Długotrwała współpraca procentuje

Rozmowa z byłym piłkarzem Zagłębia Sosnowiec i Szczakowianki Jaworzno, obecnie trenerem

Zagłębie Lubin niespodziewanie wyrosło na jednego z kandydatów do mistrzostwa. Fot. Tomasz Folta / Press Focus

NA LIGOWĄ KOLEJKĘ ZAPRASZA DŻENAN HOSIĆ

Zaczęliśmy nietypowo, bo od pytania... naszego rozmówcy.

– Był pan we wtorek na meczu GKS-u Katowice z Widzewem?

Byłem.

– Dobre spotkanie to było. Kibicowałem GKS-owi, bo Rafał Górak grał ze mną w Szczakowiance Jaworzno. To jest człowiek, z którym do tej pory jestem w kontakcie. Piszemy ze sobą. Od dawna trzymam za niego kciuki. Zrobił niesamowity wynik z GKS-em. Rzadko się zdarza, że jeden człowiek tak długo pracuje w jednym klubie. Chciałbym dla niego jak najlepiej, bo lata temu, gdy przychodziłem do Szczakowianki, bardzo mi pomógł. Jest bardzo dobrym człowiekiem i bardzo chciałbym, żeby wygrał Puchar Polski. To by była historia!

Czy przykład Rafała Góraka jest potwierdzeniem tego, że im więcej czasu dostaje trener, tym drużyna gra lepiej, rozwija się?

– Oczywiście. W Zagłębiu Sosnowiec, w którym grałem jako piłkarz, dochodzi do zmian trenera co chwilę i wyników nie ma. Rafał jest w Katowicach tyle lat… W tym czasie awansował z zespołem do ekstraklasy, teraz zagra w półfinale Pucharu Polski... Kto wie, może awansuje do europejskich pucharów?! Moim zdaniem taki powinien być teraz cel zespołu!

Wiem, że obserwuje pan to, co dzieje się w polskiej lidze. Czy jest zespół, któremu szczególnie się pan przygląda?

– Śledzę polski futbol i przez to, że byłem piłkarzem Zagłębia Sosnowiec, trzymam kciuki za ten klub, ale też za Legię Warszawa. W tym roku jednak Legia gra słabo, zupełnie inaczej niż w zeszłym roku. Nie wiem, co się stało z tym zespołem, bo przecież może spaść z ligi!

Legia wydała mnóstwo pieniędzy na wzmocnienia, podobnie jak Widzew Łódź, a obie ekipy są teraz w strefie spadkowej. Pieniądze nie grają?

– Jasne! Powiem więcej – Legia zachowała się głupio, bo zrobiła kompletną rewolucję. Doszło do wielu zmian w kadrze, zmieniono też trenera, który osiągnął niezły wynik, awansując do ćwierćfinału Ligi Konferencji i wygrywając Puchar Polski. Teraz zatrudniono Marka Papszuna – to dobry trener, obserwowałem jego Raków Częstochowa. Musi jednak dostać czas – to jest podstawa.

Legia odpadła już z Ligi Konferencji, nieco dłużej grała w niej Jagiellonia Białystok…

– Oglądałem drugi mecz z Fiorentiną (zakończony zwycięstwem polskiego zespołu 4:2 – przyp. red.). Nie spodziewałem się, że Jagiellonia może tak dobrze zagrać w rewanżu, naprawdę. Grali z silnym rywalem, a zaprezentowali otwarty futbol, ładny dla oka. Za to należy im się ogromny szacunek. Biorąc pod uwagę to spotkanie, uważam, że to jest drużyna, która zdobędzie w tym roku mistrzostwo Polski. Oglądałem też jej ostatni remisowy mecz z Legią. Zabrakło jej szczęścia, ale to jest bardzo dobra drużyna. I tu znowu widać, jak procentuje długotrwała współpraca z trenerem. Adrian Siemieniec jest już z zespołem trzy lata i widać tego efekty!

Kto może z Jagiellonią powalczyć o mistrzostwo?

– W ekstraklasie obserwuję też Zagłębie Lubin, ostatnio oglądałem jego mecz z Wisłą Płock. Patrzę na ten zespół z przyjemnością – jest drugi w tabeli, a poza tym gra tam mój rodak Jasmin Burić, który jest wiecznie młody (ten bośniacki bramkarz skończył niedawno 39 lat – przyp. red). Jest to zespół, który w większości gra Polakami, co nie jest w ekstraklasie normą. Grając w Polsce, też byłem obcokrajowcem, ale uważam, że w drużynie nie powinno być za dużo piłkarzy zagranicznych. W klubach trenują młodzi Polacy, którzy powinni grać! Moim zdaniem powinien zostać wprowadzony limit obcokrajowców, bo oni często niewiele dobrego wnoszą. W Legii jest dużo piłkarzy z zagranicy. I co? I Legia zaraz spadnie!

W Bośni i Hercegowinie też jest taki problem?

– W naszej lidze gra wielu Serbów czy Chorwatów, ale oni nie są traktowani jak obcokrajowcy. Problemem jest to, że często zajmują oni miejsce naszych piłkarzy z akademii, a wcale nie muszą być od nich lepsi. Kolejny kłopot naszej ligi to brak dużych pieniędzy. Zawodnicy chcą wyjeżdżać i widoczne to też jest w naszej reprezentacji, w której praktycznie nie ma piłkarzy z ligi bośniackiej.

Rozmawiając z panem, nie mogę nie poruszyć tematu Zagłębia Sosnowiec, które radzi sobie kiepsko w II lidze i grozi mu spadek na czwarty poziom rozgrywkowy...

– Nie wiem, dlaczego w tym klubie panuje aż taki bałagan. Nie mogę tego zrozumieć. Jest piękny stadion, oddanikibice… Proszę mi uwierzyć, że jak byłem piłkarzem Zagłębia, nigdy w życiu nie widziałem tak fantastycznych kibiców jak w Sosnowcu. Możliwe, że zespół spadnie do III ligi, ale proszę mi uwierzyć – to klub, który na zawsze pozostanie w moim sercu. Nigdy nie zapomnę Zagłębia, bo spędziłem w tym klubie najlepszy czas w karierze. Wcześniej grałem w Rosji, gdzie miałem znacznie więcej pieniędzy, ale to nie miało znaczenia – w Polsce czułem się najlepiej.

Rozmawiał Kacper Janoszka

Dżenan Hosić. Fot. własne 

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się