Czy zarządzanie klubami w Polsce to czarna magia

PARAGRAFY I SPORT - Robert Kiłdanowicz

Dzisiejszy świat podlega nieustannym zmianom i pędzi. Są okresy, w których przyspiesza, a później zwalnia. Okres świąteczno-noworoczny jest takim czasem, w których świat zwalnia, dając czas ludziom na złapanie refleksji, poczynienie przemyśleń i analiz. Postanowiłem przybliżyć naszym Czytelnikom - w większości przecież kibicom - elementy sprawozdań finansowych klubów, które powinny być składane po każdym roku obrotowym do właściwego dla jego siedziby Sądu (Krajowego Rejestru Sądowego). W związku z tym dostępność tych dokumentów finansowych jest powszechna i każdy może sobie przejrzeć publiczną platformę (przez internet), przeanalizować sytuację ulubionego klubu zwłaszcza kwestię podejmowanych w nim decyzji finansowych. Oczywistym jest, że są one napisane trudnym, specjalistycznym językiem - czasami można się zastanawiać czy nie celowo, aby zniechęcić potencjalnych czytelników do zapoznania się z nimi - co w efekcie może powodować, że czytają je tylko osoby do tego zobowiązane, choć też nie zawsze.

Skoro właścicielami większości klubów w Polsce, na Śląsku również, są samorządy lokalne, dobrze byłoby mieć świadomość, w jaki sposób są tam wydawane nasze „obywatelskie” pieniądze. Zachęcam do zrobienia takiego remanentu finansów klubowych właśnie w tym świąteczno-noworocznym okresie. Aby nie „zakopać się” w szczegółach (sprawozdania finansowe to obszerne dokumenty), będzie nas interesowało kilka działów tegoż dokumentu.

Sprawozdania finansowe zawierają dane, które - subiektywnie uznałem - najbardziej będą interesować kibiców m. in., ile dany klub zarobił i na co wydał pieniądze czy też, jakim majątkiem dysponuje. Te informacje są zawarte w trzech wybranych przeze mnie wskaźnikach: rachunku zysków i strat, bilansie oraz zestawieniu zmian
w kapitale (funduszu) własnym.

Rachunek zysków i strat to raport z całkowitych dochodów klubu w roku obrotowym. Tutaj znajdziemy informacje o tym, ile wynosiły w danym roku przychody ze sprzedaży, jakie były koszty działalności operacyjnej, ubezpieczenia społecznego i innych świadczeń oraz, ile wynosiły przychody finansowe, a ile koszty działalności klubu w roku obrotowym. Będą tam również dane o kosztach wynagrodzeń pracowników i osób zatrudnionych na umowę zlecenia albo o dzieło. Dowiemy się z niego również, jakie są wyniki finansowe klubu. Wynik finansowy to przychody pomniejszone o koszty. Analiza pozwoli fanom ocenić, czy sprawdzany klub się rozwija, czy nie, bo jego przychody ze sprzedaży są niższe w porównaniu do roku poprzedniego lub wynik finansowy jest ujemny. Wartość wyniku finansowego świadczy o rentowności klubu. Z tego działu sprawozdania finansowego czytelnik dowie się z czego ma klub największe przychody.

Bilans to zestawienie wartości zasobów majątkowych klubu - zawiera takie dane, jak aktywa (co klub posiada), środki trwałe (majątek rzeczowy klubu), pasywa (tj. tłumaczy czyje są pieniądze, za które klub kupuje) rezerwy na świadczenia emerytalne, fundusze specjalne i inne. W tym dziale można znaleźć informacje o wartości firmy (klubu), co jest kluczowe dla osób, które chcą go kupić, oraz dla inwestorów.

Zestawienie zmian w kapitale (funduszu) własnym to dział, gdzie można odszukać informacje o tym, ile wynosi kapitał (fundusz) własny na początek okresu, a ile po korekcie oraz ile wynosił w tym obszarze zysk z lat ubiegłych na koniec danego roku obrotowego.

W tym dziale można też sprawdzić wysokość kapitału zakładowego oraz wszelkie zmiany, które są z nim związane. Podstawowym problemem funkcjonalnym polskich klubów, zwłaszcza z większościowym kapitałem samorządu lokalnego, jest ich nierentowność, co w dłuższym okresie powoduje skonsolidowaną stratę w prowadzonej działalności. Kluczem do zmiany tej tendencji jest zdefiniowanie, co generuje wysokie koszty i/lub zbyt niskie przychody w działalności tych klubów. Kluczem są umiejętności w zarządzaniu takimi spółkami (klubami) i magistrat nie potrafi skutecznie kontrolować takiego mechanizmu zarządzania. 

Powoduje to niezbędność dofinansowania takiej niewydolnej spółki (klubu), najczęściej odbywa się poprzez dokapitalizowanie spółki w ramach emisji nowych akcji - jest to okoliczność neutralna dla spółki pod względem podatkowym. Negatywnymi następstwami takiego kroku są nieuzasadniona nieproporcjonalnie wysoka kwota nominalnego kapitału zakładowego (podstawowego) takiego klubu, nierzadko ponad 100 milionów złotych - co w żaden sposób nie jest miarodajne, wycena rynkowa takich klubów jest znacznie niższa. Kolejną konsekwencją jest okoliczność, że takie dokapitalizowanie w istocie sprawy jest „zasypywaniem” straty z bieżącego okresu lub ubiegłych lat działalności i jest przez klub natychmiast „konsumowane”, a takie środki powinny pozostawać w spółce. Według mnie to wyjątkowo niefortunny schemat działania, lecz tak to zwykle funkcjonuje w praktyce.

W tej całej opowieści nie chodzi wcale o to, żeby być od razu specjalistą od finansów spółek kapitałowych lecz bardziej mieć orientacyjną wiedzę pozwalającą zaobserwować trendy pojawiające się w ukochanym klubie.

Pozostawiam Czytelnikom swój adres robert.kildanowicz@dzienniksport.com.pl z propozycją, aby sugerowali problematykę prawną w sporcie, którą warto się zająć w kolejnych felietonach.

_______________________________________
* Robert Kiłdanowicz jest doktorem nauk prawnych. W przeszłości występował m.in. w I-ligowych (wg dzisiejszego nazewnictwa ekstraklasowych) zespołach Stomilu Olsztyn, Widzewa Łódź czy Śląska Wrocław.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się