Doncić ma córkę, a Lakers zwycięstwo

LAL po wygranej w Toronto umocnili się na pozycji wicelidera Konferencji Zachodniej.

Austin Reaves wyrasta na nową gwiazdę ligi. Fot. SOPA Images/SIPA USA/PressFocus

NBA

Los Angeles Lakers są w podróży po halach Konferencji Wschodniej. W czwartek w Toronto musieli występować bez Luki Doncicia. Słoweniec wrócił do Europy i jest obecnie w Ljubljanie. Jego partnerka, Anamaria Goltes, urodziła właśnie ich drugą córkę. Nie jest jasne jak szybko Doncić wróci do USA i kiedy dołączy do zespołu. Lakers stoczyli z Raptorami bardzo zacięty mecz, a o ich zwycięstwie przesądziła trójka Rui Hachimury w ostatniej sekundzie. LeBron James tym razem zdobył tylko 8 pkt (4/17 z gry) i w ten sposób zakończyła się jego niesamowita seria 1297 kolejnych meczów, w których zdobywał co najmniej 10 „oczek". Pod nieobecność Doncicia strzeleckie obowiązki wziął na siebie Austin Reaves i wywiązał się z nich znakomicie - zdobył aż 44 pkt, w samej tylko trzeciej kwarcie 22! Reaves gra w tym sezonie wybornie, jest aktualnie szóstym strzelcem ligi. Lakers, którzy są wiceliderami Konferencji Zachodniej, na 11 meczów wyjazdowych wygrali aż 9.

Tymczasem liga żyje sensacyjnym wyrzuceniem Chrisa Paula ze składu Clippers. New York Times zajął się tematem i pyta: „Któremu zespołowi NBA mógłby pomoc Chris Paul?". Dziennik wymienia pięć możliwych destynacji dla weterana. Kilka chwil po zawieszeniu CP3 na instagramie napisał krótko:„Właśnie się dowiedziałem, że odesłano mnie do domu". W tekście NYT czytamy, że potencjalnymi nabywcami weterana mogłyby być Dallas Mavericks, Minnesota Timberwolves, Orlando Magic, Atlanta Hawks czy Memphis Grizzlies.

Clippers niemal natychmiast zatrudnili RayJa Dennisa. 24-latek był wolnym agentem, kilka dni temu zwolniła go Indiana Pacers. W 13 meczach tego sezonu zdobywał średnio 4,9 pkt, 1,6 zbiórki oraz 2,0 asysty. Na boisku przebywał przeciętnie 12,9 minuty. Część ekspertów spekuluje, że Paul wcale nie musiałby daleko szukać pracodawcy, bo zapewne chętnie przyjęliby go sąsiedzi zza miedzy, czyli Los Angeles Lakers. 40-latek musiałby jednak poczekać nieco ponad miesiąc. Bobby Marks z ESPN napisał, że drużyna z Kalifornii będzie mogła dopisać kolejnego zawodnika do składu dopiero po 19 stycznia, bo takie są wymogi ligowego systemu budżetowego.

Philadelphia - Golden State 99:98, Washington - Boston 101:146, Brooklyn - Utah 110:123, Toronto - LA Lakers 120:123, New Orleans - Minnesota 116:125

(p)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się