Dąbrowa Górnicza rządzi w derbach!

W meczu drużyn z województwa śląskiego MKS wygrał na wyjeździe z Euvic GTK Gliwice. – Przegraliśmy przez moje decyzje – przyznał trener gospodarzy.

Jordan Hall był najlepszym zawodnikiem niedzielnego meczu w Gliwicach. Fot. MKS Dąbrowa Górnicza Koszykówka

PGE BASKET LIGA

Długo wyczekiwane derby regionu w Gliwicach. Oba zespoły zaczęły czterema obcokrajowcami i jednym zawodnikiem miejscowym. Lepiej w mecz weszli goście z Dąbrowy Górniczej - za sprawą trzech trójkowych akcji Jordana Halla i Kaliba Boone'a (dwie) odskoczyli na 9:1. Miejscowi nic sobie z tego nie robili, szybko odrobili straty i na koniec pierwszej kwarty był remis (24:24). Kibice w Prezero Arena (zjawiło się ich ponad 4000!) oglądali ciekawy, ofensywny mecz.

Przez większość spotkania scenariusz był podobny - goście prowadzili, zdawali się kontrolować wynik, a miejscowi gonili. GTK cały czas remis miało w zasięgu, problemy pojawiły się w czwartej kwarcie. Dąbrowianie, głównie za sprawą Kountza i Jakuba Musiała, zwiększyli prowadzenie do 14 punktów (77:63 w 35 minucie).

Taka strata była dla Gliwiczan już za duża do odrobienia. Najlepszymi zawodnikami MKS byli Hall (23 punkty, 4 zbiórki, 6 asyst) i Boone (17 punktów, 8 zbiórek, 4 bloki).

Goście byli bardzo pewni na linii rzutów osobistych, trafili 27 na 30 prób (90 procent). - Nie był to nasz idealny mecz, nie ze wszystkiego jesteśmy zadowoleni, ale daliśmy z siebie wystarczająco, by odnieść zwycięstwo. Spróbujemy też poprawić elementy, które były u nas nie takie jak byśmy chcieli i szykujemy się do następnego spotkania - ocenił Marcin Piechowicz, kapitan MKS.

Najlepszymi zawodnikami GTK byli Kacper Gordon (19 punktów, 3 asysty) oraz Milan Suskavcević. Ten drugi zaliczył double double (12 punktów, 10 zbiórek). Na samokrytykę zdobył się po meczu trener Gliwiczan. - Mieliśmy trzy cele na ten mecz: pokonać rywali w punktach z szybkiego ataku, mieć lepszy bilans asyst niż strat oraz utrzymać intensywność gry przez 40 minut. Tylko jeden z tych trzech warunków udało się spełnić. Przegraliśmy ten mecz przez decyzje trenerskie - przyznał Nebojsa Vidić.

◼ Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń - King Szczecin 85:104 (24:23, 23:28, 22:27, 16:26)

TORUŃ: Vander Plas 3 (1x3), Cousins 6, Sakota 27 (3x3), Gaddefors 17, Kulig 7 – Sowiński, Kenig 2, Cowels III 5 (1x3), H. Lipiński 1, Szumański, Kilps 17 (4x3). Trener Srdjan SUBOTIĆ.

SZCZECIN: Chassang 12 (2x3), Gielo 19 (5x3), Sehnal, Reynolds 13 (1x3), Żołnierewicz 19 (1x3) – Porter 21 (4x3), A. Majcherek, Woźniak, Witliński 16, Kostrzewski 4. Trener Maciej MAJCHEREK.

◼ Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz - Zastal Zielona Góra 105:95 (29:21, 30:22, 27:35, 19:17)

BYDGOSZCZ: Ogundiran 12 (1x3), Thomas 12 (2x3), Andersson 9 (1x3), Taylor 28 (3x3), Kłaczek 9 (1x3) – Brembly 11 (1x3), Kamiński 3 (1x3), Kimbrough 16 (4x3), Wińkowski, Nowakowski 5 (1x3). Trener Anders SOMMER.

ZIELONA GÓRA: Garrison 7, Mazurczak 21 (1x3), Sulima, White 6, Beech III 20 (5x3) – Matczak 8 (1x3), Denis 15 (4x3), Brkić 9, Wójcik 9 (1x3). Trener Arkadiusz MIŁOSZEWSKI.

◼ PGE Start Lublin - Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp. 79:84 po dogrywce (13:20, 26:8, 17:24, 16:20, d. 7:12)

LUBLIN: Ramey 13 (1x3), Lottie 19 (1x3), Tass 15 (2x3), Put 6, Williamson 10 (1x3) – Pelczar 3 (1x3), Miśka 8 (1x3), Jõesaar 5 (1x3). Trener Wojciech KAMIŃSKI.

OSTRÓW WIELKOPOLSKI: Jones 17 (3x3), Gołębiowski, Lips 19 (2x3), Hunter 13 (1x3), Parzeński 7 – Billups 9, Wiśniewski 2, Czoska, Bobrov 17 (2x3). Trener Andrzej URBAN.

◼ Euvic GTK Gliwice - MKS Dąbrowa Górnicza 78:89 (24:24, 18:19, 17:22, 19:24)

GLIWICE: Nottage 6, Schwieger 2, Gordon 19 (2x3), Suskavčević 12, Smith 7 – Leniec 6 (2x3), Miguel 13 (2x3), Gray 8 (1x3), Wilczek 5 (1x3). Trener Nebojsa VIDIĆ.

MKS DĄBROWA GÓRNICZA: Lofton 4, Musiał 10 (1x3), Peterka 14 (1x3), Hall 23 (1x3), Boone 17 (1x3) – Wojdała, Kountz 13, Piechowicz 3 (1x3), Hyatt 5 (1x3), Nagel, Woroniecki. Trener Artur GRONEK.

◼ AMW Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 95:70 (26:17, 27:19, 24:14, 18:20)

GDYNIA: Vucić 7, Suurorg 21 (3x3), Stein 22 (3x3), Garbacz 14 (4x3), Lawrence 10 – O'neil 15 (1x3), Łączyński, Polaczuk, Kowalczyk, Nagel, Robinson 6. Trener Mantas CESNAUSKIS.

WROCŁAW: Hickey 14 (2x3), Parsons 8 (2x3), Robinson 9, Egbunu, Nizioł 4 – Wrzeszcz 4, Scruggs 5 (1x3), Kulikowski 2, Moore 14, Sternicki 7 (1x3), Czerniewicz 3 (1x3). Trener Danny FRANCO.

1. Dziki

1

2

102:63

2. Gdynia

1

2

95:70

3. Szczecin

1

2

104:85

4. Dąbrowa Górn.

1

2

89:78

5. Bydgoszcz

1

2

105:95

6. Ostrów Wlkp.

1

2

84:79

7. Legia)

1

2

79:76

8. Słupsk

1

1

76:79

9. Lublin

1

1

79:84

10. Zielona Góra

1

1

95:105

11. Gliwice

1

1

78:89

12. Toruń

1

1

85:104

13. Wrocław

1

1

70:95

14. Sopot

1

1

63:102

15. Włocławek

0

0

0:0

16. Wałbrzych

0

0

0:0

Najbliższe mecze: Włocławek - Wałbrzych (5.10.), Zielona Góra - Legia, Bydgoszcz - Gliwice (oba 9.10.), Dąbrowa Górnicza - Toruń, Szczecin - Wrocław (oba 10.10.).

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się