Demolka w Warszawie

PGE Projekt nadspodziewanie łatwo ograł ekipę z Bełchatowa i po raz trzeci z rzędu awansował do Final Four.

Po wirusie w warszawskiej ekipie nie ma już śladu. Fot. PAP/Piotr Nowak

TAURON PUCHAR POLSKI

Warszawianie w ostatnim czasie mierzyli się z ogromnymi kłopotami zdrowotnymi. Dopadł ich bowiem wirus.  W ostatnim spotkaniu ligowym z Bogdanką LUK Lublin trener Tommi Tiilikainen miał do dyspozycji zaledwie siedmiu zawodników, którzy zagrali na nie swoich pozycjach, np.  libero Damian Wojtaszek był przyjmującym, a rozgrywający Michał Kozłowski środkowym! Przed pucharowym starciem z ekipą z Bełchatowa większość zawodników wróciła do zdrowia, brakowało jedynie Jakuba Kochanowskiego. Przymusowa przerwa nie spowodowała u nich spadku formy. Przeciwko PGE GiEK Skrze radzili sobie znakomicie, choć początek nie zapowiadał łatwej przeprawy. Gra była wyrównana i obfitowała w długie wymiany. Z czasem gospodarze zaczęli zyskiwać przewagę. W ataku świetnie prezentował się Bartosz Bednorz. Na dodatek bełchatowianie zaczęli popełniać błędy. Seryjnie oddawali punkty rywalom, psując zagrywkę i myląc się w ataku. Warszawianie doskonale też czytali grę rywali, stawiając skuteczny blok. Nawet Bartłomiej Lemański miał kłopot z jego sforsowaniem. Miejscowi „odskoczyli” na cztery punkty i nie oddali już prowadzenia.

Dwa kolejne sety miały podobny przebieg. Do mniej więcej połowy gra była wyrównana, potem  dominowali stołeczni.

(mic)

◼ PGE Projekt Warszawa – PGE GiEK Skra Bełchatów 3:0 (25:20, 25:21, 25:21). Awans PGE Projektu.

WARSZAWA: Firlej (1), Bednorz (15), Semeniuk (8), Weber (11), Tillie (11), Kłos (11), Wojtaszek (libero) oraz Kozłowski, Gomułka (1). Trener Tommi TIILIKAINEN.

BEŁCHATÓW: Łomacz, Pothron (10), Nowak (7), Krzysiek (8), El Graoui (7), Lemański (11), Kędzierski (libero) oraz Szymura (libero), Żakieta (1). Trener Krzysztof STELMACH.

Sędziowali: Mariusz Gadzina (Strzyżów) i Damian Lic (Żołynia). Widzów 1720.

Przebieg meczu

I: 10:6, 15:12, 20:16, 25:20.

II: 9:10, 15:13, 20:18, 25:21.

III: `10:7, 14:15, 20:18, 25;21.

Bohater – Kevin TILLIE.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się