Dług wdzięczności

Od lutego trybuna główna stadionu Cracovii będzie miała patrona – zmarłego rok temu profesora Janusza Filipiaka.

Także dzięki zaangażowaniu profesora Filipiaka miasto wybudowało Cracovii nowy stadion.

CRACOVIA

W pierwszą rocznicę śmierci byłego właściciela i prezesa Cracovii, 17 grudnia, klub poinformował o uroczystościach zaplanowanych w czasie pierwszego meczu w 2025 roku, gdy pod Wawel przyjedzie Raków Częstochowa. „Pasy uczczą pamięć profesora nadaniem trybunie południowej jego imienia, a także odsłonięciem pamiątkowej tablicy, która znajdzie się na ścianie recepcji VIP.

Zmiana Dróżdża

Profesor Janusz Filipiak stworzył solidne fundamenty, na których dziś rozwijamy silną Cracovię. Był człowiekiem niezwykle oddanym klubowi, któremu poświęcał serce i czas. Trybuna jego imienia to hołd dla jego wizji i determinacji. Jesteśmy dumni, że możemy kontynuować dzieło, które zapoczątkował – powiedział Mateusz Dróżdż, prezes Cracovii. W ostatnich miesiącach znacząco zmienił swoje wypowiedzi. Gdy na początku ubiegłego roku przejął stery w „Pasach”, potrafił podkreślać, że zarządzanie klubem było dalekie od ideału. Mówił m.in., że chciałby Cracovii normalnej i profesjonalnej. Stwierdził, że profesor Filipiak stworzył solidne podstawy funkcjonowania klubu, ale jego ówczesny rozwój porównał do budynku w stanie surowym, który należy wykończyć. – Nie chcę używać wielkich słów, ale Cracovia może być potężna, jeżeli wprowadzi długoterminową strategię, dzięki której uda się ten budynek tak wykończyć, by wyróżniał się w Polsce – podkreślał.

Z naruszeniem prawa

Od 4 maja 1928 roku patronem kolejnych stadionów Cracovii (od początku są budowane w tym samym miejscu, czyli w sąsiedztwie Błoń Krakowskich) jest Józef Piłsudski. Zaledwie 11 dni po śmierci Jana Pawła II krakowscy radni dali się ponieść emocjom i na prawie 12 miesięcy, z naruszeniem prawa, uczynili papieża Polaka patronem obiektu przy ulicy Kałuży 1. Przepisy ustawy nie pozwalały radzie miasta na stanowienie patronów placów i ulic, ale nie stadionom. Obiekt, jeszcze przed modernizacją (zakończona w 2010 roku) i z torem kolarskim wokół murawy, uznano za… miejski plac, ponieważ był pustą przestrzenią. Radni za nic mieli też prawo, które sami ustanowili kilka miesięcy wcześniej. Zdecydowali wtedy, że trzeba odczekać dwa lata od śmierci, zanim nada się placowi czy ulicy imię zasłużonej osoby. Uchwałę zaskarżył wojewoda, a 10 kwietnia 2006 roku unieważnił ją Wojewódzki Sąd Administracyjny. Miasto postanowiło się nie odwoływać.

Nowy koordynator

Jeżeli chodzi o kwestie czysto sportowe, to blisko opuszczenia klubu jest Michał Rakoczy. Portal „Goal.pl” informował, że młodzieżowym reprezentantem Polski, który jesienią grał bardzo mało, zainteresowane jest Zagłębie Lubin. „Miedziowi” mieli zaproponować krakowianom wypożyczenie z opcją pierwokupu. W Lubinie Rakoczy spotkałby dawnych kolegów z Cracovii: Damiana Dąbrowskiego i Mateusza Wdowiaka. Trener Dawid Kroczek rozpoczął urlop później niż jego podopieczni. Wrócił ze stażu na Cyprze, na który wyleciał dzień po meczu w Gliwicach. 35-latek obserwował, jak pracuje się w Arisie Limassol. Skorzystał z kontaktów Jarosława Gambala, szefa działu skautingu Cracovii. Tymczasem nowym koordynatorem działu przygotowania motorycznego został Wojciech Paluszkiewicz, zajmujący się piłką nożną od ponad 11 lat. Całe zawodowe życie był związany z Akademią Piłkarską Reissa, pracował także w akademii Lecha Poznań. Zawodnicy korzystają także z jego oferty indywidualnego treningu motorycznego.

Michał Knura