Derby z „atrakcjami”
Podczas derbów Bielska Białej doszło do awantury między kibicami.
Fot. PressFocus
Spotkanie Podbeskidzia Bielsko-Biała z Rekordem (0:3) zostanie zapamiętane raczej nie z walorów sportowych ale z wydarzeń, jakie miały miejsce przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Wtedy na trybunach doszło do bijatyki między kibicami. Miało to miejsce w „młynie” gospodarzy pojedynku. Okazało się, że doszło do starć między fanami Podbeskidzia a kibicami BKS-u Stal Bielsko-Biała. Ci drudzy kupowali bilety obok sektora gospodarzy i i dlatego przed meczem pojawili się w „młynie”.
W tygodniu pojawiły się informacje, że do takiej sytuacji może dojść. Wedle informacji przekazywanych m.in. przez goal.pl nie było jednak reakcji ze strony organizatora meczu. Służby porządkowe próbowały opanować sytuację, używając choćby gazu łzawiącego. Według informacji, jakie przekazał goal.pl, w niedalekiej odległości od wydarzeń znajdował się sektor z dziećmi. Kilkoro z nich miało ucierpieć.
„Klub nie jest stroną w sporach pomiędzy kibicami i nie będzie uczestniczyć w konfliktach pomiędzy nimi. Przewodnią ideą Klubu jest rywalizacja sportowa i tylko i wyłącznie taka powinna odbywać się na naszym stadionie. Przepraszamy za zaistniałą sytuację, która zakłóciła sportowe widowisko. Klub bardzo skrupulatnie dokona analizy zdarzeń zaistniałych na trybunach, wobec winnych zostaną wyciągnięte konsekwencje prawne, wynikające z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych oraz regulaminu imprez masowych TS Podbeskidzie S.A” - czytamy w oświadczaniu klubu, które pojawiło się w poniedziałek.
(pt)
