Czy to drużyna na podium?
Wszyscy Polacy zakwalifikowali się do niedzielnego turnieju indywidualnego, ale nie zachwycili.
Paweł Wąsek będzie liderem Polaków w dzisiejszym konkursie drużynowym. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Już dwie serie treningowe pokazały, że kontakt z najlepszymi może nawiązać tylko Wąsek, który w obu był najlepszy z naszych skoczków. Pierwszą serię wygrali Norweg Johann Andre Forfang (133 m) i Austriak Jan Hoerl (134 m). Jedenaste miejsce zajął Wąsek (126,5 m), Dawid Kubacki był 18. (130 m), Aleksander Zniszczoł 29. (123 m), Kamil Stoch 47. (123 m), a Jakub Wolny 48. (120,5 m). W drugiej najdalej skoczył triumfator Turnieju 4 Skoczni, Daniel Tschofenig (143,5 m), który wyprzedził Hoerla (141 m) i Norwega Kristoffera Eriksena Sundala (137,5 m). Wąsek skoczył 138 m i był szósty. Wolny 17. (130 m), Kubacki 19. (130,5 m), Stoch 22. (130,5 m), Zniszczoł 31. (129 m).
W kwalifikacjach, w których sędziowie obniżali belkę z 15. do 13., Wąsek (przed jego skokiem obniżono ją na 14.) miał 136,5 m w dobrym stylu i długo był w ścisłej czołówce, ale ostatecznie zajął 7. miejsce. Długo prowadził Forfang po kapitalnym skoku na 140 m, ale nie utrzymał prowadzenia i nie zarobił tradycyjnej premii. Skaczący jako ostatni lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Tschofenig uzyskał 136,5 m, ale z niższej belki (13.) i dostał wysoką rekompensatę za wiatr. To dało mu wygraną w kwalifikacjach. Trzecie miejsce zajął Laniszek. Zaskoczeniem był kolejny w ostatnich tygodniach słaby występ niedawnego lidera PŚ, Niemca Piusa Paschke. Skoczył zaledwie 118 metrów i zajął dopiero 37. miejsce.
Pozostali Polacy nie błysnęli. Kubacki był 23., Zniszczoł - 24., Stoch - 26., Wolny - 31. Trener Thurnbichler miał więc po treningach i kwalifikacjach trochę kłopotów na kogo postawić w sobotnim konkursie drużynowym. Ostatecznie wziął pod uwagę klasyfikację z kwalifikacji i do drużyny „nie załapał” się ostatni w nich Wolny. Zdecydowanymi faworytami dzisiejszego konkursu będą Austriacy, wśród których wysoką formą imponuje Tschofenig.
Konkursy drużynowe odbywają się na Wielkiej Krokwi od 2013 roku. Wtedy Polacy po raz pierwszy stanęli na podium, zajmując trzecie miejsce. W sumie na podium stali sześciokrotnie, raz - w 2018 roku w składzie: Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch - wygrywając. Najczęściej triumfowali Niemcy - czterokrotnie, a Słoweńcy i Austriacy po trzy razy.
Ciekawostką jest fakt, że najlepiej spisujący się z Polaków Paweł Wąsek, jeszcze nigdy w karierze nie stał na podium konkursu indywidualnego w Pucharze Świata. Ale w styczniu 2023 roku wraz ze Stochem, Kubackim i Piotrem Żyłą w Zakopanem zajął drugie miejsce w drużynówce. Czy Polacy będą w stanie stanąć na podium w tym roku? Bardzo byśmy tego chcieli, podobnie jak i tego, żeby udało się to wreszcie Wąskowi w rywalizacji indywidualnej. On sam tak powiedział przed zawodami na Wielkiej Krokwi. - Mam świadomość, że ci najlepsi nie są strasznie daleko. Będę walczył, żeby ich złapać. Mam nadzieję, że to będzie udany weekend i będę mógł być z siebie zadowolony. Liczę na dobre, sprawiedliwe warunki do skakania.
Wyniki kwalifikacji: 1. Daniel Tschofenig (Austria) - 136,5 m, 153,3 pkt, 2. Johann Andre Forfang (Norwegia) - 140 m, 151,7, 3. Anże Laniszek (Słowenia) - 138 m, 150,0, 4. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) - 132,5 m, 148,6, 5. Maximillian Ortner (Austria) - 139 m, 147,5 pkt ... 7. Paweł Wąsek - 136,5 m, 144,4, 23. Dawid Kubacki - 126,5 m, 125,8, 24. Aleksander Zniszczoł - 125 m, 125,4, 26. Kamil Stoch - 125,5 m, 124,6, 31. Jakub Wolny - 123 m, 120,1
polska reprezentacja stała na podium konkursu drużynowego w Zakopanem.
W 2013 roku zajęła trzecie miejsce;
2016 – 3.
2017 – 2.
2018 – 1.
2019 – 3.
2021 – 2.
2023 – 2.
PROGRAM
15.00 - seria próbna
16.15 - konkurs drużynowy
Niedziela, 19 stycznia
16.00 - konkurs indywidualny
- (awa)
