Debiut... niewyraźny

PORTUGALIA

Jakub Kamiński (z lewej) już po debiucie w ekstraklasie portugalskiej. Na razie bez fajerwerków (z prawej - Martin Tejon z Moreirense). Fot. PAP/EPA

Nie ma wątpliwości, że Jakub Kamiński wszechstronnym piłkarzem jest – sam o tym wiele razy mówił. Ale żeby zadebiutować w ekstraklasie portugalskiej akurat na prawej obronie??? Mniejsza wszak o to – ważne, że w końcu poczuł smak Primeira Liga, nawet jeśli wiązało się to z urazem Alexandra Baha. Reprezentant Danii już po kwadransie doznał kontuzji, a Marco Silva – choć miał na ławie do wyboru również zawodników stricte defensywnych – wskazał na „Kamyka”. - Chcieliśmy pozwolić Rafie Silvie grać w centrum, a flankę oddać bardziej ofensywnemu bocznemu obrońcy. Kamiński grał na tej pozycji w reprezentacji Polski, widzieliśmy to kilka razy – mówił trener Benfiki po spotkaniu, cytowany przez „.Record”. W przerwie na boisko wszedł już klasyczny obrońca, Alessandro Circati, Kamiński zaś „poszedł wyżej”, na skrzydło.

„Ochów” i „achów” nie było, Polak oddał jeden strzał, a po końcowym gwizdku wśród recenzji w mediach społecznościowych przeważały te negatywne. Gianluca Prestianni, wspomniany Rafa Silva, a także Alexander Schjelderup na razie – zdaniem fanów, ale też i trenera (a to najważniejsze) – wyprzedzają „Kamyka” wyraźnie w kolejce do podstawowego składu. Kolejna szansa (?) gry dla naszego reprezentanta – w środę, kiedy Benfica zagra zaległe spotkanie z Moreirense.

Tego dnia Porto będzie już po inauguracji tegorocznej edycji fazy ligowej Ligi Mistrzów. Zacznie ją dzień wcześniej, meczem z Manchesterem City. Wyzwanie spore, a sygnały, hm..., sprzeczne. „Smoki” wygrały w lidze po raz piąty z rzędu, ale straciły pierwszego gola; po centrze z lewej, piłka prześlizgnęła się po czuprynie Jana Bednarka, a zamykający akcję Deni Pinto  (przy biernej postawie Francisco Moury, lewego obrońcy Porto) dał gościom sensacyjne prowadzenie na Estadio do Dragao. Polski stoper nieco ponad kwadrans później wyrównał: to już nie był czubek głowy, ale czoło dobrze przyłożone do podania z rzutu wolnego. Zebrał zresztą niezłe recenzje, w przeciwieństwie do niepokojąco ospałego Jakuba Kiwiora. Oskar Pietuszewski – wciąż na liście kontuzjowanych.

Warto dodać, że we wtorek na murawie liczba Polaków będzie pokaźna. Spotkanie z MC poprowadzi bowiem Szymon Marciniak ze swą ekipą.

(DaL)

Primeira Liga

5. KOLEJKA

FC Porto – Moreirense 2:1 (Bednarek 37, William Gomes 58 — Pinto 20), Maritimo – Benfica 0:3 (Barreiro 7, 71, Prestianni 82), Estrela Amadora – Famalicao 2:2, Alverca – Sporting Braga 1:2, Sporting Lizbona – Nacional Funchal 2:0, Santa Clara – Rio Ave 4:0; Vitoria Guimaraes – Casa Pia 0:0; poniedziałek: Estoril Praia – Arouca.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się