Czwarte podejście Lublinianek
W Lublinie we wtorek zobaczymy w akcji jedną z najlepszych obecnie zawodniczek Euroligi.
W pierwszym meczu w Stambule gospodynie wysoko pokonały zespół z Lublina. Jak będzie w rewanżu? Fot. Facebook LOTTO AZS UMCS Lublin/Ahmet Tokyay
Rozpoczyna się runda rewanżowa fazy grupowej kobiecej Euroligi. AZS UMCS bez wygranej zamyka tabelę grupy D. We wtorek do Lublina przyjeżdża turecki Emlak Konut, który przed niespełna miesiącem wysoko pokonał Akademiczki 85:61.
Rywale to zespół o stosunkowo krótkiej historii. Klub założono przed dziesięciu laty, po wygraniu drugiej ligi tureckiej w sezonie 2021/22 na stałe zagościł w tureckiej Superlidze. Głównym sponsorem i założycielem klubu jest Emlak Konut GYO – największa w Turcji firma zajmująca się inwestycjami na rynku nieruchomości (odpowiednik państwowego dewelopera). Kluczową postacią i absolutną liderką drużyny w tym sezonie jest Stephanie Mavunga. To środkowa dobrze znana polskim kibicom – posiada polskie obywatelstwo, występuje w naszej reprezentacji, a wcześniej święciła sukcesy w barwach BC Polkowice.
Amerykanka zajmuje obecnie drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych snajperek Euroligi (17.8 punktu na mecz), jest liderką klasyfikacji zbiórek (10.8 na mecz), bloków (1.8 na mecz) oraz efektywności (średnia 25.0). Kilka dni temu została wybrana do najlepszej piątki października Euroligi. "Odkąd tylko założyła koszulkę Emlak Konut, Mavunga seryjnie dostarcza znakomite, wszechstronne występy. Jej wyśrubowany wskaźnik efektywności doskonale odzwierciedla to, jak wielki wpływ ma na niemal każdy element gry. Czy jednak środkowa zdoła poprowadzić beniaminka do historycznego, pierwszego awansu do Final Six i utrzymać się w wyścigu po statuetkę MVP?" - czytamy na stronie Euroligi.
Emlak zajmuje obecnie siódme miejsce w tabeli tureckiej ekstraklasy, ma na koncie 2 wygrane i 4 porażki. W Eurolidze ekipa Mavungi wygrała raz w trzech meczach i zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Lublinianki, jeśli mają szukać punktów w Europie, to właśnie w takim meczu jak ten wtorkowy z Emlakiem.
- Mavunga jest nam dobrze znana od lat. W pierwszym meczu zagrała rewelacyjnie. Obronę przeciw niej musimy poprawić. Wiemy, jakie rywalki mają słabości. Będziemy chcieli wykorzystać grę na pick&rollu, by wyciągnąć ich graczy i stworzyć sobie szanse. We wtorek wyjdziemy pozytywnie naładowani, by to spotkanie u siebie z wyżej notowanym rywalem wygrać - zapowiada Marek Lebiedziński, trener AZS UMCS.
(pp)
TERMINARZ
◾ Lublin, 18.00: Lotto AZS UMCS Lublin - Emlat Konut
FIBA Eurocup Kobiet◾ Wrocław, 18.30: Ślęza - CIMSA CBK Mersin
◾ Wrocław, 19.00: Śląsk - Cosea JL Bourg-en-Bresse
Liga Mistrzów◾ Warszawa, 18.00: Legia - Galatasaray MCT Technic
FIBA Eurocup Kobiet◾ Serres, 17.00: Panserraikos - PRO-NETWORK ENEA AJP Gorzów Wlkp.
◾ Landerneau, 19.30: Landerneau Bretagne Basket - ENEA AZS Politechnika Poznań
FIBA Europe Cup◾ Parnu, 18.00: BC Parnu - King Szczecin
◾ Warszawa, 19.00: Dziki - MZT Skopje Aerodrom
◾ Zielona Góra, 19.00: Zastal - Dinamo Bukareszt
