Czołówka w odwrocie

LIGOWIEC - Michał Zichlarz

Prowadzące po pierwszej części rozgrywek Wisła i Górnik są w głębokiej defensywie, choć ligowa tabela jeszcze tego nie pokazuje, bo i ekipa z Mazowsza, i Zabrzanie nadal są w ścisłej ligowej czołówce. W dwóch ostatnich kolejkach zespoły te wspólnie zdobyły jednak zaledwie punkt. Górnicy zremisowali tydzień temu w Niecieczy, w sobotę nie dali rady Portowcom, podobnie jak Nafciarze, którzy przegrali najpierw u siebie z Widzewem, a teraz przy Łazienkowskiej.

Czy tego można było się spodziewać? No cóż, na pewno oczekiwania były – i są – takie, żeby walczyć o wysokie miejsca na koniec rozgrywek. Płocczanie na podium ekstraklasy nie byli jeszcze nigdy, Górnik po raz ostatni dawno, dawno temu, bo w 1994 roku. Jak się zdaje, jesienią trenerzy w obu klubach wyciągnęli ze swoich drużyn maksa, teraz wszystko wraca do normy. Drużyna z Płocka jest przecież ledwie beniaminkiem, z kolei zespół z Zabrza poprzedni sezon skończył na odległym 9. miejscu i kto wie, patrząc na to, co ma miejsce teraz, czy nie będzie podobnie? Tym bardziej że tabela jest mocno spłaszczona, a między Górnikiem i przedostatnim Widzewem jest ledwie dziesięć punktów różnicy. To niewiele na dwanaście kolejek przed końcem sezonu.

Przegrał Górnik, przegrała Wisła, nie wygrał też lider z Białegostoku, który w ostatnich dniach też jest w odwrocie, co pokazały ostatnie mecze – w Lidze Konferencji z rezerwami Fiorentiny i w niedzielę z Radomiakiem. Też różnie mogło być, gdyby Sławomir Abramowicz w końcówce nie wygrał pojedynku z Capitą. Ale drużyna Adriana Siemieńca wciąż przewodzi, mając jeszcze w zanadrzu zaległy mecz z GieKSą u siebie.

Na koniec 22. kolejki ciekawie zapowiadający się mecz w Lubinie. Zagłębie staje przed szansą doszlusowania do ścisłej czołówki. W pierwszym meczu tego roku – z Katowiczanami u siebie – mu nie wyszło. Gdyby Miedziowi wygrali tamto spotkanie, to prowadziliby w tabeli. Ale jak się skończyło – pamiętamy; GKS wygrał. Teraz ekipa Leszka Ojrzyńskiego podejmuje rewelację z Gdańska i znowu będzie ciekawie, bo Zieloni-biali w bieżących rozgrywkach punktują dobrze zarówno w spotkaniach rozgrywanych w domu, jak i na wyjazdach, i też mają chrapkę – mimo pięciu karnych punktów – na eksponowaną lokatę.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się