Derby pod znakiem nowego stadionu

SZLAGIER KOLEJKI

To będą derby! Przy piłce Adrian Błąd, przelatuje Erik Janża. Fot. Norbert Barczyk / Press Focus

Nie mogliśmy wybrać do tej rubryki innego meczu z najbliższej kolejki. Broni się pod względem sportowym, ale trudno ukrywać, że tym razem kluczowe są również sprawy pozasportowe. Baza stadionowa w ostatnich latach wyraźnie w Polsce poszła do przodu, ale Górny Śląsk absolutnie nie był hegemonem w tej dziedzinie, a wręcz przeciwnie.

Ekstraklasowa inauguracja nowiutkiego stadionu w zupełnie nowym miejscu to ewenement – nie tylko na Śląsku, ale i w Polsce. GKS Katowice ma z czego się cieszyć. Obecnie na najwyższym poziomie rozgrywek występują trzy zespoły. GieKSa jest jednak pierwszym z zupełnie nowym stadionem w zupełnie nowym miejscu. Górnik Zabrze, który będzie zresztą uczestniczył w uroczystej inauguracji, gra w tym samym miejscu od początków istnienia, nowy stadion jest kończony na miejscu starego, budowanego jeszcze przez Niemców w latach 30. XX wieku. Z kolei Piast nowym stadionem cieszy się od 2011 roku, ale nowy obiekt przy Okrzei powstał w miejscu starego. Przeprowadzka była więc symboliczna, przeprowadzka klubu Katowic jest z kolei realna i odbędzie się właśnie teraz.

GieKSa nie wpisuje się w ogólny trend. Generalna tendencja w Polsce jest taka, że jeśli kluby budują zupełnie nowe stadiony, to na miejsce starych. Tak było choćby z Legią, Lechem, Wisłą, Widzewem czy Cracovią. W Katowicach postanowiono zakończyć stary i rozpocząć zupełnie nowy rozdział. Przyznaję, mam satysfakcję – jako dziennikarz informowałem o tym jako pierwszy, byłem wtedy wyśmiewany. A jednak… Wiadomo, że na obiekcie będzie komplet, wypełnią go wspólnie fani zarówno Katowic, jak i Górnika.

Derby zapowiadają się również atrakcyjnie pod względem czysto sportowym. GieKSa jako beniaminek wniosła do ekstraklasy bardzo wiele i z pewnością nie jest to klub, który musi drżeć jedynie o utrzymanie i temu poświęcać wszelkie starania. Rafał Górak stworzył drużynę zdolną postawić się każdemu. Z kolei Górnik Jana Urbana gra atrakcyjną piłkę i już dawno byłby w ścisłej czołówce, gdyby co rundę nie musiał sprzedawać piłkarzy, na których jest wzięcie. Dlatego jest ogromna szansa, że pierwszy mecz na Nowej Bukowej zapamiętamy zostanie nie tylko dlatego, że był pierwszym na Nowej Bukowej.

Paweł Czado