomasiak, dającą remis, bo w niej również Ewa „maczała palce”.

Różnicę robią detale

- Ewelina Kamczyk bardzo mocno szła do końca i pojawiła się myśl, żeby jej podać, jednak zobaczyłam, że obrończyni zrobiła krok do niej i w tym momencie postanowiłam uderzyć na bramkę - opisywała kapitalne trafienie w „okienko” kapitan reprezentacji. - Drugi gol to gra kombinacyjna, która funkcjonuje u nas coraz lepiej. Chcemy grać nie tylko z kontry, co jest naszą silną stroną i korzystać z tego w każdym meczu, ale również pokazywać, że potrafimy wymienić kilka podań na niewielkiej przestrzeni - dodała Pajor, dostrzegając stały postęp w grze narodowego zespołu. - Jesteśmy dumne z tego punktu, ale czujemy też niedosyt, bo miałyśmy sytuacje na zwycięstwo. Trzeba jednak pamiętać, że Holenderki również je stworzyły. Nasza defensywa i to, jak razem bardzo mocno broniłyśmy, przyniosło efekt. Straciłyśmy bramki po stałym fragmencie i po strzale z dystansu, jednak te eliminacje właśnie tak będą wyglądać. Grając w dywizji A, przychodzi nam rywalizować z bardzo silnymi zespołami, a w takich spotkaniach detale robią różnicę. Nie mamy sobie jednak nic do zarzucenia. Zrobiłyśmy postęp w aspekcie taktycznym, motorycznym i mentalnym. Wierzymy w siebie, jesteśmy jednością i wspieramy się nawet po straconej bramce. Wiemy też, na czym się skupić, aby ją odrobić. To efekt pracy całego zespołu i sztabu - oceniła zawodniczka, która w 105. meczu w koszulce z orzełkiem zdobyła 69. bramkę.

Krok do przodu

Zadowolenia z remisu z 11. zespołem rankingu FIFA (Polska jest 24.) nie kryła selekcjonerka Nina Patalon. - Dziękuję za zaangażowanie, które nie zawsze pojawi się, kiedy tracisz bramkę do szatni, wychodzisz z niej i dostajesz drugą. Było bardzo ciężko, ale podniosłyśmy się i byłyśmy w stanie wyrównać. Dziewczyny walczyły do końca, pokazały drzemiącą w nich siłę. Widać, że jako zespół zrobiłyśmy duży krok do przodu - stwierdziła trenerka. - Od początku do końca realizowałyśmy założenia. Trzeba było zagrać na maksa i wytrzymać ciśnienie. Wynik nam się nie układał, ale wygrała dyscyplina, a nie emocje, którymi potrafiłyśmy zarządzać - podkreśliła Patalon, licząc, że w sobotnim (start o godzinie 21.10) meczu z Francuzkami w Dijon będzie podobnie.

Marek Hajkowski

6  MECZÓW bez porażki ma za sobą reprezentacja kobiet; 4 z nich wygrała.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się