Droga do... kadry
Bartłomiej Stolarski w 2016 r. grał w turnieju Czerkawski Cup, zaś na początku kwietnia ma szansę debiutować w reprezentacji przeciwko Litwie!
Oczywiście, że byłoby fajnie gdyby uczestnicy naszego turnieju w przyszłości znaleźli się w seniorskiej kadrze i zadebiutowali w Biało-czerwonych barwach – uśmiechnął się Mariusz Czerkawski podczas finałowej imprezy swojego imienia w Zgierzu. Ani on, ani niżej podpisany nie przypuszczali, że ten fakt nastąpi szybciej niż można było się spodziewać. Pekka Tirkkonen, selekcjoner reprezentacji, dwa dni później ogłosił skład na dwumecz z Litwą, w którym znalazł się 20-letni Bartłomiej Stolarski, utalentowany napastnik JKH GKS-u Jastrzębie. Dwaj jego koledzy, obrońcy Patryk Hanzel i Jakub Onak znaleźli się w „poczekalni”, czyli na liście rezerwowych. Za kilka lat pewnie seniorska kadra będzie składała się z większości zawodników, którzy brali udział w turnieju dla dzieciaków.
Rywalizacja dziewcząt i chłopców do lat 10 i młodszych to nieoficjalne mistrzostwa Polski w tej kategorii wiekowej. „Marre”, taki pseudonim nosił Czerkawski na lodowiskach NHL, podczas pobytu w Zgierzu zdradził, że zorganizowanie tej imprezy nie byłoby możliwe bez całego sztabu ludzi (trzon stanowią ojciec i syn, Andrzej i Wojciech Tkaczowie oraz Gabriel Garbocz) czuwających nad sprawnym przeprowadzeniem tej rywalizacji. Bez krzty przesady była ona pod każdym względem bez zarzutu. Gospodarz zawodów, zgierski MOSiR, dołożył swoją „cegiełkę”, choć miejscowy zespół Fabrykantów przepadł we wcześniejszej fazie eliminacji.
- Najważniejsze, że przez dwanaście edycji tej imprezy udało nam się zaktywizować środowiska, w których hokeja nie było wcale – mocno podkreśla były reprezentant kraju, olimpijczyk, dziś komentator telewizyjny, Wojciech Tkacz. - Dzieciaki i młodzież teraz grają w hokeja m.in. w Elblągu, Malborku, Poznaniu, Nowym Sączu czy w Bydgoszczy, gdzie kiedyś była silna drużyna ligowa. Bez fałszywej skromności mogę powiedzieć, że tym turniejem zaszczepiliśmy uczestnikom sportowego bakcyla. Może ktoś zrezygnuje z hokeja, choć nie sądzę, to trafi do innej dyscypliny.
Bez pisku i krzyku, łez radości oraz smutku dzieciaków nie obyło się w lodowej hali. Oczywiście, adepci byli wspomagani przez Komitet Oszalałych Rodziców, którzy mocno wspomagali swoje latorośle. Oprawa imprezy była w iście mistrzowskim stylu i to na pewno zostanie zapamiętane przez uczestników, jak i sympatyków oraz obserwujących zmagania. Jedno jest pewne - na 13. edycji Czerkawski Cup nie może mnie zabraknąć! I już niejako z kronikarskiego obowiązku publikujemy kolejność z nazwiskami liderów poszczególnych zespołów.
Klasyfikacja końcowa turnieju oraz najlepsi zawodnicy każdej drużyny
1. PODHALE Nowy Targ - Michał Janiszewski2. AH CRACOVIA Canpack - Marceli Gut
3. Akademia GKS KATOWICE im. Jana Furtoka - Mykyta Traczuk
4. NAPRZÓD Janów-Young - Borys Kraszewski
5. UKS NIEDŹWIADKI MOSiR Sanok - Zofia Błażejowska
6. UKS ZAGŁĘBIE Sosnowiec - Antoni Soja
7. MKS SOKOŁY Toruń - Iga Wojtkowska
8. GAS OLIVIA Gdańsk - Malwina Komorowska
9. BKS Bydgoszcz - Lew Nazarenko
Wyróżnienia indywidualne: najlepszy bramkarz - Radosław Wiercioch (AH Cracovia Canpack); najlepszy zawodnik turnieju (MVP) - Mikołaj Działek (Podhale Nowy Targ); najlepszy strzelec - Kacper Kapica (AH Cracovia Canpack).
(sow)
