Dominacja Mercedesa i dramat Piastriego

George Russell wygrał pierwszy wyścig nowej ery Formuły 1 na torze w Melbourne.

George Russell świetnie rozpoczął nowy sezon Formuły 1. Fot. PAP/EPA

Na drugim miejscu wyścig ukończył Kimi Antonelli, a na najniższym stopniu podium stanął Charles Leclerc. Oscar Piastri nie wystartował w wyścigu z powodu rozbicia bolidu na okrążeniu dojazdowym.

Kraksa Maksa

Sobotnia sesja kwalifikacyjna była kilkukrotnie przerywana. Już w pierwszej części z rywalizacją pożegnał się Max Verstappen. Holender przed pierwszym zakrętem zaliczył uślizg i wylądował w bandzie, nie ustanawiając oficjalnego czasu.

W decydującej, trzeciej części czasówki najlepszy czas osiągnął George Russell, który wyprzedził swojego zespołowego kolegę z Mercedesa, Kimiego Antonellego o niespełna 0,3 s. Na trzecim miejscu sobotnie zmagania ukończył Isack Hadjar z Red Bulla. Dopiero z szóstego pola do niedzielnego wyścigu wystartował mistrz świata, Lando Norris. O rozczarowaniu mogą mówić kierowcy Ferrari, 4. był Charles Leclerc, a 7. Lewis Hamilton.

Kosztowny błąd

Już na okrążeniu dojazdowym do pól startowych bolid rozbił zajmujący 5. miejsce po kwalifikacjach reprezentant gospodarzy Oscar Piastri. Fenomenalnie natomiast wystartował duet kierowców Ferrari, Charles Leclerc objął prowadzenie, a Lewis Hamilton przesunął się najpierw na 4., a chwilę potem na 3. miejsce. Kierowcy Mercedesa zanotowali spadki: George Russell na 2. miejsce, z kolei Kimi Antonelli stracił piątą pozycję i był 7.

Na 11. okrążeniu bolid Isacka Hadjara, który zajmował 5. miejsce, uległ awarii, co spowodowało wirtualną neutralizację wyścigu. Większość kierowców skorzystała z okazji zaoszczędzania czasu i zdecydowała się na zjazd do alei serwisowej i zmianę ogumienia. Ku zaskoczeniu wielu, na torze pozostał duet kierowców Ferrari. - Przynajmniej jeden z nas powinien był zjechać - ocenił Hamilton przez radio.

Trudny weekend mistrza

Na 25. okrążeniu do alei serwisowej został wezwany lider wyścigu Charles Leclerc, który po zmianie opon awansował na 4. miejsce. Trzy okrążenia później na pit-stopie pojawił się Hamilton, który wyjechał za Leclerkiem. Pierwsze dwa miejsca zajmowali kierowcy Mercedesa.

Ostatecznie do mety klasyfikacja nie uległa już zmianie, co oznaczało pierwsze zwycięstwo George’a Russella i Mercedesa w nowej erze Formuły 1. Na 3. miejscu do mety dojechał Charles Leclerc. Lando Norris ukończył wyścig na 5. miejscu. - Z bolidem było ciężko i zmagałem się z wieloma rzeczami. Przyjrzymy się temu i zobaczymy, co możemy poprawić - skomentował swój występ mistrz świata. Tuż za nim był Max Verstappen, który rozpoczynał rywalizację z 20. pola startowego. Holender, notując awans o 14 pozycji, został wybrany kierowcą dnia przez kibiców. Na uwagę zasługuję jazda Arvida Lindblada, który w debiucie w F1 zajął 8. miejsce.

W Melbourne poważne problemy techniczne miał zespół Aston Martin, którego kierowcy Hiszpan Fernando Alonso i Kanadyjczyk Lance Stroll wycofali się z powodu drgań silnika Hondy. Do mety nie dojechali także m.in. Fin Valtteri Bottas z debiutującego zespołu Cadillaca i Niemiec Nico Huelkenberg z Audi.

Kolejna runda F1 odbędzie się za tydzień od 13 do 15 marca w Chinach. Kierowcy powalczą o punkty w sobotnim sprincie i niedzielnym wyścigu.


◼ GP Australii: 1. George Russell (W. Brytania/Mercedes) 1:23:06.801 2. Kimi Antonelli (Włochy/Mercedes) strata 2,974 s, 3. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 15,519, 4. Lewis Hamilton (Wielka Brytania/Ferrari) 16,144, 5. Lando Norris (Wielka Brytania/McLaren) 51,741, 6. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) 54,617, 7. Oliver Bearman (W. Brytania/Haas) +1 okrążenie, 8. Arvid Lindblad (Wielka Brytania/Racing Bulls) +1, 9. Gabriel Bortoleto (Brazylia/Audi) +1, 10. Pierre Gasly (Francja/Alpine) +1.

Klasyfikacja generalna kierowców: 1. George Russell 25 punktów, 2. Kimi Antonelli 18, 3. Charles Leclerc 15, 4. Lewis Hamilton 12, 5. Lando Norris 10, 6. Max Verstappen 8, 7. Oliver Bearman 6, 8. Arvid Lindblad 4, 9. Gabriel Bortoleto 2, 10. Pierre Gasly 1.

Klasyfikacja konstruktorów: 1. Mercedes 43 punkty 2. Ferrari 27, 3. McLaren 10, 4. Red Bull 8, 5. Haas 6, 6. Racing Bulls 4, 7. Audi 2, 8. Alpine 1, 9. Williams 0, 10. Cadillac 0, 11. Aston Martin 0.

Miłosz Derda

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się