Czołówkę diabli wzięli!

Manchester United przeżywa chwile chwały. Po dwóch świetnych występach ograł wicelidera i lidera Premier League!

David Raya nie miał wiele do powiedzenia, gdy kiwał go Bryan Mbeumo. Fot. PAP/EPA

ANGLIA

W derbach Manchesteru United rozstawili graczy City po kątach. Uśmiechnął się wtedy Arsenal, który co prawda tylko bezbramkowo zremisował z Nottingham Forest, no ale chociaż minimalnie odsunął się od Obywateli. Po wczoraj... śmieją się gracze Pepa Guardioli. United trenera Michaela Carricka nie bierze bowiem jeńców i tym razem wygrał na terenie Arsenalu!

To było spotkanie wielowątkowe, ale najważniejsza historia dotyczyła wyniku – Czerwone Diabły pokonały Kanonierów 3:2! Arsenal przegrał pierwsze spotkanie u siebie w tym sezonie Premier League i po raz pierwszy – licząc wszystkie mecze i rozgrywki – stracił 3 bramki. Londyńczycy od początku mieli ciężko, ale objęli prowadzenie po samobóju Lisandro Martineza – i wtedy coś złego zaczęło się z nimi dziać. Zaczęli popełniać błędy i po jednym z nich (strata Martina Zubimendiego) Bryan Mbeumo wyrównał.

Na początku drugiej połowy piękną bramkę z dystansu (od poprzeczki) zdobył natomiast Patrick Dorgu – więc gole strzelali ci sami gracze, co w meczu z City (2:0)! W 84 minucie gospodarze, po wielu trudach, wyrównali, ale chwilę później znowu przegrywali, bo tym razem Matheus Cunha popisał się znakomitą „bombą” zza pola karnego! Co ważne w tym przypadku, Brazylijczyk był pierwszym zmiennikiem MU w tym sezonie Premier League, który strzelił gola!

United po raz pierwszy w tym sezonie wskoczyli do top 4, zaś Arsenal w 3 ostatnich meczach... zdobył 2 punkty – lub jak kto woli: stracił 7. Jego przewaga nad duetem City – Aston Villa (które w weekend wygrały swoje mecze) wynosi obecnie 4 „oczka”, więc nie jest już tak kolorowo; a na pewno nie tak, jak mogłoby być. – To rozczarowujące. Kiedy jest się na szczycie, oczekuje się wygranej na swoim terenie, zwłaszcza z United. Nie było agresji, wielu zawodników zawiodło. Nadal mają 4 punkty przewagi, ale pojawiają się pytania o siłę mentalną zespołu. Nie chodzi tylko o przegraną, ale sposób, w jaki do niej doszło. Potrzeba lidera, by podnieść ducha drużyny – mówił były znakomity pomocnik Arsenalu, Patrick Vieira.

Piotr Tubacki

◼ Arsenal – Manchester United 2:3 (1:1)

1:0 – Martinez (29, sam.), 1:1 – Mbeumo (37), 1:2 – Dorgu (50), 2:2 – Merino (84), 2:3 – Cunha (87)

ARSENAL: Raya – Timber, Saliba, Magalhaes, Hincapie (58. White) – Odegaard (58. Merino), Zubimendi (58. Eze), Rice – Saka, Jesus (58. Gyokeres), Trossard (75. Madueke).

UNITED: Lammens – Dalot (88. Mazraoui), Maguire, Martinez, Shaw – Casemiro, Mainoo – Diallo, Fernandes, Dorgu (81. Sesko) – Mbeumo (69. Cunha).


