Dobra seria trwa

HOKEJ

Hannu Kuru asystował przy zwycięskiej bramce. Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus

Od czasu, gdy tyscy mistrzowie Polski przechodzili kryzys, sporo się zmieniło. W Toruniu było siódme kolejne zwycięstwo, licząc z Superpucharem. To piątkowe nie przyszło jednak łatwo, bo wymagało – co prawda krótkiej – dogrywki.

◼  Energa Toruń - GKS Tychy 2:3 (1:0, 0:2, 1:0, 0:1)
1:0 - Worona - Sedlak - Kulincew (7:18, w przewadze), 1:1 - Łyszczarczyk - Knuutinen (30:45), 1:2 - Bryk - Łyszczarczyk (35:46), 2:2 - Sedlak - Fjodorows - Denyskin (59:08, 6 na 5), 2:3 - Pociecha - Knuutinen - Kuru (60:31)
Sędziowali: Paweł Breske i Marcin Polak - Kacper Król i Sławomir Szachniewicz. Widzów 1332.

ENERGA: Studziński; Laitinen - A. Jaworski, Zieliński - Kulincew, Schafer - Gimiński, Kurnicki; Baszyrow - Syty - Denyskin, Worona - Arrak - Sedlak, Cybulski - Fjodorows - K. Kalinowski, Ziarkowski (2) - Maćkowski - M. Kalinowski. Trener Sami HIRVONEN.
GKS: Fučík; Bryk - Viinikainen, Bizacki - Kaskinen, Pociecha - Walli, Sobecki; Knuutinen - Komorski - Łyszczarczyk, Heljanko - Kuru - Jeziorski, Viitanen - Paś - Kerkkänen, Ubowski - Kucharski (2) - Gościński. Trener Pekka TIRKKONEN.

Kary: Zagłębie - 2 min, GKS - 2 min.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się