Czy to jest przełom?

Prezydent Arkadiusz Wiśniewski osobiście zaprosił kibiców Wisły na trybuny Itaka Areny. Mecz podwyższonego ryzyka przebiegł spokojnie.

Arkadiusz Wiśniewski (z lewej) i Jarosław Królewski, czyli spotkanie Odry z Wisłą... Fot. Mateusz Porzucek / Press Focus

ODRA OPOLE

Spór o zakaz wejścia sympatyków Wisły Kraków na polskie stadiony trwa od 5 sierpnia 2023 roku. To wtedy w trakcie turnieju fanów „Białej Gwiazdy” w Radłowie pod Tarnowem pojawili się tak zwani „Łowcy Flag” i doszło do starcia. Jego uczestnicy posługiwali się niebezpiecznymi narzędziami: maczetami, racami, petardami i pałkami. Policja zastała na miejscu nieprzytomnego mężczyznę – 40-letniego mieszkańca Bielska-Białej – którego nie udało się uratować.

Od tego momentu zdecydowana większość stadionowej społeczności, nazywając sprawców zdarzenia identyfikujących się z Wisłą mordercami, uznała, że nie wpuści fanów tego klubu na swoje obiekty. Władze klubowe i miejskie powołując się na decyzje o remoncie trybuny gości, awarii systemu kontroli wejścia w sektorze przyjezdnych, albo inne – mniej lub bardziej prawdopodobne – usterki, odmownie traktowały próby dotarcia sympatyków 13-krotnego mistrza Polski na mecze wyjazdowe.

Królewski gambit

W dodatku krakowscy chuligani jak jedynie nie podpisali „paktu antysprzętowego”, czyli porozumienia (pseudo)kibiców, że w „ustawkach” nie będą wobec siebie używali niebezpiecznego sprzętu. Prezes Wisły Jarosław Królewski rok temu zakpił sobie z tego paktu, a ponieważ niczego to nie zmieniło w stosunku klubów do sympatyków Białej Gwiazdy, poszedł dalej. Gdy władze Śląska Wrocław, w porozumieniu z kibicami (a może raczej – pod ich naciskiem) ogłosiły, że nie wpuszczą zorganizowanej grupy przyjezdnych z podwawelskiego grodu na stadion we Wrocławiu, większościowy akcjonariusz krakowskiej spółki ogłosił, że drużyna lidera Betclic 1. Ligi nie pojedzie na mecz.

Trzy punkty za milion

Efekt? Śląsk wprawdzie wygrał walkowerem 3:0, ale musi zapłacić PZPN-owi milion złotych kary. I wtedy głos zabrał kibicujący niebiesko-czerwonym prezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski, który najpierw uszczypliwie stwierdził: „Czy Odra dopisze sobie 3 punkty w meczu z Wisłą? Wystarczy nie wpuścić kibiców gości na mecz. Tak robi Śląsk Wrocław”, by – kontynuując już w poważnym tonie – zauważyć: „W tym konflikcie piłka i jej kibice tracą najbardziej. Zapraszamy piłkarzy i kibiców Wisły na stadion. Niech wygra lepszy! Niech wygra sport i widowisko, na które czekają kibice. Futbol jest najważniejszy!”.

Gra w tysiąca

Do stolicy polskiej piosenki przyjechało więc tysiąc kibiców Wisły, którzy po skrupulatnej kontroli - mecz był uznany za wydarzenie podwyższonego ryzyka - weszli na trybuny Itaka Areny, żeby dopingować swój zespół. W sumie na widowni zasiadło 9865 widzów, a na kilkadziesiąt minut przed pierwszym gwizdkiem spiker ogłosił, że właśnie został sprzedany ostatni bilet. Wprawdzie nowoczesny opolski stadion, obchodzący w dniu meczu z Wisłą pierwszą rocznicę użytkowania, ma pojemność 11600, ale trzeba było wydzielić strefy buforowe. Generalnie zaś widowisko przebiegło spokojnie.

Pod prąd

Mówiąc krótko władze Opola i Odry popłynęły pod prąd. Czy to jest przełom, czy tylko wyłom w polskiej I-ligowej rzeczywistości, pewnie niebawem się okaże. Na razie jest to nowość, nad którą można przejść do porządku dziennego, czyli popatrzeć na murawę. Efektem 100-minutowej gry (z doliczonym czasem) było 12 strzałów Odry i 7 Wisły. Także w uderzeniach celnych Opolanie mieli lepszy bilans 5:3, a w rzutach rożnych (5:5) tak jak i w zdobytych bramkach (1:1) odnotowaliśmy remis. To już trzeci mecz niebiesko-czerwonych pod wodzą Piotra Plewni, który może się pochwalić mianem niezwyciężonego, bo po przejęciu zespołu prowadzonego wcześniej przez Jarosława Skrobacza, zaliczył zwycięstwo 3:2 w Pruszkowie oraz dwa wyniki 1:1: w Łodzi z ŁKS-em i Wisłą w Opolu. Podczas przerwy na reprezentację sztab szkoleniowy Odry będzie miał czas na pracę nad szczelnością obrony, bo to w tej chwili największy problem 13. drużyny tabeli.

Jerzy Dusik

Sektor dla gości na Itaka Arenie pełen... gości. Z Krakowa! Fot. Mateusz Porzucek / Press Focus

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się