◾ West Ham United – Sunderland 3:1 (3:0)

1:0 – Summerville (14), 2:0 – Bowen (28), 3:0 – Fernandes (43), 3:1 – Brobbey (66)

Burnley – Tottenham Hotspur 2:2 (1:1)

0:1 – van de Ven (38), 1:1 – Tuanzebe (45), 2:1 – Foster (76), 2:2 – Romero (90)

Fulham – Brighton and Hove Albion 2:1 (0:1)

0:1 – Ayari (28), 1:1 – Chukwueze (72), 2:1 – Wilson (90+2)

Manchester City – Wolverhampton Wanderers 2:0 (2:0)

1:0 – Marmoush (6), 2:0 – Semenyo (45+2)

Bournemouth – Liverpool 3:2 (2:1)

1:0 – Evanilson (26), 2:0 – Jimenez (33), 2:1 – van Dijk (45), 2:2 – Szoboszlai (80), 3:2 – Adli (90+5)

Brentford – Nottingham Forest 0:2 (0:1)

0:1 – Jesus (12), 0:2 – Awoniyi (79)

Crystal Palace – Chelsea 1:3 (0:1)

0:1 – Estevao (34), 0:2 – Pedro (50), 0:3 – Fernandez (64), 1:3 – Richards (88)

Newcastle United – Aston Villa 0:2 (0:1)

0:1 – Buendia (19), 0:2 – Watkins (88)

Poniedziałek: Everton – Leeds (21.00)

1. Arsenal

23

50

42:17

2. Man. City

23

46

47:21

3. Aston Villa

23

46

35:25

4. Man. Utd

23

38

41:34

5. Chelsea

23

37

39:25

6. Liverpool

23

36

35:32

7. Fulham

23

34

32:32

8. Brentford

23

33

35:32

9. Newcastle

23

33

32:29

10. Sunderland

23

33

24:26

11. Everton

22

32

24:25

12. Brighton

23

30

33:31

13. Bournemouth

23

30

38:43

14. Tottenham

23

28

33:31

15. Crystal Palace

23

28

24:28

16. Leeds

22

25

30:37

17. Nottingham

23

25

23:34

18. West Ham

23

20

27:45

19. Burnley

23

15

25:44

20. Wolverhampton

23

8

15:43

1-4 – LM, 5 – LE, 18-20 – spadek

STRZELCY
20 – Haaland (Man. City) 
16 – Thiago (Brentford) 

11 – Semenyo (Bournemouth/Man. City)


PROGRAM 24. KOLEJKI

31.01: Brighton – Everton, Leeds – Arsenal, Wolverhampton – Bournemouth (wszystkie 16.00), Chelsea – West Ham (18.30), Liverpool – Newcastle (21.00), 1.02: Aston Villa – Brentford, Man. Utd – Fulham, Nottingham – Crystal Palace (wszystkie 15.00), Tottenham – Man. City (17.30), 2.02: Sunderland – Burnley (21.00)

Championship

Derby – West Brom 1:1, Middlesbrough – Preston 4:0, Millwall – Charlton 4:0, Birmingham – Stoke 1:1, Blackburn – Watford 1:1, Bristol City – Sheffield Wed. 2:0, Hull – Swansea 2:1, Leicester – Oxford 1:2, QPR – Wrexham 2:3, Sheffield Utd – Ipswich 3:1, Portsmouth – Southampton

Czołówka tabeli

1. Coventry

28

58

61:31

2. Middlesbrough

29

55

46:29

3. Ipswich

28

50

48:27

4. Hull

28

50

47:40

5. Millwall

29

49

36:35

6. Wrexham

29

44

43:37

Szkocja

Aberdeen – Livingston 6:2, Falkirk – Hibernian 4:1, Motherwell – Kilmarnock 4:0, Hearts – Celtic 2:2, Rangers – Dundee 3:0

Czołówka tabeli

1. Hearts

23

51

44:19

2. Rangers

23

47

37:17

3. Celtic

23

45

41:23

4. Motherwell

23

40

35:17

5. Hibernian

23

35

38:28

6. Falkirk

23

33

27:29


POLACY NA WYSPACH

Premier League

Matty Cash (Aston Villa)

90 min

Łukasz Fabiański (West Ham)

kontuzja

Championship

Krystian Bielik (West Brom)

do 74 min

Michał Helik (Oxford)

kontuzja

Olaf Kobacki (Sheffield Wed.)

ławka

Przemysław Płacheta (Oxford)

kontuzja

Jakub Stolarczyk (Leicester)

90 min

Szkocja

Maksymilian Stryjek (Kilmarnock)

kontuzja

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się