Do Meksyku po wygraną

Rozmowa z Michalem Sadilkiem, pomocnikiem reprezentacji Czech, strzelcem gola w zremisowanym 1:1 meczu z RPA

Jak ocenić to, co stało się w meczu z RPA, kiedy straciliście gola w końcówce?

- No cóż... Nie wyszło tak, jak oczekiwaliśmy. Rywal pokazał, że potrafi grać, potrafi być niebezpieczny. To się  potwierdziło. Nie było łatwo, tym bardziej że ma wielu szybkich, dynamicznych zawodników, których trudno powstrzymać. To wyszło na boisku. Daliśmy się zaskoczyć.

Po szybko zdobytej przez pana bramce cofnęliście się, oddając inicjatywę rywalowi. Nie był to błąd?

- Myślę, że nie. Staraliśmy się trzymać przeciwników na dystans, nie mieli wielu okazji, nie wyglądało to źle. Brakuje nam jedynie... trzech punktów. Szkoda, że nie udało się utrzymać prowadzenia.

A czy nie odnosi pan wrażenia, że pana bramka wprowadziła pasywności do waszej gry?

- Ciężko odpowiedzieć. Na pewno przeanalizujemy wszystko. Wiadomo, kiedy wychodzisz na boisko, to chcesz od razu zaskoczyć przeciwnika, trafić do siatki. To się udało, była radość. Po przerwie mieliśmy okazje, ale niestety nie udało się zdobyć drugiego gola. To nie było tak, że się tylko broniliśmy. Byliśmy dobrze zorganizowani, rywale do tego karnego niewiele byli w stanie zrobić.   

Bramka w mistrzostwach świata to coś specjalnego?

- Dla każdego piłkarza to marzenie, żeby trafić do bramki na mundialu, tak też było w moim wypadku. Jest gol, jest radość, ale byłaby większa, gdybyśmy zdobyli trzy zamiast jednego punktu. 

Po strzelonym golu podbiegł pan do ławki rezerwowych. Dlaczego?

- Szukałem Davida Juraska, mojego przyjaciela nie tylko z boiska, ale był w szatni. Znamy się od dziecka, razem chodziliśmy do szkoły, razem przechodziliśmy przez różne etapy naszej kariery. Cieszyliśmy się, że w meczu z RPA zagramy na boisku obok siebie. Niestety, David nabawił się nieprzyjemnej kontuzji, więc nie mógł zagrać.

Co się działo w przerwie?

- Wiedzieliśmy, że w środku pola musimy być dobrze zorganizowani, grać blisko siebie, żeby rywal się nie napędził. I tak było, bo przez większość czasu nie był nam w stanie zagrozić. Potem ten strzelony gol z karnego dodał mu energii, no ale... tak w piłce bywa.    

24 czerwca czeka was mecz z Meksykiem...

- Zrobimy wszystko, żeby wygrać i skończyć na miejscu, które da nam awans z grupy. Jasne, łatwo nie będzie, bo Meksyk to najtrudniejszy rywal, a do tego będzie grać u siebie. Na ten decydujący mecz jedziemy jednak pełni nadziei. Chcemy zwyciężyć, żeby nadal grać w mistrzostwach.

Rozmawiał i notował w Atlancie Michał Zichlarz

Michal Sadilek mimo zdobytej bramki z RPA ma się czym martwić. Fot. Michał Zichlarz

 WOKÓŁ MECZU

Nerwowy rzecznik...  

Michal Sadilek, z którym rozmawialiśmy po meczu w Atlancie, gdzie strzelił gola w rywalizacji z RPA, jest bratem Lukasa, czołowego gracza wicemistrza i zdobywcy Pucharu Polski, Górnika Zabrze. Na niewiele przy wywiadzie pozwolił jednak rzecznik czeskiej reprezentacji, który szybko sprzątnął zawodnika sprzed nosa dziennikarzy, a wcześniej nie pozwalał przedstawicielom zagranicznych mediów zadawać pytań po angielsku. Mieli to robić tylko po czesku… 

Złe wspomnienia

Piłkarska reprezentacja Czech jest kontynuatorem dorobku Czechosłowacji, dwukrotnego wicemistrza świata w latach 1934 i 1962. Nasi południowi sąsiedzi grali na mundialu w Meksyku w 1970 roku, gdzie teraz w ostatnim meczu grupy A zagrają z El Tri o wyjście z niej. Zadanie mają bardzo trudne, a wspomnienia sprzed lat też nie są przyjemne. Na pierwszym meksykańskim mundialu w grupie 3 zajęli ostatnie, 4. miejsce, przegrywając z Brazylią 1:4, Rumunią 1:2 i Anglią 0:1. Grali wtedy w Guadalajarze. Był jednak plus gry na mundialu w 1970 roku. Jaki? Mecze pokazywała czechosłowacka telewizja, a ci, którzy mieszkali po naszej stronie granicy, mogli - poprzez skierowanie anteny na południe - również je pooglądać! Polska telewizja nie nabyła praw, więcnie transmitowała IX mistrzostw świata.

(zich)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się