Dramat Wembanyamy
Kontuzja środkowego Spurs odmieniła losy meczu w San Antonio. Blazers wyrównali stan rywalizacji.
Koszykarze Portland wyrwali wygraną w Teksasie! Fot. Facebook San Antonio Spurs
Kibice koszykówki wstrzymali oddech, gdy na początku meczu w San Antonio poważnie wyglądającej kontuzji doznał lider Spurs, Victor Wembanyama. U Francuza zdiagnozowano wstrząśnienie mózgu po tym, jak upadł twarzą na parkiet po faulu Jrue Holidaya, uderzając szczęką o podłoże. Francuz nie wrócił do gry po tym groźnie wyglądającym incydencie w drugiej kwarcie i został objęty ligowym protokołem dotyczącym wstrząśnień mózgu. To stawia pod znakiem zapytania występ mierzącego 224 cm środkowego w kolejnych meczach serii. Przed tym zdarzeniem Wembanyama zdążył zapisać 5 punktów i 4 zbiórki. Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu zdemolował Portland, rzucając 35 punktów.
Mimo braku swojego giganta, Spurs wydawali się kontrolować sytuację. Dzięki świetnej serii 13:0 na początku czwartej kwarty odskoczyli na 14 punktów i wydawało się, że zmierzają po drugie zwycięstwo w serii. Portland miało jednak inny plan. Ekipa z Oregonu zakończyła mecz imponującym zrywem 11:2, a defensywa Blazers zamurowała dostęp do kosza – Spurs nie trafili ani jednego rzutu z gry przez ostatnie 3 minuty i 37 sekund! Ciężar gry wziął na swoje barki Scoot Henderson, który rzucił 31 punktów, jednak to akcja z samej końcówki będzie wspominana najdłużej: na 12 sekund przed syreną Deni Avdija (14 pkt) przebił się przez strefę podkoszową i idealnie obsłużył Roberta Williamsa, który potężnym wsadem ustalił wynik. Teraz rywalizacja przenosi się do Portland. Mecz numer 3 odbędzie się w nocy z piątku na sobotę.
Po sześciu latach Billy Donovan zrezygnował ze stanowiska głównego trenera Chicago Bulls. Decyzja zapadła po rozczarowującym sezonie (bilans 31-51) i głębokich zmianach w strukturach zarządczych klubu. - Po serii szczerych i wyczerpujących rozmów z właścicielami na temat przyszłości organizacji zdecydowałem się ustąpić, aby umożliwić rozpoczęcie procesu poszukiwań nowego lidera – przekazał we wtorek Donovan. - Wierzę, że w najlepszym interesie Bulls jest pozwolenie nowemu szefowi na zbudowanie sztabu według własnego uznania.
- Billy postawił interes Bulls na pierwszym miejscu. Jesteśmy mu wdzięczni za klasę i zaangażowanie, jakie wniósł do tej organizacji – podsumował właściciel klubu, Jerry Reinsdorf.
Boston - Philadelphia 97:111 (stan rywalizacji 1-1), San Antonio - Portland 103:106 (1-1), LA Lakers – Houston 101:94 (2-0).
(pp)
