Drugie podejście
Nim w Dumie Podlasia eksplodował talent Oskara Pietuszewskiego, przymierzano się tam do transferu innego młodego zdolnego skrzydłowego. Uda się teraz?
Kajetan Szmyt i jego serduszko dla pomysłu przenosin na Podlasie! Fot. Tomasz Folta / Press Focus
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Białostoczanie z przytupem weszli w wiosenne granie w ekstraklasie, bezdyskusyjnie ogrywając w Łodzi tamtejszy „dream team” 3:1. Do końca okienka transferowego w Polsce jeszcze trzy tygodnie, więc nawet ten dobry wynik nie usypia włodarzy Jagiellonii. Tym bardziej że wciąż jeszcze de facto nieobsadzona pozostaje rola następcy Oskara Pietuszewskiego, „opchniętego” ekipie Smoków z Porto. Wcześniejsze przymiarki do dwóch-trzech graczy spaliły na panewce. Niewykluczone więc, że teraz trafi na Podlasie piłkarz niegdyś już sondowany na okoliczność przenosin w ten rejon kraju.
Mowa o byłym młodzieżowym reprezentancie Polski, Kajetanie Szmycie. W barwach Warty zachwycał jeszcze jako nastolatek, a po spadku Poznaniaków z ekstraklasy znalazł się na celowniku m.in. właśnie Jagi. Podopieczni Adriana Siemieńca akurat kończyli sezon w glorii mistrzów kraju, ale ostatecznie na wyłożenie 500 tysięcy złotych się nie zdecydowali. Zrobiło to lubińskie Zagłębie. I właśnie Miedziowym klub z Białegostoku zapłacić teraz będzie musiał – wedle nieoficjalnych doniesień portalu Meczyki – około 700 tysięcy... euro. Jagę goni czas: to ostatnia chwila, by zdążyć uprawnić nowych piłkarzy do gry w wiosennej odsłonie Ligi Konferencji!
(DaL)
