Dojrzałość i skuteczność

Tyszanie odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo, choć „Pasy” walczyły do końca.

Tomas Fuczik tylko raz dał się zaskoczyć. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

Kibice GKS-u Tychy mieli prawo się obawiać, bo Comarch Cracovia w tym sezonie należy do groźnych rywali. Tymczasem dojrzałość, a przede wszystkim lepsza skuteczność przyniosła gospodarzom trzy punkty.

Decyzja o zatrudnieniu przez tyszan 24-letnigo Fina (a jakże!) Valtteriego Kakkonena (181 cm, 80 kg) ujrzała światło dziennie na kilka godzin przed potyczką z „Pasami”. Ten obrońca ma bogate CV, bowiem występował w najwyższej fińskiej klasie rozgrywkowej, Liidze (156 meczów, 8 goli i 14 asyst), oraz na jej zapleczu w Mestis (104 spotkania, 7 goli, 31 podań), a w poprzednim sezonie w HIFK Helsinki oraz IPK. Kakkonen przez dwa lata (2019 -21) miał okazję współpracować w JYP Juvaskyla z trenerem Pekką Tirkkonenem. Przeciwko „Pasom” były reprezentant młodzieżowych reprezentacji kraju nie mógł wystąpić, ale pewnie w najbliższy wtorek na Stadionie Zimowym go ujrzymy.

Oba zespoły wystąpiły w pełnych składach i nie zamierzały kalkulować. Zaczęły odważnie i szukały szans na pokonanie bramkarzy. W 6 min Damian Kapica znalazł się tuż przed Tomasem Fuczikiem, ale nie zdołał go pokonać. Na początku 10 min gospodarze mieli okazję grać w podwójnej przewadze, lecz nic z tego nie wynikło. W końcu jednak znaleźli sposób na pokonanie Aleksa D'Orio. Mark Vittanen tuż przed bramką przejął krążek i zdobył w pełni zasłużone prowadzenie.

Sporo się działo w kolejnej odsłonie, ale powody do zadowolenia mieli tylko gospodarze. W 23 min Alan Łyszczarczyk znalazł się sam na sam, ale górą był kanadyjski golkiper. W 33 min w podobnej sytuacji znalazł się Sebastian Brynkus, ale po raz kolejny Fuczik z trudnej sytuacji wyszedł obronną ręką. Jednak gospodarze mieli okazję do radości w 35 min, gdy po szybkiej akcji Filip Komorski odegrał krążek do wjeżdżającego do tercji Aapo Aholi, a ten uderzeniem nad lodem podwyższył na 2:0. Trudno było winić D'Orio, bo „guma” mknęła z dużą szybkością. To wcale nie zniechęciło gości, którzy atakowali z pasją, ale nie potrafili zmienić niekorzystnego wyniku. Dwubramkowa przewaga jeszcze nie gwarantowała zwycięstwa gospodarzom i z zainteresowaniem czekaliśmy na ostatnią tercję. Gdy do boksu kar powędrował Oskar Jaśkiewicz, wydawało się, że tyszanie będą mieli okazję do podwyższenia wyniku. A tymczasem szybka kontra gości, Szymon Marzec przekazał krążek do Krystiana Mocarskiego, a ten odczarował bramkę gospodarzy. Jednak riposta tyszan była szybka. Bartłomiej Pociecha otrzymał krążek na wysokości bulika i precyzyjnym strzałem przywrócił 2-bramkową przewagę. Mimo sporego wysiłku obu zespołów rezultat już się nie zmienił, choć goście trochę ponad minutę grali bez bramkarza. Gospodarze odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo, bo byli skuteczniejsi i dokładniejsi w tercji rywala.

Włodzimierz Sowiński

GKS Tychy – Comarch Cracovia 3:1 (1:0, 1:0, 1:1)

1:0 – Vitanen (12:37), 2:0 – Ahola – Komorski (34:09), 2:1 – Mocarski – Marzec (50:53, w osłabieniu), 3:1 – Pociecha – Heljanko – Monto (52:11, w przewadze).

Sędziowali: Paweł Kosidło i Wojciech Czech - Eryk Sztwiertnia i Michał Żak. Widzów 1847.

GKS: Fuczik; Kaskinen – Bizacki, Viinikainen (2) – Ahola, Pociecha (2) – Ciura, Sobecki; Jeziorski – Komorski (2) – Łyszczarczyk (2), Heljanko – Monto – Lehtonen, Paś – Turkin – Vitanen, Gościński – Ubowski – Łarionows, Krzyżek. Trener Pekka TIRKKONEN.

CRACOVIA: D'Orio; Younan – Kruczek, Jaśkiewicz (2) – Brandhammar, Bieniek – Wanacki, Tynka – Kamieniew (2); Kapica – Wahlgren (2) - Lundgren, Johansson – Olsson (2) – Brynkus, Marzec – Bezwiński – J. Bukowski (2), Dziurdzia – Jarosz (2) – Mocarski. Trener Marek ZIĘTARA.

Kary: GKS – 8 min, Cracovia - 12 min


33 SEKUNDY kary Jaśkiewicza upłynęły, gdy Mocarski zdobył kontaktowego gola w osłabieniu.

40 SEKUND grali tyszanie w podwójnej przewadze (na ławie Jarosz i Olsson), ale nie zdołali zmienić wyniku.


TAURON HOKEJ LIGA

1. Re-Plast Unia Oświęcim (m)

8

24

34:12

8

-

2. GKS Tychy (p)

8

18

28:13

6

2

3. Comarch Cracovia

7

14

28:17

5/1

2

4. GKS Katowice

8

13

29:22

4

4/1

5. JKH GKS Jastrzębie

8

12

28:26

4

4

6. EC Będzin Zagłębie Sosnowiec

7

9

14:17

3

4

7. KH Energa Toruń

8

6

17:27

2

6

8. Texom STS Sanok

7

3

5:24

1

6

9. Podhale Nowy Targ

7

3

16:41

1

6

W niedzielę, 6.10., grają: STS - Re-Plast Unia (17.00), Zagłębie - GKS Katowice (18.00), Podhale - GKS Tychy (18.00), Cracovia - JKH (18.00).