Cztery lata za niewinność

Gdy Luka Vusković czarował ekstraklasę w Radomiaku, jego starszy brat... walczył w sądach z najdłuższym zawieszeniem w historii.

Mario Vusković wreszcie mógł dotknąć piłkę razem z pozostałymi zawodnikami HSV. Fot. HSV

NIEMCY

W styczniu 2024 roku Radomianie dokonali formalnego wypożyczenia z Hajduka Split. Wiadome jednak było, że blisko 17-letni supertalent Luka Vusković to już w praktyce piłkarz Tottenhamu. Chorwacki obrońca był rewelacyjny, więc Spurs stopniowo podnosili mu poprzeczkę. Po Radomiaku wysłali go do belgijskiego Westerlo, a w zeszłym sezonie – ogrywali w niemieckim HSV (tego lata sprzedali go za ponad 50 mln euro do Brighton). Vusković w Hamburgu był razem ze swoim starszym o sześć lat bratem, Mario, również stoperem. Zagrać... jednak ze sobą nie mogli.

Sprawy hormonalne

Wszystko to było skutkiem aż czteroletniego zawieszenia za doping, jakim został ukarany M. Vusković. Do HSV trafił z Hajduka w 2021 roku, a we wrześniu 2022 wydano na niego jakże bolesny wyrok – początkowo dwuletni, potem przedłużony. Był to efekt wykrycia w jego organizmie niedozwolonego EPO, czyli erytropoetyny, hormonu stymulującego produkcję czerwonych krwinek. Vusković od początku wskazywał (i nadal wskazuje) na swoją niewinność. Z odwołaniami ruszył do sądów i trybunałów, ale jedyne, co wywalczył, to wspomniane... przedłużenie w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu, słynnym lozańskim CAS. Kara nie dotyczyła tylko grania meczów. Chorwat nie mógł pojawiać się w szatni, brać udziału w treningach; słowem – być obecnym w życiu drużyny. Dla HSV był to ogromny cios, bo Vusković był uważany za ogromny talent – może nie taki jak młodszy brat, ale wystarczający do wielomilionowego transferu.

Błędy i nieprawidłowości

Piłkarz na różne sposoby próbował udowodnić swoją niewinność – argumentował nieprawidłowości i błędy związane z pobranymi próbkami czy laboratoryjną procedurą SAR-PAGE. Wskazywał też na ograniczone kwalifikacje osób odpowiedzialnych za interpretację wyników badania. Żadne jego dowody nie przekonywały jednak sądzących, wskutek czego Vusković trafił w czteroletni niebyt. Niektórzy wskazywali, że jego adwokaci obrali nieodpowiednią linię obrony – koncentrując się na nieprawidłowościach, a nie na samym zastosowaniu (lub nie) dopingu i EPO.

W klubie od początku stanęli po stronie piłkarza – działacze, piłkarze, kibice. Powszechny i popularny stał się slogan „Free Vusković” i jego niebyt w końcu dobiega końca. Zakaz straci swoją moc w dzień jego 25. urodzin, czyli 16 listopada. Teoretycznie więc obrońca będzie mógł zagrać w pierwszym meczu po przerwie reprezentacyjnej, w wielkich Nordderby z Werderem Brema! Do tego oczywiście daleka droga, ale Chorwat jest coraz bliżej. We wtorek odbył pierwszy po czterech latach (legalny) trening z zespołem – a nie był to zwykły trening!

Bezapelacyjnie najgorsi

Niby tylko zwykły powrót piłkarza, ale zainteresowanie kibiców było tak duże, że Hamburg zorganizował zajęcia na płycie głównego stadionu, wpuszczając na trybuny ponad 7 tysięcy fanów! Wśród nich znaleźli się nawet byli koledzy Vuskovicia z HSV czy trener Tim Walter, który prowadził drużynę parę lat temu. Media były wszechobecne, powstawały reportaże, klub relacjonował powrót godzina po godzinie... Sam Chorwat nie może jeszcze udzielać się medialnie czy marketingowo, ale radość okazywali inni. W kadrze jest dziś tylko dwóch piłkarzy pamiętających go z boiska – bramkarz Daniel Heuer Fernandes i obrońca Miro Muheim. Co ciekawe, Vusković zaprezentował się podobno z kapitalnej strony fizycznej! Przez te cztery lata nie zaniedbał się, a zainwestował wiele prywatnych środków, by trzymać formę. A forma... Hamburgowi się przyda. Po trzech kolejkach to bezapelacyjnie najgorszy zespół Bundesligi;bez punktu i z bilansem goli 0:12!

Piotr Tubacki


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się