Debiut już za tydzień?

Jeremy Sochan pożegnał San Antonio pełnym emocji listem. Teraz nowy rozdział kariery w legendarnym klubie z Nowego Jorku.

Sochan był ulubionym graczem Gregga Popovicha. Gdy stary trener odszedł, zaczęły się problemy... Fot. Brad Penner-USA TODAY Sports/SIPA USA/PressFocus

NBA

Sochan po zwolnieniu z San Antonio Spurs nowy klub znalazł błyskawicznie. Nie minęły 24 godziny, gdy Shams Charania z ESPN poinformował, że Polak będzie zawodnikiem New York Knicks. Według wstępnych ustaleń nasz zawodnik oficjalnie dołączy do Knicks już w najbliższy poniedziałek. Kiedy możemy spodziewać się debiutu? "Oczekuje się, że Jeremy Sochan dołączy do Knicks w poniedziałek i będzie dostępny w czwartek przeciwko Pistons, pierwszym meczu po przerwie na Mecz Gwiazd. Podobno możliwość gry w drużynie pretendenta do tytułu z doświadczonym przywództwem była ważna dla Sochana" - informuje Stefan Bondy, dziennikarz New York Post. Zatem niewykluczone, że pierwszy występ w nowym klubie nastąpi w nocy z czwartku na piątek, gdy Nowojorczycy zmierzą się w Madison Square Garden z Detroit Pistons, liderami całej ligi!

Sochan z czołowej drużyny Zachodu przeniósł się do równie mocnego zespołu na Wschodzie. Przypomnijmy, że w grudniowym finale Pucharu Ligi to Knicks wygrali z San Antonio. Nowojorczycy to trzecia drużyna Konferencji Wschodniej z aspiracjami gry w wielkim finale. Knicks próbowali wyciągnąć Sochana z San Antonio jeszcze w trakcie okienka transferowego. Jednak klub z Teksasu nie zgodził się na proponowane warunki (chodziło o wymianę za Francuza Yabusele). W ekipie Mike'a Browna partnerami naszego zawodnika będą tacy gracze jak: Jalen Brunson, Josh Hart, OG Anunoby czy Karl Anthony-Towns i Jose Alvarado.

Sports Illustrated przestrzega przed hurraoptymizmem i przypomina, że o minuty na parkiecie w barwach Knicks Sochanowi łatwo nie będzie. "Gdy drużyna będzie w pełni zdrowa, Sochan nie będzie często pojawiał się na boisku, ale biorąc pod uwagę chęć sztabu Knicks, aby oszczędzać Mitchella Robinsona i dać mu odpocząć, gdy mecze są rozgrywane dzień po dniu, a także przez ogólny brak nawet quasi-wysokich zawodników w składzie poza wspomnianym Robinsonem i Karlem-Anthonym Townsem, powinny pojawić się pewne okazje w dalszej części sezonu" - zauważa magazyn.

Sochan na pożegnanie ze Spurs zamieścił w mediach społecznościowych okolicznościowy list do kibiców.

"Dla miasta San Antonio...

Kiedy zostałem wybrany w drafcie, nie zdawałem sobie sprawy, jak szybko poczuję się tutaj jak w domu. W swoim życiu dużo się przeprowadzałem, a to jest najdłuższy czas, jaki spędziłem w jednym miejscu, odkąd skończyłem 15 lat. Przez wszystkie wzloty i upadki wiele się nauczyłem, stale się rozwijałem i zawsze pozostawałem wierny sobie.

Ta społeczność i kibice przyjęli mnie z otwartymi ramionami od pierwszego dnia! To coś więcej niż koszykówka i będę za to na zawsze wdzięczny. Zawsze będę darzył San Antonio miłością! Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu, a czas pokaże...".

W sieci pojawiły się setki postów kibiców Ostróg, którzy dziękują zawodnikowi za ponad trzy lata spędzone w ich klubie. "Jeremy był zdecydowanie uwielbiany przez kolegów z drużyny i znaczną większość kibiców. Być może to po prostu kwestia złego wyczucia czasu – Spurs zaczęli robić postępy bardzo szybko, a on nie do końca pasował do ich stylu lub obnażał pewne słabe punkty – ale w San Antonio będzie kochany jeszcze przez długi czas" - napisał lokalny reporter, Ty Jager.

Oklahoma City - Milwaukee 93:110, Utah - Portland 119:135, LA Lakers - Dallas 124:104.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się